Specjaliści: do szpitali będzie trafiać coraz więcej dzieci z zespołem pocovidowym

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 06 kwietnia 2021 20:15

Po świętach spodziewamy się zwiększonej zachorowalności na PIMS, czyli zespół pocovidowy u dzieci - informuje Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu.

Zespół pocovidowy u dzieci, możliwa zwiększona zachorowalność po świętach. Fot. Fotolia
  • PIMS-TS to dziecięcy wieloukładowy zespół zapalny związany z SARS-CoV-2
  • Choroba ujawnia się kilka tygodni po przebytym, także bezobjawowo, COVID-19. Jest to reakcja immunologiczna organizmu
  • W kwietniu najprawdopodobniej czeka nas kolejna fala zachorowań dzieci na PIMS

- Po świętach spodziewamy się zwiększonej zachorowalności na PIMS, czyli zespół pocovidowy u dzieci. Prosimy rodziców o czujność - powiedziała rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu Katarzyna Pokorna-Hryniszyn.

Na razie w szpitalu sytuacja jest spokojna, jeśli chodzi o PIMS - przekazała rzeczniczka. Z zespołem tym przebywa w placówce kilkoro dzieci.

Lecznica spodziewa się jednak, że po Wielkanocy sytuacja się zmieni i będzie wyglądała tak jak jesienią i zimą, kiedy po drugiej fali epidemii do szpitala trafiały dzieci z ciężkimi, zagrażającymi życiu objawami PIMS.

- Prosimy o obserwację zarówno tych dzieci, które przeszły covid, jak i tych, które mogły przejść chorobę bezobjawowo - powiedziała rzeczniczka.

W PIMS dochodzi głównie do zaburzeń kardiologicznych

PIMS-TS to dziecięcy wieloukładowy zespół zapalny związany z SARS-CoV-2 (paediatric inflammatory multisystem syndrome - temporally associated with SARS-CoV-2). Choroba ujawnia się kilka tygodni po przebytym, także bezobjawowo, COVID-19. Jest to reakcja immunologiczna organizmu. Choroba przypomina zespół Kawasakiego.

Objawia się wysoką gorączką, trwającą minimum trzy dni i niedającą się zbić medykamentami. Pojawiają się wybroczyny w jamie ustnej, zaczerwione oczy, wysypka na dłoniach i stopach, potem na reszcie ciała, osłabienie, objawy ze strony układu pokarmowego i odwodnienie. Pierwsze objawy przypominają chorobę bostońską (bostonkę).

W przebiegu tej pocovidowej choroby dochodzi głównie do zaburzeń kardiologicznych, do niewydolności serca, stwierdza się zmiany w naczyniach wieńcowych. Jest to choroba atakująca wiele układów w organizmie dziecka. Potrzeba wtedy jednoczesnej pomocy wielu specjalistów.

- Po obecnym szczycie zakażeń koronawirusem, w kwietniu najprawdopodobniej czeka nas kolejna fala zachorowań dzieci na PIMS - potwierdza prof. Krzysztof Zeman, szef Kliniki Pediatrii, Immunologii i Nefrologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) w Łodzi.

 - W Instytucie mieliśmy falę PIMS grudniowo-styczniową - do kliniki trafiło ponad trzydzieścioro dzieci z tym zespołem, co uznaliśmy za pokłosie szczytu zachorowań na COVID-19 na przełomie października i listopada. W lutym i marcu mieliśmy zaledwie dwa przypadki PIMS - podkreślał prof. Zeman pod koniec marca.

PIMS częsty u dzieci po bezobjawowym przejściu Covid-19

Zespół zapalny występuje w kilka tygodni po przebytym zakażeniu SARS-COv-2, przy czym bardzo często PIMS pojawia się u dzieci, które przeszły je bezobjawowo - stąd problemy z prawidłowym rozpoznaniem choroby.

- PIMS dotyka śródbłonków naczyniowych, przebiegając z mikrozatorami. To rodzaj autozapalenia naczyń, dotyczącego całego układu krążenia. Większość naszych pacjentów z PIMS miało zajęte serce, co powodowało obniżenie siły skurczu mięśnia sercowego, a więc zaburzenia krążenia, spadki ciśnienia tętniczego, zaburzenia funkcji nerek, obrzęki. Pojawiały się silne bóle brzucha i biegunka - u kilkorga dzieci nawet usunięto wyrostek - wyjaśnił prof. Zeman.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum