Chirurżka i doktorka staną się powszechniejsze? Głos zabrała Rada Języka Polskiego

Autor: Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia • • 28 listopada 2019 19:53

W polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa - stwierdziła Rada Języka Polskiego (RJP) przy Prezydium PAN w stanowisku dotyczącym żeńskich form nazw zawodów i tytułów.

Chirurżka i doktorka staną się powszechniejsze? Głos zabrała Rada Języka Polskiego
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Rada zajęła stanowisko z powodu - jak twierdzi - gorącej dyskusji o żeńskich rzeczownikach osobowych, czyli feminatywach, która rozgorzała w mediach oraz w wypowiedziach polityków. Według Rady miesza się w niej fakty językowe z argumentami społecznymi i ideologicznymi.

Zdaniem Rady Języka Polskiego większość argumentów przeciw tworzeniu nazw żeńskich jest pozbawiona podstaw. Zaznacza, że trudne zbitki spółgłoskowe, np. w słowie chirurżka, nie muszą przeszkadzać tym, którzy wypowiadają bez oporu słowa zmarszczka czy bezwzględny (5 spółgłosek).

Prawo do stosowania nazw żeńskich należy zostawić mówiącym
"Nie powinna też przeszkadzać wieloznaczność przyrostka -ka jako żeńskiego z jednej strony, a z drugiej zdrabniającego, tworzącego nazwy czynności czy narzędzi, ponieważ polskie przyrostki są z zasady wielofunkcyjne. Dlatego zresztą nie dziwi szczególna popularność jedynego przyrostka wyłącznie żeńskiego -ini/-yni, np. naukowczyni" - czytamy w stanowisku.

Rada zaznacza, że tworzenie nazw żeńskich przez zmianę końcówek fleksyjnych, np. (ta) doktora, (ta) ministra, nie jest dla polskiego systemu słowotwórczego typowe i lepsze od niego jest tworzenie nazw typu doktorka - bez skojarzeń z potoczną nazwą lekarki. Zauważa jednocześnie, że wciąż dominujący dla większości rzeczowników tytularnych jest model "pani doktor zrobiła", który - jak podkreśla RJP - jest także zrozumiały.

Według Rady prawo do stosowania nazw żeńskich należy zostawić mówiącym, pamiętając, że obok nagłaśnianych ostatnio w mediach wezwań do tworzenia feminatywów istnieje opór przed ich stosowaniem. "Nie wszyscy będą mówić o kobiecie gościni czy profesorka, nawet jeśli ona sama wyartykułuje takie oczekiwanie" - konstatuje RJP.

Uznaje, że w polszczyźnie potrzebna jest większa, możliwie pełna symetria nazw osobowych męskich i żeńskich w zasobie słownictwa.

Funkcje wysokiego prestiżu
Stanowisko zostało przyjęte 25 listopada 2019 r. Rada Języka Polskiego przypomina jednocześnie, że dyskusja o formach żeńskich trwa w naszym kraju od ponad stu lat. Precyzuje, że na początku XX wieku zwyciężyła tendencja do regularnego tworzenia feminatywów, ale przez cały czas żywa była także przeciwna tendencja - do zaznaczania żeńskości za pomocą rzeczownika pani poprzedzającego formę męską (pani doktor) lub przez związki składniowe typu "nasza doktor/dyrektor zdecydowała".

Właśnie ta ostatnia tendencja w drugiej połowie XX wieku stała się zwyczajem językowym, szczególnie w odniesieniu do zawodów nowych, funkcji wysokiego prestiżu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum