Udar mózgu. Prof. Słowik: liczba pacjentów leczonych trombektomią mechaniczną podwoiła się

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia30 czerwca 2022 18:30

W ramach pilotażu wykonano w 2019 r. 1558 trombektomii mechanicznych, a w 2021 roku - 2966. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat liczba pacjentów z niedokrwiennym udarem mózgu, u których zastosowano tę procedurę, niemal się podwoiła - mówi prof. Agnieszka Słowik.

Udar mózgu. Prof. Słowik: liczba pacjentów leczonych trombektomią mechaniczną podwoiła się
Pilotaż leczenia trombektomią mechaniczną trwa już dwa lata Fot. Shutterstock
  • W czwartek obradował Parlamentarny Zespół ds. Chorób Neurologicznych, na którym prof. Agnieszka Słowik, konsultant krajowa w dziedzinie neurologii mówiła o wynikach pilotażowego programu trombektomii mechanicznej
  • W Polsce udar niedokrwienny mózgu dotyka ok. 6 tys. osób miesięcznie. Leczeniem trombolitycznym w 2019 r. objęto 17 proc. pacjentów, w roku 2020 - 16,8 proc. i w roku 2021 - 16,1 proc. - podała prof. Słowik
  • W 2019 r. w ramach pilotażu wykonano 1558 trombektomii mechanicznych, a w roku 2021 - 2966. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat liczba tych pacjentów niemal się podwoiła - wskazywała
  • Na każde 100 tys. mieszkańców Polski przypada średnio 8,9 trombektomii wykonanych w ramach pilotażu i poza nim - zaznaczyła
  • Trombektomia mechaniczna nie jest metodą, która ma zmniejszyć śmiertelność, ale zwiększyć odsetek pacjentów samodzielnych, zdolnych do powrotu do normalnego życia - przypomniała
  • Co musimy poprawić w naszym pilotażu? M.in. organizację transportu chorych na ścieżce pomiędzy szpitalami, czy wyposażenie jednostek w całej Polsce w system postprocessingowy - dodała

Na czwartkowym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Neurologicznych prof. Agnieszka Słowik, konsultant krajowa w dziedzinie neurologii mówiła o wynikach pilotażowego programu trombektomii mechanicznej.

- Jak wygląda w Polsce serwis udarowy? Nasza populacja to 38 mln ludzi. Mamy 20 nadrzędnych centrów udarowych, przy czym 17 z tych centrów jest aktywnych, a 3 się organizują. W naszym kraju działają też 183 oddziały udarowe, skupione wokół nadrzędnych centrów udarowych, tworząc tzw. sieci udarowe - wskazywała ekspertka.

Dodała, że jeśli chodzi o odsetek pacjentów, którzy mają udar mózgu, ale są leczeni poza oddziałami udarowymi, to - według danych z 2020 r. - stanowią oni ok. 7 proc.

Początki pilotażu

- W 2018 r. nastąpił przełom, został bowiem wprowadzony drogą rozporządzenia ministra zdrowia program pilotażowy dotyczący leczenia udaru mózgu za pomocą trombektomii mechanicznej. Program ruszył w roku 2019. Obecnie centra udarowe są aktywne w każdym województwie, poza lubuskim, które jest obsługiwane przez ośrodki w Zachodniopomorskiem i Wielkopolskiem - informowała prof. Słowik.

Jak mówiła, w roku 2019 odnotowano 90 tys. pacjentów z udarem, w roku 2020 natomiast 84,6 tys. Hospitalizacji było nieco więcej, ponieważ niektórzy z chorych mieli więcej niż jedną. - W 2021 r. odnotowano 72,4 tys. udarów niedokrwiennych mózgu. I na nich chciałabym się skoncentrować - zaznaczyła.

Wyjaśniła, że dla tych pacjentów została stworzona w ramach pilotażu ścieżka przedszpitalna i ścieżka szpitalna - w ten sposób chorzy są sprawnie przekazywani do miejsca, gdzie będą mieli wykonany zabieg.

Ścieżki pacjenta. Gdzie widać problem?

- Jak wygląda ścieżka pacjenta np. z Nowego Targu do Krakowa? Pacjent jedzie karetką do szpitala w Nowym Targu. Ma wykonaną wstępną diagnostykę i jedzie do Krakowa, do nadrzędnego centrum udarowego po leczenie. Najlepiej, jeśli jest przewożony helikopterem - taki transport jest stosowany coraz częściej. Widzimy jednak problem z transportem pomiędzy szpitalami, ponieważ nie wszystkie one dysponują karetkami, które w każdej chwili mogą służyć do tego celu, a przede wszystkim - wolnym zespołami - podkreślała konsultant krajowa.

- Bardzo dobrze funkcjonuje natomiast ścieżka szpitalna: od drzwi szpitala do momentu podawania leczenia, a jeśli jest taka potrzeba, do momentu podawania trombektomii mechanicznej. Pacjent natychmiast jedzie do tomografii komputerowej. Do jednej ręki ma podawany kontrast, a do drugiej - jeśli nie ma krwotoku mózgowego - lek. Są szpitale, gdzie wszystko to odbywa się w ciągu 10 minut od przyjazdu chorego do placówki. Czas jest tu na wagę złota, bo z każdą minutą pacjent traci szansę na powrót do normalnego funkcjonowania - wyjaśniała profesor.

- Chory, który cichutko leży na szpitalnym oddziale ratunkowym i którym się nikt nie zajmie, zostanie kaleką do końca życia. Dlatego stale trzeba przypominać, że udar mózgu nie boli lub boli bardzo rzadko. Może to wyglądać tak, że nie dzieje się nic poważnego. To wprowadza w błąd - dodała.

"System pokazuje, ile mózgu jest do uratowania"

Jak mówiła, Ministerstwo Zdrowia wyposażyło nadrzędne ośrodki udarowe w systemy postprocessingowe analizujące tomografię komputerową, co jest dla neurologów krokiem milowym. Specjaliści otrzymują w kolorach informację ile mózgu jest do uratowania, a ile - już nie. Obecnie organizowany jest przetarg na zakup tego sprzętu dla 45. oddziałów udarowych w Polsce, zatem łącznie będzie go miało ponad 60 jednostek.

- Co to oznacza? Nawet jeśli specjalista, kierownik oddziału, jest poza szpitalem, a dostanie od rezydenta na swój telefon komórkowy obraz mózgu pacjenta, będzie mógł pomóc w podjęciu decyzji swoją wiedzą i doświadczeniem - zaznaczyła prof. Słowik.

Przypomniała, że w Polsce udar niedokrwienny mózgu dotyka ok. 6 tys. osób miesięcznie. Jeżeli natomiast chodzi o leczenie trombolityczne, w 2019 r. objęto nim 17 proc. pacjentów, w roku 2020 - 16,8 proc. i w roku 2021 - 16,1 proc.

- Można tu mówić o „odbijaniu” się po pandemii, ale trzeba jednocześnie podkreślić, że w Polsce są szpitale, gdzie odsetek pacjentów leczonych trombolitycznie wynosi nawet powyżej 30 proc. - wszystko zależy od ludzi. Np. w Szpitalu Uniwersyteckim w Olsztynie to 35 proc., podobnie jest w Suchej Beskidzkiej, w Pile - to 34 proc., w Nowym Targu - 31 proc., w szpitaul im. Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu - 32 proc. To pokazuje, że mamy oddziały bardzo aktywne w tym zakresie - mówiła ekspertka.

Trombektomia mechaniczna. "Liczba pacjentów się podwoiła"

- Jeśli chodzi o trombektomię mechaniczną, program rozpoczął się, gdy zaczęła się pandemia, ale na koniec 2021 r. było to 4,27 proc., przy czym odsetek ten cały czas rośnie - dodała.

Jak wskazywała, w 2019 r. w ramach pilotażu wykonano 1558 trombektomii mechanicznych, a w roku 2021 - 2966. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat liczba tych pacjentów niemal się podwoiła. W 2021 r. w 372. przypadkach trombektomia mechaniczna została także wykonana poza pilotażem. Stanowi to ok. 12 proc. całości. Na każde 100 tys. mieszkańców Polski przypada średnio 8,9 trombektomii wykonanych w ramach pilotażu i poza nim.

- Dysponujemy także danymi dotyczącymi liczby pacjentów zdyskwalifikowanych już po przywiezieniu do ośrodka wykonującego trombektomię. Takich przypadków najwięcej jest w Pomorskiem i Wielkopolskiem - zaznaczyła prof. Słowik.

Organizacja systemu. "Trzeba uwzględnić uwarunkowania lokalne"

Odniosła się także do organizacji systemu, w ramach którego pacjent może dotrzeć do ośrodka podającego trombektomię albo bezpośrednio albo pośrednio - z oddziału udarowego.

- Wydaje się, że być może te systemy powinny różnić się w poszczególnych województwach, ponieważ trzeba brać pod uwagę uwarunkowania lokalne. Jeśli do ośrodka podającego trombektomię jest blisko - można jechać bezpośrednio. Jeśli daleko - lepiej najpierw dotrzeć do oddziału udarowego, który poda leczenie dożylne - oceniła konsultant krajowa.

Przypomniała też, że trombektomia mechaniczna nie jest metodą, która ma zmniejszyć śmiertelność, ale zwiększyć odsetek pacjentów samodzielnych, zdolnych do powrotu do normalnego życia.

Jak wyglądamy na tle innych krajów?

- Jak wyglądamy na tle innych krajów? Jeśli chodzi o Niemcy, dysponujemy danymi opublikowanymi w 2021 r., ale odnoszącymi się do lat 2016-19. W 2019 r. liczba hospitalizacji z powodu udarów mózgu wynosiła w Niemczech ponad 225 tys. - w Polsce - 73,2 tys. Odsetek leczonych trombolitycznie w Niemczech wynosił wówczas - 16,3 proc. - w Polsce w tym samym czasie - 17 proc. Odsetek trombektomii mechanicznych w 2019 r. w Niemczech - 7,2 proc., u nas, w pierwszym roku pilotażu - 3,5 proc. W Czechach odsetek trombektomii wynosił w tym czasie ok. 7 proc. - mówiła prof. Słowik.

- Co musimy poprawić w naszym pilotażu? Na pewno organizację transportu chorych na ścieżce pomiędzy szpitalami. Należy także wyposażyć jednostki w całej Polsce w system postprocessingowy. Trzeba też stworzyć mapy potrzeb dostosowane do każdego województwa. Konieczna jest również nieustanna optymalizacja ścieżek wewnątrz szpitali, aby wszyscy rozumieli, że pacjenci z udarem muszą być leczeni szybko. Cały czas pracujemy też nad ścieżką poszpitalną dla chorego na udar mózgu - wymieniała konsultant krajowa.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum