Białystok: w parku Planty stanęła huśtawka dla dzieci na wózkach inwalidzkich

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 01 czerwca 2019 17:14

Na placu zabaw w białostockim parku Planty oddana została w sobotę do użytku huśtawka dla dzieci na wózkach inwalidzkich. Pieniądze na ten cel zebrała Fundacja "Spartanie Dzieciom", m.in. w czasie półmaratonu, który niedawno odbył się w Białymstoku.

Białystok: w parku Planty stanęła huśtawka dla dzieci na wózkach inwalidzkich
Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

To pierwsza taka huśtawka w przestrzeni publicznej w tym mieście. Samo urządzenie kosztowało 20 tys. zł; 5 tys. zł dołożyło miasto, jako koszty m.in. montażu i stosownych zezwoleń. Druga taka huśtawka znajduje się przy jednej z białostockich szkół z oddziałami integracyjnymi.

Huśtawka jest przeznaczona wyłącznie dla osób na wózkach inwalidzkich. Ma specjalny hamulec do unieruchamiania wózka, poruszana jest za pomocą linek.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski podkreślił, że urządzenie oddane do użytku w parku Planty ma służyć tym dzieciom, które na co dzień nie mogły korzystać z dobrodziejstw placu zabaw, który się tam znajduje. Dziękował Fundacji "Spartanie Dzieciom" i jej sponsorom.

Mirosław Rybałtowski z tej fundacji powiedział, że pomysł pojawił się kilka miesięcy temu, by na wzór integracyjnego placu zabaw w warszawskich Łazienkach, również w Białymstoku ustawić huśtawkę, z której - na placu przystosowanym dotąd dla dzieci pełnosprawnych - mogłyby korzystać dzieci na wózkach inwalidzkich.

- Mam nadzieję, że jest to pierwszy kroczek do długiego dystansu, czyli do wybudowania takiego większego placu zabaw, albo większej liczby takich zabawek, żeby dzieci nie musiały stać tutaj w kolejce - dodał.

Jak powiedział PAP, prawie 6 tys. zł z potrzebnej kwoty udało się zebrać niedawno wśród uczestników dorocznego półmaratonu w Białymstoku, bo kilkaset osób wykupiło specjalne cegiełki. Pozostałe pieniądze pozyskano od osób i instytucji wspierających fundację.

Pierwsza z huśtawki skorzystała 11-letnia Julka, która świętowała też urodziny. Jej tata wyraził nadzieję, że będą powstawały kolejne takie miejsca. - Dzieci niepełnosprawne też chcą się integrować, chcą uczestniczyć w życiu swoich rówieśników, bawić się tak, jak wszyscy. Wszyscy mamy ochotę cieszyć się życiem - podkreślał.

PAP - Robert Fiłończuk

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum