Częstochowa: blokujesz miejsca dla karetek, zostaniesz odholowany

Autor: JJ, Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 09 lutego 2010 11:13

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie zaostrzył środki ochrony przed samochodami parkującymi w miejscach zastrzeżonych.

Jeżeli ktoś zostawi samochód przed głównym wejściem, może go po wyjściu ze szpitala nie znaleźć. Pojazd zostanie odholowany i trzeba będzie za to zapłacić.

– Koszt odholowania przez specjalistyczną firmę wynosi 100 lub 150 zł plus VAT. Szpital nie odnosi z tego tytułu żadnych korzyści. Nam zależy jedynie na tym, aby miejsca dla podjazdu kartek nie były blokowane – mówi portalowi rynekzdrowia.pl rzeczniczka Parkitki Magdalena Sikora.

Na łamach Gazety Wyborczej, czytelniczka, której samochód został odholowany z niedozwolonego miejsca do parkowania, skarżyła się na to, że nie wydano jej pokwitowania za tę „usługę”.

– Pokwitowania są wydawane. Nie ma z tym żadnego problemu, wszyscy mają kasy fiskalne i otrzymanie dowodu zapłaty jest tylko kwestią poproszenia o rachunek – stwierdza Sikora.

Jeśli ochrona szpitala zobaczy prywatne auto na kopercie (przed głównym wejściem stają m.in. karetki przywożące chorych na dializę), zawiadamia firmę, która zabiera auto. Zarządzenie w tej sprawie wydał 30 grudnia ubiegłego roku dyrektor szpitala. Na parkingu umieszczono stosowne ostrzeżenia.

– Mimo tych ostrzeżeń praktycznie nie ma dnia, aby jakiś samochód nie blokował wjazdu dla karetki. Zdarza się to, niestety, za często. Dwa dni temu na przykład ktoś zablokował samochód niepełnosprawnej osoby, poruszającej się na wózku, która dwie godziny czekała, aż ktoś odjedzie. To nie jest problem wielkości parkingu, bo ma on aż 17 tys. metrów powierzchni. Tuż obok jest jeszcze większy, bezpłatny gdzie są zawsze wolne miejsca. To głównie problem kultury i wyobraźni kierowców – dodaje rzeczniczka.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum