×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Prof. Kułakowska: mamy coraz więcej chorych neurologicznie, ale potrafimy im pomóc

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: HCC/Rynek Zdrowia22 marca 2023 17:00

Neurologia przez wiele lat była postrzegana jako dziedzina medycyny, w której potrafimy doskonale zdiagnozować chorobę, ale w zasadzie nie mamy leków, aby chorym pomóc. To się w ostatnim czasie naprawdę zmieniło – powiedziała prof. Alina Kułakowska, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Prof. Kułakowska: mamy coraz więcej chorych neurologicznie, ale potrafimy im pomóc
W neurologii zaszły ogromne zmiany - wskazuje ekspertka Fot. PAP/Łukasz Gągulski
  • Statystyczny neurolog ma obecnie prawie 55 lat, a 1/3 pracujących neurologów uzyskała już prawa emerytalne, czyli w każdej chwili mogą przejść na emeryturę. Jednoczenie nie mamy następców, którzy uzupełniliby braki kadrowe
  • Nakłady na neurologię systematycznie wzrastają. Problem w tym, że gros tych pieniędzy przeznacza się na substancje lecznicze. Na opiekę nad pacjentem, opłacenie pracy personelu pozostaje niewielki procent nakładów
  • O tych i innych problemach neurologii mówiła Rynkowi Zdrowia prof. Alina Kułakowska, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, zastępca kierownika Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, po sesji pt. „Neurologia – dostępność leczenia i organizacja systemu”, zorganizowanej w Katowicach w ramach VIII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych

Rynek Zdrowia: - Jest pani prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, które ma 90 lat. Przejmie pani stery w okresie jubileuszu. Jakie cele stawia sobie pani jako prezes?

Prof. Alina Kułakowska: - Jako prezes będą zabiegała o to, żeby neurologia stała się priorytetową dziedziną medycyny. Przemawia za tym interes ogólnospołeczny. Lawinowo rośnie liczba chorych neurologicznie. Jednocześnie w ostatnich latach zmieniły się możliwości terapeutyczne. Neurologia przez wiele lat była postrzegana jako dziedzina medycyny, w której potrafimy doskonale zdiagnozować chorobę, ale w zasadzie nie mamy leków, aby chorym pomóc. To się w ostatnim czasie naprawdę zmieniło i chciałabym, aby to dotarło do świadomości społeczeństwa, w tym do decydentów w ochronie zdrowia.

Oczywiście nadal wielu chorób układu nerwowego nie możemy wyleczyć, ale w wielu przypadkach potrafimy zmienić lub zahamować ich przebieg. Czyli reasumując, mamy bardzo wielu chorych, ale mamy także możliwości terapeutyczne, żeby im pomóc. W neurologii funkcjonuje kilkanaście programów lekowych. To znaczy, że w licznych wskazaniach mamy bardzo innowacyjne terapie. Przykładem może być chociażby terapia genowa w rdzeniowym zaniku mięśni Z drugiej strony mamy problemy z organizacją opieki neurologicznej.

Co to za problemy? Na jakie bariery napotyka opieka neurologiczna?

W 2021 r. ukazał się raport „Stan polskiej neurologii i kierunki jej rozwoju”, opracowany przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Neurologicznego we współpracy ze specjalistami w dziedzinie ochrony zdrowia, w którym skoncentrowaliśmy się w zasadzie na siedmiu podstawowych jednostkach chorobowych, najczęstszych chorobach neurologicznych. Na marginesie dodam, że w neurologii jest co najmniej kilkaset chorób, w tym choroby rzadkie, o bardzo zróżnicowanej etiologii.

Specjalizację z neurologii należy uznać za priorytetową

A inne problemy? Jak wygląda sytuacja z kadrą neurologiczną?

W strategii rozwoju polskiej neurologii wskazaliśmy słabe punkty systemu. Jeden z nich to kadra medyczna. Statystyczny neurolog ma obecnie prawie 55 lat, a 1/3 pracujących neurologów uzyskała już prawa emerytalne, czyli w każdej chwili mogą przejść na emeryturę. Jednoczenie nie mamy następców, którzy uzupełniliby braki kadrowe. Mamy tylko około 600 rezydentów. Tymczasem na przykład w psychiatrii jest ich ponad 1000, podobnie w kardiologii. Dlatego jako Polskie Towarzystwo Neurologiczne postulujemy, żeby uznać specjalizację z neurologii za priorytetową.

Brakuje również pielęgniarek do pracy w oddziałach neurologicznych. Uważamy, że należałoby przywrócić specjalizację pielęgniarską z neurologii, którą usunięto z wykazu specjalizacji w 2013 roku. Proszę wziąć pod uwagę, że neurologia niezwykle szybko się rozwija, dysponujemy wieloma nowymi metodami diagnostycznymi i terapeutycznymi, co uzasadnia istnienie odrębnej specjalizacji pielęgniarskiej.

Konieczne są też zmiany organizacyjne. Obecnie główny ciężar opieki neurologicznej spoczywa na oddziałach szpitalnych. Tu leczymy nie tylko stany nagłe, takie jak udary mózgu, ale także diagnozujemy i leczymy wszystkie choroby przewlekłe oraz prowadzimy wspomniane już programy lekowe.

Chcielibyśmy, aby część zadań w zakresie działalności diagnostyczno-terapeutycznej przejęła opieka ambulatoryjna. Żeby choroby przewlekłe mogły być częściej diagnozowane i leczone w AOS, a nie w oddziale neurologicznym. Jednak aby tak się stało, AOS-y muszą dysponować „odpowiednimi narzędziami”, takimi jak właściwie wycenione pakiety diagnostyczne.

Nakłady na neurologię rosną. Ale na opiekę nad pacjentem zostaje niewiele

Co można zmienić i jak to zrobić?

Trzeba zachęcić menadżerów kierujących szpitalami do wprowadzenia wspomnianych zmian organizacyjnych poprzez odpowiedni podział środków finansowych. W praktyce konieczna jest zmiana taryfikacji procedur neurologicznych.

Prawdą jest, że nakłady na neurologię systematycznie wzrastają, np. w 2021 roku program leczenia SM pod względem kosztów ustępował tylko rakowi piersi i rakowi płuc.

Problem w tym, że gros tych pieniędzy przeznacza się na substancje lecznicze. Na opiekę nad pacjentem, w tym na procedury diagnostyczne, opłacenie pracy personelu medycznego i administracyjnego pozostaje niewielki procent nakładów. Przy takim podziale środków trudno oczekiwać od kadry zarządzającej szpitalem, że zajmie się zmianami organizacyjnymi i na przykład zatrudni asystenta opieki, który odciążyłby lekarza i pielęgniarkę w pracy biurowej.

Mówiąc wprost, dyrektorzy szpitali nie są zainteresowani leczeniem drogimi lekami w programach lekowych, bo to nie wpływa korzystnie na wynik finansowy placówki. W neurologii spotykamy się już z tym, że świadczeniodawcy nie chcą realizować niektórych programów lekowych, a tym samym chorzy mają utrudniony dostęp do nowoczesnych, skutecznych terapii.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum