Szpital.zgora.pl/Rynek Zdrowia | 24-10-2019 08:31

Zielona Góra: zdecydowanie przyspieszeli czas do rozpoczęcia fibrynolizy w leczeniu udaru mózgu

W ciągu tego roku zielonogórski Szpital Uniwersytecki skrócił z 2 godzin do około 30 minut czas, w którym pacjent z objawami niedokrwienia centralnego układu nerwowego może otrzymać stosowny lek. Na początku tego roku lecznica przystąpiła do międzynarodowej Inicjatywy Angels, której celem jest standaryzacja i optymalizacja procesu leczenia ostrego udaru niedokrwiennego.

Udat mózgu jest jak pożar - bardzo szybko się rozprzestrzenia. Dla ograniczenia jego skutków czas podania leku fibrynolitycznego ma bardzo duże znaczenie. Fot. archiwum

Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze podjął działania, które spowodowały, iż czas, od momentu przywiezienia pacjenta na SOR z objawami udaru mózgu do rozpoczęcia leczenia fibrynolizą skrócił się do poniżej 30 minut.

- W porozumieniu z neurologami udało się ostatnio zastosować pierwszą fibrynolizę już podczas wykonywania tomografii komputerowej. Celem podania leku fibrynolitycznego jest rozpuszczenie skrzepliny będącej często przyczyną niedokrwiennego udaru mózgu. Chodzi o to, by maksymalnie skrócić czas od momentu przybycia pacjenta do szpitala do momentu podania tego leku u tych osób, które się do tego kwalifikują - wyjaśnia lek. med. Szymon Michniewicz, szef SOR.

Do 1 października fibrynolizę była wykonywana dopiero na oddziale neurologii. Traciło się w ten sposób cenny czas na transport, a liczyła się każda minuta. Bo, jak określają to medycy, w przypadku udaru czas to mózg.

Jednak by pacjenta zakwalifikować do leczenia, wymagane jest spełnienie rygorystycznych kryteriów. Lekarze muszą m.in. ustalić czy pacjent nie przyjmuje innych leków przeciwkrzepliwych. Pozwala na to analizator do szybkiego pomiaru krzepliwości krwi (INR), który zakupił szpital. Pacjent musi mieć też odpowiednią glikemię. Potem wykonywana jest tomografia komputerowa, po czym następuje kwalifikacja lekarza neurologa.

- Dopiero po tych etapach możliwe jest podanie leku fibrynolitycznego. Do 1 października trwało to nieco ponad 40 minut, do takiego czasu udało nam się skrócić procedurę, która jeszcze na początku roku trwała nawet 1,5-2 godziny. Odkąd możemy podawać lek w pracowni tomografii komputerowej nasz rekordowy czas to zaledwie 27 minut. Tylko czasu zabrało przygotowanie pacjenta do podania leku od chwili dotarcia na SOR-  wyjaśnia Piotr Rozpędowski, zastępca pielęgniarki oddziałowej.

Jak ważny jest czas w tego typu chorobach świadczy fakt, że u pierwszego naszego pacjenta, u którego zastosowano fibrynolizę podczas wykonywania tomografii komputerowej, cofnęły się wszystkie objawy udary.

Więcej: szpital.zgora.pl