Białystok: powiatowy sanepid zaprzecza, by zmuszał pracowników do szczepień przeciw Covid-19

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 08 stycznia 2021 12:47

Nikt nie zmuszał pracowników stacji powiatowej do wpisywania się na listę osób chętnych do zaszczepienia. Nie grożono też zwolnieniem osobom, które nie chcą się zaszczepić - zapewnia dyrektor powiatowej stacji sanepidu w Białymstoku, Waldemar Kulesza.

Białystok: powiatowy sanepid zaprzecza, by zmuszał pracowników do szczepień przeciw Covid-19
Fot. Shutterstock (zdj. ilustracyjne)

Pracownicy tej stacji sanepidu twierdzili, że szczepienie, które jest im proponowane "nie ma nic wspólnego z dobrowolnością. Zostaliśmy zmuszeni do wpisania się na listę kandydatów do zaszczepienia pod groźbą utraty pracy".

Taką sytuację przedstawili pracownicy stacji, chcąc pozostać anonimowymi, w liście który trafił do Gazety Wyborczej. Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku Waldemar Kulesza odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów stwierdził, że "osobom, które ostatecznie nie wyraziły chęci zaszczepienia, nie grożono zwolnieniem z pracy. Nadal pracują i będą pracować".

"Zgłoszenie listy chętnych do szczepień pracowników miało nastąpić do 22 grudnia 2020 r. Przed tym dniem przeprowadzono trzy, łącznie 6- godzinne zebrania, szkolenia z pracownikami PSSE, mające na celu wyjaśnienie zasad, celu szczepień i ich charakteru" - przekazał dyrektor.

Jak przekonuje, "pracownicy PSSE dobrowolnie wpisywali się na listę chętnych do zaszczepienia, nikt ich do tego nie zmuszał".

W białostockim powiatowym sanepidzie jest 67 pracowników chętnych do zaszczepienia na ogólną liczbę 97 osób zatrudnionych. Liczba ta stale się zwiększa - wynika z informacji dyrekcji.

Więcej: bialystok.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum