CBOS: młodzi lekceważą przestrzeganie ograniczeń dot. epidemii

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 26 marca 2020 18:19

"Apele o przestrzeganie ograniczeń związanych z epidemią COVID-19 powinny być adresowane do grup skłonnych do bagatelizowania niebezpieczeństw z nią związanych, przede wszystkim do młodych (do 35 roku życia), którzy częściej niż inni lekceważyli wyjątkowość tej choroby, niespecjalnie bali się zakażenia" - czytamy w opublikowanym w czwartek opracowaniu CBOS, które przygotował Krzysztof Pankowski.

 

Z badań CBOS wynika, że na początku epidemii koronawirusa Polacy nie byli w pełni przekonani o wyjątkowości choroby COVID-19; stosunkowo wielu sądziło, że to jedna z wielu epidemii sezonowych, która zapewne przejdzie wraz z ociepleniem i poprawą pogody.

CBOS zastrzega jednak, że wyniki badań, które były przeprowadzone między 5 a 15 marca, mają - ze względu na dynamikę sytuacji i wprowadzanie przez władze kolejnych obostrzeń - charakter historyczny i dokumentują społeczne obawy na początku zagrożenia epidemicznego. CBOS wyjaśnia, że sytuacja podczas realizacji sondażu zmieniała się, a respondenci w ostatnich dniach badania odpowiadali na pytania już w innych okolicznościach niż odpowiadający jako pierwsi.

Wskazując na potrzebę kierowania apeli do ludzi młodych CBOS wskazał, że to właśnie ta grupa wiekowa (24-35 lat) - jak czytamy - "wyraźnie lekceważyła zagrożenia związane z epidemią". "Ponad połowa spośród nich wyraźnie częściej uznawała, że obecna epidemia jest zapewne tylko jedną z wielu (58 proc.), niż że jest czymś wyjątkowym, stwarzającym nieznane zagrożenia (37 proc.). Być może ta grupa ludzi młodych w największym stopniu była przekonana, że ta choroba ich nie dotyczy. Można też przypuszczać, że osoby w tym wieku mogą częściej zbyt lekko traktować regulacje i obostrzenia związane z epidemią" - głosi raport.

Poza apelami do ludzi młodych specjaliści CBOS wskazują na potrzebę apelowania o przestrzeganie ograniczeń do osób religijnych, które oceniały, że epidemia jest w większym stopniu sprawą medialną niż rzeczywistym zagrożeniem. "Być może osoby religijne częściej niż inne są przekonane, iż znajdują się pod szczególną opieką Opatrzności, albo też całkowicie powierzają się jej opiece. Co jednak ciekawe, również częściej skłonni są lekceważyć zagrożenie respondenci obojętni religijnie i nieuczestniczący w żadnych praktykach religijnych" - wyjaśnia Centrum Badań Opinii Społecznych.

CBOS zbadało też reakcję na zagrożenia w różnych grupach społeczno-zawodowych. Okazuje się, że mniej poważnie traktowały zagrożenia związane z epidemią koronawirusa m.in. gospodynie domowe, renciści, uczniowie i studenci, osoby bezrobotne oraz robotnicy niewykwalifikowani.

"Częściej skłonność do bagatelizowania obecnego zagrożenia epidemicznego, niż dostrzegania jego wyjątkowości, demonstrowała też kadra kierownicza i specjaliści z wyższym wykształceniem (odpowiednio 49 proc. wobec 44 proc.), co może mieć znaczenie dla sytuacji pracowników najemnych, o obecności w pracy których najczęściej przesądzają" - głosi raport. Badacze zwrócili przy tym uwagę, że powagę sytuacji w większości rozumieli pracownicy usług np. w obszarze handlu, a także technicy i średni personel techniczny, osoby pracujące na własny rachunek oraz robotnicy wykwalifikowani, a także pracownicy administracyjno-biurowi.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum