Będą przekazywane dowody i niekrótkie śledztwo

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 kwietnia 2010 15:08

Ustalono, jak będą przekazywane materiały dotyczące smoleńskiej katastrofy. Śledztwo może szybko się nie skończy.

W Warszawie prokurator generalny Andrzej Seremet podał, że wyjaśnienie przyczyn rządowego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem, będzie wymagało żmudnej pracy i nie nastąpi w najbliższym czasie.

We wtorek (20 kwietnia) na konferencji prasowej Seremet przypomniał, że „gospodarzem” śledztwa jest rosyjska prokuratura i to w jej dyspozycji są wszelkie dowody rzeczowe.

– Po stronie Rosji jest życzliwość i wola współpracy – zapewnił Seremet.Sprawdzane są różne wersje przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem.

Na obecnym etapie brane są pod uwagę wszystkie założone wersje przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem:

– Żadna z nich nie jest ani dominująca, ani też żadna nie jest odrzucana – podał płk Zbigniew Drozdowski z komisji badania wypadków lotniczych MON.

Na konferencji prasowej poinformowano też, że w ciągu kilku dni ma się skończyć trwająca w Polsce analiza polskiego rejestratora lotu Tu-154M, tzw. trzeciej czarnej skrzynki.

Prowadząca śledztwo Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie w ramach swego śledztwa przesłuchała już m.in. załogę samolotu Jak-40, który 10 kwietnia lądował w Smoleńsku krótko przed katastrofą prezydenckiego samolotu.

Przewodniczący Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Generalnej Rosji Aleksandr Bastrykin i naczelny prokurator wojskowy Polski Krzysztof Parulski uzgodnili w Moskwie procedurę przekazywania stronie polskiej materiałów śledztwa ws. katastrofy polskiego TU-154M pod Smoleńskiem. Poinformował o tym rzecznik Komitetu Śledczego Władimir Markin.

Według niego, Bastrykin i Parulski uzgodnili także procedurę przekazywania dowodów rzeczowych, odzieży, kosztowności, dokumentów i innych przedmiotów znalezionych na miejscu tragedii. Markin podał też, że szef Komitetu Śledczego poinformował naczelnego prokuratora wojskowego Polski o dotychczasowych rezultatach dochodzenia. Rzecznik nie rozwinął tego wątku.

Wcześniej Międzypaństwowa Komisja Lotnicza (MAK), która bada przyczyny katastrofy, podała, że jej podkomisja techniczna w sobotę (17 kwietnia) zakończyła wszelkie prace na miejscu wypadku i na mocy trójstronnego aktu, razem z przedstawicielami Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Generalnej i Ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych, w uzgodnieniu ze stroną polską, przekazała kontrolę nad nim władzom Smoleńska. Tym ostatnim polecono przeprowadzenie „obróbki sanitarnej terenu”.

MAK przekazała również, że na lotnisku Siewiernyj pod Smoleńskiem ułożono kontury rozbitej maszyny w skali rzeczywistej. Przystąpiono do oceny charakteru uszkodzeń węzłów i elementów konstrukcji samolotu, do których doszło w czasie katastrofy.

MAK poinformowała także, iż porozumiała się ze stroną polską co do trybu prac nad analizą i oceną jakości paliwa i smarów z samolotu. Strona polska prosiła wcześniej o odłożenie tych czynności do czasu przyjazdu do Moskwy polskich specjalistów, którzy chcą być obecni przy tych badaniach.

Międzypaństwowa Komisja Lotnicza podała, że w jej laboratorium trwają prace mające na celu usunięcie szumów w zapisie rozmów, zarejestrowanych przez jedną z czarnych skrzynek. Analizowane są również dane parametryczne, zarejestrowane przez drugą czarną skrzynkę.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum