Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Niebezpieczne bakterie i wyścig z czasem

Autor: oprac. SzB • Źródło: mat. prasowe, Rynek Zdrowia05 października 2022 10:00

5 października przypada Światowy Dzień Zapalenia Opon Mózgowo-Rdzeniowych. Poza poważnymi powikłaniami, do których może doprowadzić, choroba ta charakteryzuje się także wysokim wskaźnikiem śmiertelności.

Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Niebezpieczne bakterie i wyścig z czasem
5 października obchodzony jest Światowy Dzień Zapalenia Opon-Mózgowo Rdzeniowych. Fot. AdobeStock
  • W tym roku 5 października obchodzony jest Światowy Dzień Zapalenia Opon Mózgowo-Rdzeniowych. Mimo postępu w walce z tą chorobą, nadal pozostaje ona ogromnym wyzwaniem zdrowotnym
  • Dlatego też Światowa Organizacja Zdrowia pod koniec 2021 roku przedstawiła mapę drogową – pierwszą globalną strategię walki z tą chorobą
  • - Podkreślamy, jak ważna jest potrzeba podnoszenia świadomości na temat tej choroby, jej oznak i objawów, a także możliwej profilaktyki w postaci dostępnych szczepień ochronnych – mówi dr n. med. Alicja Karney z Fundacji Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie

Światowy Dzień Zapalenia Opon-Mózgowo Rdzeniowych

5 października jest Światowym Dniem Zapalenia Opon Mózgowo-Rdzeniowych (ZOMR). Mimo postępu, jaki w ciągu ostatnich dekad nastąpił w walce z tą chorobą, nadal jednak pozostaje ogromnym wyzwaniem zdrowotnym.

Poza poważnymi powikłaniami, do których może doprowadzić, choroba ta charakteryzuje się także wysokim wskaźnikiem śmiertelności. 

Walka z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych stała się przedmiotem globalnej strategii WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Jednym z głównych celów zarysowanych przez organizację do 2030 roku jest zmniejszenie o połowę liczby przypadków bakteryjnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, którym można zapobiec dzięki szczepieniom.

Niebezpieczne bakterie i wyścig z czasem

ZOMR jest najczęstszą postacią chorób zakaźnych układu nerwowego, wywoływanych przez bakterie – najczęściej meningokoki, pneumokoki i Haemophilus influenzae typu B, a także wirusy, rzadziej pasożyty lub grzyby.

Jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19, ZOMR było przyczyną śmierci około 236 tys. osób na świecie w skali roku. 

— W zależności od przyczyny, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych może mieć różny przebieg, a co za tym idzie, podlega odmiennemu leczeniu. Na szczególną uwagę zasługuje bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, które, mimo że nie jest tak częste jak wirusowe, to w tym przypadku rokowania są dużo gorsze — wyjaśnia dr n. med. Alicja Karney z Fundacji Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Dane wskazują, że 1 na 10 osób, które zachorują na bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych umiera, a 1 na 5 zmaga się z kolei z poważnymi powikłaniami.

W grupie ryzyka znajdują się przede wszystkim niemowlęta i małe dzieci do 5. roku życia, a także nastolatki w wieku 15-19 lat. Jednym z najcięższych zakażeń bakteryjnych, które może ich spotkać poza szpitalem, jest zakażenie meningokokami. 

— Wywołują one inwazyjną chorobę meningokokową, która jest wyjątkowo podstępna. W pierwszej fazie maskuje się pod objawami przypominającymi zwykłe przeziębienie lub grypę, dlatego tak trudno ją rozpoznać — dodaje dr n. med. Alicja Karney. 

— Gdy w ciągu kilku godzin od pierwszych objawów dołącza sztywność karku, zaburzenia świadomości, gorączka nieodpowiadająca na standardowe leki czy charakterystyczna nieblednąca pod uciskiem wysypka to znak, że nie ma czasu do stracenia. Inwazyjna choroba meningokokowa przebiega bowiem bardzo dynamicznie i w ciągu 24 godzin może zakończyć się śmiercią. Leczenie dodatkowo utrudnia fakt, że w 60 proc. przypadków meningokokowemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych towarzyszy sepsa – kontynuuje.

Wśród konsekwencji przebycia inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM) można wymienić, chociażby: ubytki skóry wymagające przeszczepów, amputacje kończyn, głuchotę, padaczkę czy opóźniony rozwój intelektualny. 

Pierwsza globalna strategia walki z chorobą

Światowa Organizacja Zdrowia pod koniec 2021 roku przedstawiła mapę drogową – pierwszą globalną strategię walki z tą chorobą, zatytułowaną "W kierunku świata wolnego od zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych".

Potwierdza ona, że wielu przypadkom ZOMR i śmierciom z nimi związanymi można zapobiec dzięki szczepieniom. Postęp jednak w tym aspekcie wciąż jest niewystarczający.

Chociaż wspomniana mapa drogowa odnosi się do wszystkich przyczyn zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, to koncentruje się głównie na tych związanych z ostrym bakteryjnym zapaleniem, które było odpowiedzialne za aż 50 proc. zgonów związanych z ZOMR w 2019 roku. 

— W zgodzie z duchem dokumentu Światowej Organizacji Zdrowia, w Światowy Dzień Zapalenia Opon Mózgowo-Rdzeniowych, który w tym roku obchodzimy 5 października, szczególnie podkreślamy, jak ważna jest potrzeba podnoszenia świadomości na temat tej choroby, jej oznak i objawów, a także możliwej profilaktyki w postaci dostępnych szczepień ochronnych – mówi dr n. med. Alicja Karney.

– W Polskim Programie Szczepień Ochronnych od 2007 r. wśród szczepień obowiązkowych przeciwko bakteriom wywołującym ZOMR jest to przeciw HiB. Od chwili jego wprowadzenia odnotowano spektakularną redukcję zapadalności na HiB wśród najmłodszych dzieci. W 2017 r. do obowiązkowego programu dołączyły również szczepienia przeciwko pneumokokom – podkreśla.

Wśród szczepień zalecanych jest także szczepienie przeciwko meningokokom.

W Polsce, najwięcej zakażeń wywołują meningokoki typu B – odpowiadają one za 67 proc. zachorowań w całym społeczeństwie. W

Wśród najmłodszych, statystyki te są jeszcze wyższe – notuje się, że serogrupa B odpowiada za 69 proc. zachorowań u dzieci do 5. roku życia i 80% u niemowląt (w 1. roku życia).

Dlatego, jak zalecają eksperci w Rekomendacjach Dotyczących Szczepień Przeciwko Meningokokom Dzieci i Osób Dorosłych (opublikowanych we wrześniu 2022 roku), jeżeli z jakiegoś powodu nie ma możliwości jednoczesnego podania szczepionek przeciw meningokokom typu B oraz ACWY, niemowlęta w Polsce powinny być w pierwszej kolejności szczepione właśnie przeciw meningokokom typu B.

To szczepienie można rozpocząć już od ukończonego 2. miesiąca życia, ale warto je wykonać w każdym wieku, ponieważ na inwazyjną chorobę meningokokową można zachorować przez całe życie.

- Chociaż nie jest to szczepienie obowiązkowe, a zalecane, nie oznacza to, że jest ono mniej ważne. Co prawda inwazyjna choroba meningokokowa występuje rzadko, ale blisko w 100% przypadków wiąże się z hospitalizacją a jej przebieg zwykle jest ciężki – podkreśla dr n. med. Alicja Karney.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum