Czy sprawa Charliego Garda otworzyła puszkę pandory?

Autor: Radio Zet/Rynek Zdrowia • • 01 sierpnia 2017 10:25

Choroba i śmierć nieuleczalnie chorego Charliego Garda, niespełna rocznego chłopca z Wielkiej Brytanii, skłoniła do międzynarodowej dyskusji o kierunek rozwoju współczesnej medycyny. Dzięki jej osiągnięciom jesteśmy w stanie bardzo długo podtrzymywać funkcje życiowe, ale nie zawsze oznacza to zgodność z łacińską maksymą "primum non nocere".

Czy sprawa Charliego Garda otworzyła puszkę pandory?
Od dawna żaden przypadek medyczny nie wzbudził takich emocji na całym świecie Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Od dawna żaden przypadek medyczny nie wzbudził takich emocji na całym świecie jak historia nieuleczalnie chorego Charliego Garda - informuje Radio Zet.

Z jednej strony o jego prawo do życia walczyli - nie licząc tłumów protestujacych na ulicach - rodzice, amerykański prezydent, a nawet sam papież Franciszek; z drugiej zarówno lekarze, jak i sądy różnych instancji optowały za prawem chłopca do przerwania cierpienia i godnej śmierci.

Czytaj więcej: Wielka Brytania: nie żyje 11-miesięczny Charlie Gard

Maksyma "po pierwsze nie szkodzić" w przypadku Charliego Garda nabrała zupełnie nowego wymiaru i mocno podzieliła gorliwych obrońców prawa do życia i zwolenników prawa do godnej śmierci.

Więcej: www.radiozet.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum