Beata Kempa o wzroście wydatków na pomoc humanitarną

Autor: Iwona Żurek - PAP/Rynek Zdrowia • • 17 lipca 2018 17:52

Od 2015 r. środki przeznaczane przez polski rząd na pomoc humanitarną wzrosły sześciokrotnie; w 2018 r. planujemy przeznaczyć na ten cel jeszcze więcej pieniędzy - powiedziała PAP minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa po wtorkowym posiedzeniu rządu.

Minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa Fot. Archiwum

Przedstawiła na nim dokument pt. "Aspekty pomocy humanitarnej i rozwojowej w latach 2015-2018".

Jak wyjaśniła, od 2015 r. środki przeznaczane przez polski rząd na pomoc humanitarną wzrosły z 26 mln zł w 2015 r. do 173 mln zł w 2017. Jeśli chodzi o pomoc humanitarną i rozwojową, to w analogicznym okresie kwota ta wzrosła z 1,6 mld zł do 2,5 mld zł.

Zdaniem Kempy, konkretna kwota pomocy uzależniona jest od możliwości organizacji pozarządowych i sytuacji panującej w konkretnym kraju. - Na razie zostały złożone projekty i wszystko wskazuje na to, że w ich ramach kwota ta na pewno będzie wyższa niż w 2017 r. Być może nawet dwukrotnie - powiedziała minister ds. pomocy humanitarnej.

Zaznaczyła, że dla rządu priorytetem jest wciąż Bliski Wschód, a zwłaszcza Syria i kraje, które bezpośrednio ponoszą skutki toczącej się w regionie wojny, m.in. Jordania i Liban. - Zgodnie z naszą polityką, mówimy "nie" przyjmowaniu uchodźców, ale jesteśmy w stanie zorganizować dla poszkodowanych profesjonalną pomoc. Chcemy wspomóc te kraje po to, żeby osoby poszkodowane nie podejmowały decyzji o przemieszczaniu się do Europy - wyjaśniła.

Jak podkreśliła, obecnie Syria najbardziej potrzebuje pomocy medycznej. - Chodzi przede wszystkim o przeprowadzanie wysoko specjalistycznych procedur medycznych, takich jak np. protezowanie. W 2017 r. udało nam się oprotezować ok. 5,5 tys. osób. Dodatkowo, tylko w ramach jednego projektu, ok. 13 tys. Syryjczyków skorzystało ze sprzętu medycznego, który kupiliśmy - powiedziała.

W Jordanii rządowa pomoc została przeznaczona na zapewnienie schronienia i utrzymania uchodźcom z Syrii. - Ponadto chcielibyśmy, żeby UNICEF przeprowadził w Jordanii program edukacyjny dla 900 młodych ludzi. Chodzi o to, żeby osoby, którzy z powodu działań wojennych nie mogły chodzić do szkoły, zdobyły zawód np. krawca, elektryka, mechanika, fryzjera czy wytwórcy. Będziemy tam również szczepić dzieci. Oprócz tego, cały czas prowadzimy program dożywiania dla niemowląt i dzieci poniżej piątego roku życia - podkreśliła Kempa.

Jej zdaniem, kolejnym kontynentem, gdzie pilnie potrzebna jest pomoc humanitarna i rozwojowa, jest Afryka. Jak oceniła Kempa, za ok. 30 lat ludność Afryki będzie stanowiła ok. 30 proc. ludności całego globu, dlatego tak ważna jest pomoc rozwojowa dla tego regionu, która pozwoli zatrzymać miejscową populację na miejscu. - Tutaj ważne jest, żeby skupić się na krajach takich jak objęty wojną Sudan Południowy, skąd uchodźcy przemieszczają się do Ugandy. Tam właśnie będziemy przeprowadzać swoje projekty - podkreśliła Kempa.

Zaznaczyła, że Polska Misja Medyczna przeprowadza w tej chwili projekt dożywiania 47 tys. mieszkańców Sudanu Południowego, głównie matek karmiących i kobiet w ciąży. - Przekazaliśmy im ok. 300 ton żywności - mówiła minister.

Kempa poinformowała, że rząd zrealizował także projekt Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej polegający na doposażeniu zespołu medycznego tzw. szybkiego reagowania. - Zespół ten posiada zdolność do szybkiego niesienia pomocy medycznej uchodźcom, migrantom, czy ofiarom kryzysów humanitarnych - zaznaczyła.

Poinformowała, że polski rząd pomaga także w Grecji - kraju Unii Europejskiej borykającym się z problemem zwiększonego napływu uchodźców. - Chcemy utworzyć dwa mikrocentra pomocy migrantom, żeby tam, gdzie wysiadają, czyli na wyspach Samos i Lesbos, mogli otrzymać od razu pomoc medyczną i psychologiczną - zaznaczyła.

Kempa wyjaśniła, że polski rząd współpracuje w tej chwili z wieloma NGOS-ami, m.in. z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Caritas Polska, Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, Polską Akcją Humanitarną, Fundacją Dzieło Pomocy Ad Gentes, Fundacją Kapucyni i Misje, Salezjańskim Wolontariatem Misyjnym czy Fundacją Orla Straż.

- Te organizacje pomagają rządowi w diagnozowaniu sytuacji bezpośrednio na miejscu. To oni, niezależnie od sytuacji dyplomatycznej, są w stanie dotrzeć do najbardziej potrzebujących na miejscu i najefektywniej pomagać - wyjaśniła Kempa.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum