Dom bywa przyczyną złego stanu naszego zdrowia, a może nas nawet zabić

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 12 października 2019 07:17

Za przedwczesną śmiertelność Polaków odpowiadają między innymi używki i zła dieta. Jednak wśród czynników wpływających na zdrowie olbrzymie znaczenie odgrywa także otoczenie, w jakim przebywamy. To w domu może tkwić przyczyna problemów alergologicznych, oddechowych, kardiologicznych czy nawet psychicznych.

Dom bywa przyczyną złego stanu naszego zdrowia, a może nas nawet zabić
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

- W samej Warszawie ok. 50 tysięcy osób ma problemy zdrowotne, za które odpowiadają ich mieszkania, a konkretnie grzyby jakie w nich się znajdują. Chodzi o 16 tysięcy lokali komunalnych bez centralnego ogrzewania, w efekcie czego ściany domów są przemarznięte i zagrzybione. Grzyby te atakują płuca, układ nerwowy, a nawet serce. Mogą też odpowiadać za powstawaniem chorób nowotworowych - wyjaśnia dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, wspomagający działania Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Grzyby i ich toksyny
Dodaje: - Ekspozycja na grzyby pleśniowe w budynkach mieszkalnych może mieć różne konsekwencje zdrowotne. Problemy te szczególnie dotykają osoby cierpiące na astmę, alergię lub inne choroby przewlekłe. U osób wrażliwych mogą one wywołać zaostrzenie istniejących chorób jak POChP.

Jak wyjaśnia doktor, grzyby wytwarzają szkodliwe toksyny, w tym najgroźniejsze Aspergillus flavus, które mogą być przyczyną nowotworów. Ekspert zwraca uwagę, że inhalacja toksyn może wywierać nawet dziesięciokrotnie silniejszy efekt toksyczny niż narażenie na nie przez skórę czy drogi pokarmowe, gdzie zachowanych jest większość reakcji obronnych organizmu. Dzieje się tak, ponieważ te łatwo przenikają przez barierę naczyń włosowatych w pęcherzykach płucnych, bezpośrednio do krwiobiegu.

W opinii dr. Sutkowskiego skażenie toksynami grzybów jest bardzo dużym problemem i dotyczy całego kraju. - Najczęściej zagrzybienie obejmuje pomieszczenia sanitarne: łazienki, toalety, ale także kuchnie, piwnice czy balkony. Szkodzące nam mikroorganizmy mogą w pomieszczeniach być aktywne latami. Badania pokazują, że prątki gruźlicy w plwocinie wykazują przeżywalność nawet po ponad rok.

- Dlatego, jeżeli mamy nawracające problemy skórne, alergie, różnego rodzaju przypadłości ze strony układu oddechowego albo chociażby w danych pomieszczeniach odczuwamy dyskomfort psychiczny warto sprawdzić, czy winowajca nie kryje się w naszych murach. I trzeba pamiętać, że nie wszystkie szkodzące nam mikroorganizmy są dostrzegalne naszym wzrokiem. Niekiedy ich obecność można stwierdzić dopiero w trakcie specjalistycznych badań. Tak samo walka z ich unicestwieniem wymaga często ściśle określonego postępowania - komentuje.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum