Chorujemy, bo żyjemy w nieprzyjaznych miastach?

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 15 września 2014 11:38

Na Kongresie Mobilności Aktywnej w Gdańsku mówiono m.in. o tym, jak zagospodarowanie przestrzeni miejskiej wpływa na zachorowalność na cukrzycę i choroby serca.

Chorujemy, bo żyjemy w nieprzyjaznych miastach?

Jak podaje Gazeta Wyborcza, podczas zakończonego w miniony piątek (12 września) kongresu zaprezentowano bardzo ciekawe rozwiązania zagospodarowania przestrzeni miejskich oraz przedstawiono jak bardzo przestrzeń, w której mieszkamy, oddziałuje na całe nasze życie, w tym stosunki społeczne czy zdrowie.

Guy Perry, architekt i urbanista z USA, który projektuje obiekty na całym świecie, wyjaśniał, że  ostatnim ćwierćwieczu Amerykanie bardzo utyli, a otyłość stała się poważnym społecznym problemem.

Odpowiedź na to, dlaczego tak się stało jest prosta: przestali się poruszać. Większość z nich spędza dzień na długich dojazdach samochodami z przedmieść do pracy w centrum miasta, potem siedzi przed komputerami, a później znów wraca w korkach do domów na przedmieściach.

W latach 40. ubiegłego wieku połowa amerykańskich dzieci dojeżdżała do szkoły na rowerach, a dzisiaj już tylko 11 proc. Reszta dowożona jest przez rodziców samochodami. Taki tryb życia zmienia metabolizm. Tyjemy, a otyłość jest przyczyną wielu chorób - cukrzycy czy chorób serca. W konsekwencji wzrastają wydatki na ochronę zdrowia.

Więcej: www.gazeta.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum