Bartosz Fiałek: "Umierasz, ale uważasz, że to wlew amigdaliny Cię uzdrowi". Ostra diagnoza podejścia Polaków do spraw zdrowia

Autor: KG • Źródło: Rynek Zdrowia22 czerwca 2021 05:58

Dlaczego polscy lekarze mają najtrudniej - pyta reumatolog i popularyzator wiedzy medycznej Bartosz Fiałek i przedstawia "poradnik przeciwnika sprawdzonego postępowania’’.

Bartosz Fiolek o podejściu Polaków do spraw zdrowia "Umierasz, ale uważasz, że to wlew amidgaliny Cię uzdrowi"/Fot. Shutterstock
  • Na swoim profilu na mediach społecznościowych Bartosz Fiałek podnosi kwestię poszukiwania pomocy w przypadku problemów ze zdrowiem
  • Wskazuje, że osoba mająca problem zdrowotny nie udaje się do fachowca, czyli lekarza, a polega na internecie
  • Obserwatorzy Fiałka komentują na gorąco, że poszukiwanie rozwiązań w internecie dotyczy nie tylko zdrowia, a pacjenci mają przed sobą kilka miesięcy czekania na wizytę

Bartosz Fiałek o zdrowiu Polaków: "Umierasz, ale bezsprzecznie uważasz, że to wlew amigdaliny Cię uzdrowi"

Jak Polacy rozwiązują problemy zdrowotne? Do kogo zwracają się o poradę, kogo proszą o pomoc? Lekarz Bartosz Fiałek zwraca uwagę na powtarzający się schemat działania: "Chcesz zbudować dom - idziesz do architekta; Masz problemy z elektrycznością - poszukujesz elektryka; Zepsuł Ci się komputer - prosisz o pomoc informatyka", następnie ironizuje: "Gdy masz problem ze zdrowiem... wpisujesz swoje objawy do Internetu".

Na tym - jak wskazuje - nie koniec.

- Korzystasz z rady o zakupie niedziałających substancji homeopatycznych albo próbujesz „wzmacniających wlewów”. (...)  Rzutem na taśmę, decydujesz się korzystać z: biorezonansu, strukturyzatora wody oraz wyciągu z pydy jaguara. Umierasz – rodzina dzwoni po Zespół Ratownictwa Medycznego. Ty jednak bezsprzecznie uważasz, że to wlew amigdaliny Cię uzdrowi - napisał Fiałek na Facebooku. 

Jego wpis robi furorę w sieci -w krótkim czasie został udostępniony prawie 160 razy, a w komentarzach internauci dość trafnie podsumowują jego spostrzeżenia. - Samo życie - piszą.

Fiałek we wpisie na swoim profilu na Facebooku wylicza:

  • Gdy chcesz zbudować dom - idziesz do architekta.
  • Kiedy masz problemy z elektrycznością - poszukujesz elektryka.
  • Gdy masz problemy z prawem - sondujesz prawników.
  • Kiedy zepsuł Ci się komputer - prosisz o pomoc informatyka.
  • Gdy masz w mieszkaniu problem z wodą - dzwonisz po hydraulika.

Następnie konstatuje:

  • - Gdy masz problem ze zdrowiem...:
  • * Wpisujesz swoje objawy do Internetu.
  • * Korzystasz z rady o zakupie niedziałających substancji homeopatycznych albo próbujesz „wzmacniających wlewów”.
  • * Z powodu braku poprawy – poszukujesz lepszych źródeł informacji.
  • * Trafiasz na zaprzeczaczy sugerujących, iż Twoje złe samopoczucie związane jest zapewne z „jakimś konfliktem”.
  • * Próbujesz rzekomy konflikt rozwiązać.
  • * Z uwagi na brak satysfakcjonującego efektu dotychczasowych działań – coraz głębiej zatapiasz się w otchłani internetowych ekspertów.
  • * Rzutem na taśmę, decydujesz się korzystać z: biorezonansu, strukturyzatora wody oraz wyciągu z pydy jaguara.
  • * Umierasz – rodzina dzwoni po Zespół Ratownictwa Medycznego.
  • * Ty jednak bezsprzecznie uważasz, że to wlew amigdaliny Cię uzdrowi.
  • * Przyjeżdżasz w stanie agonalnym do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego/Izby Przyjęć.
  • * Nie udaje Ci się przeżyć.
  • * Bliscy uznają, że personel medyczny to konowały, więc powtarzają Twoją ścieżkę.

- Nie idźcie tą drogą - ufajcie nauce  - podsumowuje na koniec Bartosz Fiałek.

Internet lepszy niż kilkumiesięczna kolejka do specjalisty?

Wpis lekarza wywołał gorącą dyskusję. Część komentujących zwraca uwagę na problemy z dostępem do lekarza - na wizytę u specjalisty czeka się nawet po kilka miesięcy. - Naturalne, że szukają wiedzy m.in. w internecie - odpowiadają.

W innym komentarzu pojawia się uwaga, że leczenie przez telefon niewiele się różni od leczenia z internetu, a czas oczekiwania na konsultacje ze specjalistą w przypadku nasilania się objawów ''zmusza nas do radzenia sobie samemu''.

Może lepiej szkolić Polaków z samopomocy medycznej, by mogli dotrwać do momentu, gdy uda im się dostać do lekarza - zwraca uwagę internautka.

Pod wpisem pojawiły się też zarzuty, że ‘’łatwo trafić na kiepskiego lekarza, zwłaszcza na NFZ’’ - dlaczego więc nie poszukiwać wiedzy i pomocy w internecie. Poza tym - jak podkreślają komentujący - poszukiwanie informacji w sieci nie dotyczy tylko medycyny, ale i prawa, budowlanki, naprawy aut - brak zaufania do ‘’fachowców’’ sprawił, że rozkwitły fora internetowe, gdzie ludzie wymieniają się poradami.

POLECAMY: https://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Pielegniarki-pokazaly-paski-z-wyplat-Niektore-kwoty-szokuja-2-5-tys-zl-na-reke-Ile-tak-naprawde-zarabiaja-pielegniarki-w-Polsce,222531,14.html

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum