Wirtualna Polska/Rynek Zdrowia | 19-07-2019 11:13

Doktor Google lekarzem pierwszego kontaktu?

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Biostat, w których pytano o źródło wiedzy na temat swojego stanu zdrowia aż 87,7 proc. ankietowanych wskazało na internet. Najliczniejszą grupę pacjentów "doktora Google'a" stanowią ludzie w przedziale wiekowym 18-29 lat (91 proc.) i osoby z wykształceniem podstawowym (95,5 proc.). To oznacza, że internet staje się lekarzem pierwszego kontaktu?

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Badanie przeprowadzono w dwóch falach w półrocznym odstępie. I choć początkowo lekarz rodzinny był wskazywany jako pierwsze źródło informacji przez 72,8 proc. ankietowanych, to pół roku później wskazywało go aż 91,2 badanych.

Przedstawiciele każdej grupy wiekowej niezależnie od wykształcenia w większości ufają w diagnozy znalezione w internecie. A do specjalisty udaje się maksymalnie 6 na 10 Polaków, co nie powinno dziwić biorąc pod uwagę czas oczekiwania na taką wizytę w ramach NFZ.

Zaufanie do internetowych diagnoz nie jest domeną Polaków, o czym przekonują twórcy brytyjskiego programu "Lekarz potrzebny od zaraz". W serialu wielu z pacjentów przyczyn swoich dolegliwości szukało na internetowych forach. W takich przypadkach strach często bierze górę nad rozsądkiem i zwykły ból głowy urasta do rangi choroby zagrażającej życiu. Twórcy programu opowiadają o losach bohaterów i towarzyszą tym z nich, którzy faktycznie wymagają specjalistycznej opieki.

Więcej: wp.pl