Coraz więcej porzuconych dzieci w łódzkich szpitalach

Autor: Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia • • 21 czerwca 2011 16:54

W 2010 roku w samej tylko Łodzi matki porzuciły aż 63 noworodki. W tym już prawie 30. W poprzednich latach było ich nawet 70-80 rocznie.

Odkąd jednak wprowadzono becikowe, część matek woli najpierw wziąć zasiłek, a potem oddać dziecko. Na oddziale preadopcyjnym II Miejskiego Szpitala im. dr Ludwika Rydygiera w Łodzi leży teraz dziewięcioro dzieci.

Takie dzieci wymagają ciągłych konsultacji. Szanse dzieci na normalny dom zmniejszają się także wraz z wiekiem. Największe zainteresowanie jest noworodkami do pierwszych urodzin. Dzieci do trzech lat mają jeszcze szansę, później są skazane na dom dziecka.

Z raportu Fundacji Świętego Mikołaja oraz ministerialnych danych statystycznych wynika, że ponad 14 tys. dzieci tylko w I półroczu 2008 zostało odebranych rodzicom, w 2009 roku prawie 30 tys. znajdowało się w domach dziecka, rodzinnych domach dziecka i pogotowiach opiekuńczych, a adoptowanych jest ponad 3 tys. dzieci rocznie.

W "adopcyjnej kolejce" kilka tys. par czeka na dzieci średnio trzy lata. W 2009 roku pod nadzorem sądów pozostawało ponad 210 tysięcy małoletnich, z czego zaledwie 4 tys. to naturalne sieroty. Dzieci, które mogłyby wychowywać się w rodzinie, często czekają latami lub nie doczekują się wcale.

Więcej: www.dzienniklodzki.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum