Catering, czyli kuszenie lekarzy sałatką z krabów

Autor: GUBAŁA Katarzyna • Źródło: TOK FM/Rynek Zdrowia   • 19 sierpnia 2009 18:11

Przedstawiciele medyczni mogą spotykać się z lekarzami tylko po godzinach pracy. Znaleźli więc nowy sposób, żeby zachęcić lekarzy do wysłuchania ich oferty. Na spotkaniach z lekarzami pojawia się catering - od herbaty i paluszków po sałatkę z krabów - informuje TOK FM.

Catering, czyli kuszenie lekarzy sałatką z krabów
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W NZOZ Eskulap w Lublinie handlowcy mogą się pojawiać w trzy wyznaczone dni w tygodniu i to w ściśle określonych godzinach, gdy zmieniają się lekarze (zmiana poranna z popołudniową). – Mamy mało czasu na takie spotkania, ale jest ich sporo – mówi TOK FM lekarz rodzinny dr Jolanta Mantyka-Lipnicka.

Przyznaje, że na spotkaniach często jest catering: oprócz paluszków czy chipsów także kanapki, kawa, herbata. Zdarza się, że na stole jest coś więcej. – To dotyczy spotkań organizowanych poza przychodnią, po pracy, na które jesteśmy od czasu do czasu zapraszani – mówi lekarka.

W Szpitalu Klinicznym nr 1 przy Staszica obowiązuje zakaz wstępu dla przedstawicieli. Jak ujmuje to Adam Borowicz, dyrektor szpitala, byli prawdziwym utrapieniem dezorganizującym pracę. Dlatego przedstawiciele firm medycznych nie mogą chodzić po oddziałach. Nie znaczy to jednak, że nie mają kontaktu z lekarzami.

– Wynajmujemy firmie pomieszczenie i organizowane jest spotkanie wszystkich chętnych lekarzy na jednej sali. Nie ma chodzenia po poszczególnych gabinetach lekarskich czy przychodniach – dodaje Borowicz.

I przedstawiciele, i lekarze przyznają, że obecność na takich ogólnych spotkaniach jest słaba. Chyba, że pojawia się catering: czasami pizza, innym razem sałatka z krabów. Ten manewr logistyczny nieco poprawia frekwencję.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum