Chojnice: siedem osób nadal w szpitalach po pożarze w hospicjum

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 14 lutego 2020 16:52

Po pożarze w hospicjum w szpitalu w Chojnicach (Pomorskie) nadal jest sześć osób, a jedna pozostaje w placówce w Człuchowie - poinformował w piątek (14 lutego) starosta chojnicki Marek Szczepański. 6 stycznia, w pożarze zginął jeden pensjonariusz, troje zmarło w wyniku zatrucia tlenkiem węgla, a 24 osoby hospitalizowano.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Pożar w hospicjum prowadzonym przez Fundację Palium przy ul. Strzeleckiej w Chojnicach wybuchł 6 stycznia, ok. godz. 3.10 . Według ustaleń śledztwa, które prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku, prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia w jednym z pomieszczeń przez pensjonariusza, który palił papierosa. Mężczyzna zginął w pożarze, kolejne trzy osoby zmarły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla.

24 osoby zostały hospitalizowane w szpitalach w Chojnicach i w Człuchowie, w tym dwóch policjantów, biorących udział w ewakuacji pensjonariuszy i dwie pracownice hospicjum. Policjanci opuścili szpital jeszcze 6 stycznia, opiekunka i pielęgniarka zrobiły to kilka dni później. W szpitalach pozostało wówczas 20 pensjonariuszy hospicjum, którzy ze względów chorobowych wymagali specjalistycznej opieki.

- W szpitalu w Chojnicach nadal jest sześć osób, a jedna pozostaje w placówce w Człuchowie. Dwie osoby zmarły z przyczyn chorobowych, jedna została przeniesiona zgodnie z wolą rodziny do Torunia, a pozostałych przeniesiono do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Jarcewie (prowadzi go spółka, w której zarządzie jest prezes Fundacji Palium - PAP) - poinformował w piątek Szczepański.

Dodał, że wydana 13 stycznia przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego decyzja o wstrzymaniu działalności i zakazie użytkowania obiektu hospicjum w Chojnicach jest obowiązująca.

- Nie ma jeszcze gotowej ekspertyzy, a ona jest podstawą do tego, by określić zakres remontu i jego koszt. Wszystko jest w trakcie - powiedział starosta chojnicki.

Zgodnie z nakazem PINB, ekspertyza ma być sporządzona przez rzeczoznawców: budowlanego i do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych. Kontrola obiektu ma uwzględnić stan techniczny instalacji i urządzeń służących ochronie środowiska, instalacji gazowej, przewodów kominowych, obiektu budowlanego i jego otoczenia.

Wstępnie podawano, że pacjenci będą mogli wrócić do hospicjum w ciągu 6-8 tygodni od pożaru.

Szczepański poinformował w piątek, że Fundacja Palium nie zwróciła się do starostwa z wnioskiem o udzielenie pomocy finansowej w celu przeprowadzenia remontu obiektu hospicjum. - Na ten moment o taką pomoc nie proszą - zaznaczył starosta.

W hospicjum nie było systemu sygnalizacji przeciwpożarowej. Nie wymagały tego przepisy, a prezes Fundacji Palium, dyr. hospicjum lek. med. Barbara Bonna tłumaczyła na konferencji prasowej po pożarze, że w obiekcie było "wiele innych rzeczy do zrobienia m.in. wymiana pieca w kotłowni, (…) więc wybraliśmy takie a nie inne wydatkowanie pieniędzy". Kilka dni później Radio Gdańsk jako pierwsze poinformowało, iż ze sprawozdania finansowego Fundacji za 2018 r. wynika, że rok zakończyła z zyskiem w kwocie ok. 1,6 mln zł.

Do 30 czerwca Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego ma przeprowadzić kontrolę wydatkowania pieniędzy publicznych przyznanych hospicjum w Chojnicach. Chodzi o 1,5 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020.

Inga Domurat (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum