Olsztyn: 45-letni pacjent wybudzony ze śpiączki w klinice "Budzik"

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 grudnia 2018 11:32

Olsztyńską klinikę "Budzik" opuścił w poniedziałek (10 grudnia) 45-letni mieszkaniec Lublina. Mężczyzna przez kilka miesięcy był w śpiączce po tym, gdy w czasie jazdy rowerem potrącił go samochód. Z "Budzika" pacjent wyszedł o własnych siłach, w pełni świadomy.

Olsztyn: 45-letni pacjent wybudzony ze śpiączki w klinice "Budzik"
W przywracaniu pacjentów w śpiączce do zdrowia ważną rolę, oprócz rehabilitacji i właściwego leczenia, odgrywa czas w jakim trafiają do ośrodka. Fot. archiwum

Pan Artur ma 45 lat. W śpiączce był przez trzy miesiące. Zapadł w ten stan, ponieważ w czasie jazdy rowerem potrącił go samochód. W śpiączce pan Artur trafił do olsztyńskiego "Budzika" - był wówczas karmiony pozajelitowo, miał rurkę tracheotomijną, nie było z nim kontaktu.

- Nie spodziewałem się, że pan Artur tak szybko zostanie wybudzony. Dlatego tym większa nasza radość, że tak dobrze zareagował na leczenie i rehabilitację - powiedział PAP prof. Wojciech Maksymowicz, prorektor olsztyńskiego uniwersytetu, przy którym działa klinika "Budzik dla dorosłych".

Dr Łukasz Grabarczyk, neurochirurg i dyrektor olsztyńskiego szpitala uniwersyteckiego w rozmowie z PAP podkreślił, że pan Artur opuszcza "Budzik" nie tylko przytomny i świadomy, ale i samodzielny.

- Pacjent sam chodzi, nawet po schodach, potrafi wykonywać zwyczajne czynności - dodał dr Grabarczyk.

Lekarz podkreślił, że w przywracaniu pana Artura do zdrowia ważną rolę, oprócz rehabilitacji i właściwego leczenia, odegrał czas. - Na szczęście pan trafił do nas bardzo szybko - powiedział dr Grabarczyk.

Pan Artur powiedział PAP, że bardzo się cieszy, że wrócił do zdrowia, że przed Bożym Narodzeniem może wrócić do domu. Jest on dziesiątą osobą, którą wybudzono w olsztyńskiej klinice "Budzik" dla dorosłych. Poprzedni wybudzony pacjent także był mieszkańcem Lublina.

Jak przyznał PAP dr Grabarczyk, podanie o przyjęcie do olsztyńskiego "Budzika dla dorosłych" złożyło ponad 800 osób.

- Nie spodziewaliśmy się, jak bardzo problem ludzi w śpiączkach jest niedoszacowany w naszym kraju. Wiedzieliśmy, że takich pacjentów jest sporo, ale nie sądziliśmy, że aż tylu - przyznał dr Grabarczyk i dodał, że prośby o przyjęcie do "Budzika" płyną nie tylko z kraju. W poniedziałek o przyjęcie chorego do olsztyńskiej kliniki poprosiła rodzina pacjenta z Uzbekistanu.

- Leczenie śpiączek nie jest na świecie powszechne ani popularne - przyznał dr Grabarczyk.

W olsztyńskiej klinice "Budzik dla dorosłych" jest osiem łóżek. Lekarze zabiegają o rozbudowę kliniki o sześć kolejnych miejsc. Mają na ten cel zarezerwowane piętro w budynku kliniki.

- Problemem są jednak pieniądze, potrzebujemy pól miliona złotych na remont, a nie mamy tych środków - powiedział PAP dr Grabarczyk. Wyjaśnił, że szpital musi wyremontować pomieszczenia ze swoich środków (lub pieniędzy od sponsorów), a gdy pomieszczenia będą, NFZ będzie finansował leczenie większej liczby pacjentów.

Prof. Maksymowicz w rozmowie z PAP ocenił, że rozbudowa "Budzika" to bardzo ważna sprawa. - Skala potrzeb w tym zakresie jest ogromna - podkreślił.

Rektor olsztyńskiego uniwersytetu prof. Ryszard Górecki w rozmowie z PAP ocenił, że "najlepiej i najszybciej by było, gdyby znaleźli się sponsorzy do sfinansowania remontu". - Uczelnia ma wiele wydziałów, nie tylko medyczny, środki jakie mamy są ograniczone - przyznał.

Olsztyńska klinika "Budzik dla dorosłych" działa od blisko dwóch lat.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum