Od 1 stycznia widmo paraliżu w jednym z największych szpitali dziecięcych w Polsce

Autor: JPP • Źródło: Rynek Zdrowia, OZZL, Gazeta Krakowska30 grudnia 2021 09:39

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie – Prokocimiu lada dzień może się znaleźć w poważnych tarapatach. Jak od kilku tygodni alarmuje OZZL 1 stycznia wejdą w życie wypowiedzenia lekarzy zatrudnionych w placówce, to z kolei może oznaczać paraliż kilku oddziałów. Dziś w lecznicy odbędzie się konferencja prasowa.

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu Fot. PAP/Jacek Bednarczyk
  • Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie – Prokocimiu lada dzień może się znaleźć w poważnych tarapatach
  • Jak od kilku tygodni alarmuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy 1 stycznia wejdą w życie wypowiedzenia lekarzy zatrudnionych w placówce, to może oznaczać paraliż kilku oddziałów
  • Sytuacja w lecznicy była tematem spotkania związkowców z szefostwem Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia przed świętami
  • Dziś, 30 grudnia, odbędzie się również konferencja prasowa w sprawie sytuacji w szpitalu. Poinformowała o niej - w imieniu dyrekcji oraz lekarzy z OZZL - rzeczniczka placówki 

Sprawdź: Od 2022 zmiany w urlopach. Rodzicielski, wychowawczy, ojcowski i opiekuńczy po nowemu

Widmo paraliżu w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie

Kryzys w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie – Prokocimiu, jednym z największych szpitali dziecięcych w Polsce, nasila się od wielu miesięcy.

O dramatycznej sytuacji regularnie alarmował Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

-  77 lekarzy złożyło wypowiedzenia z pracy, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2022 roku – ostrzegali przedstawiciele związku w pierwszej połowie grudnia w piśmie kierowanym m.in. do ministra zdrowia.

- To spowoduje konieczność zamknięcia kilku oddziałów Szpitala. Lekarze apelowali do Pana i Prezesa NFZ, aby natychmiast podnieść wycenę świadczeń wykonywanych przez szpital, bo dzisiaj jest ona znacznie zaniżona w stosunku do kosztów, jakie trzeba ponieść przy ich udzielaniu. To powoduje deficyt finansowy szpitala, zmuszający dyrekcję do drastycznych oszczędności, głównie na zatrudnieniu odpowiedniej liczby personelu i na odpowiednich płacach – informowało OZZL.

Czytaj również: Jest nowelizacja rozporządzenia szpitalnego. Ważne zmiany w kardiologii i położnictwie

Cztery oddziały do zamknięcia?

Jak podaje Gazeta Krakowska z pracy w USD w Prokocimiu rezygnują między innymi anestezjolodzy, ale też pracownicy oddziału gastroenterologii czy dermatologii. Od września to prawie 80 osób, a wypowiedzenia ma złożyć kolejnych 30 pracowników.

- Jeśli nie stanie się cud, od 1 stycznia 2020 roku przestanie istnieć oddział pediatrii, reumatologii, pulmonologii z alergologią oraz nefrologii - wymienia na łamach "GK" dr Agata Hałabuda, radiolog oraz przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie.

Czytaj więcej: Krytyczna sytuacja szpitala dziecięcego. 1 stycznia odchodzi 77 lekarzy

O Prokocimiu na spotkaniu OZZL z ministrem zdrowia i prezesem NFZ

Lekarze z Prokocimia odchodzą z pracy – jak zwracali uwagę związkowcy – m.in. przez kwestie finansowe, bo otrzymują minimalne, zapewnione ustawą, pensje zasadnicze.

Dramatyczna sytuacja w placówce była jednym z trzech tematów omawianych w trakcie spotkania, jakie odbyło się z udziałem zarządu OZZL, szefostwem Ministerstwa Zdrowia oraz prezesem NFZ w dniu 20 grudnia.

- W ocenie OZZL konieczna jest interwencja ministra i prezesa NFZ, w tym zwłaszcza poprawienie wyceny świadczeń udzielanych przez szpital, bo przez zbyt niską wyceną szpital znajduje się w złej sytuacji finansowej, a dyrektor – jak twierdzi -  jest zmuszony do oszczędzania na zatrudnieniu personelu medycznego i ich płacach – relacjonowali po spotkaniu związkowcy.

Problemem są niskie płace lekarzy specjalistów

Jak dodali, „niskie płace lekarzy specjalistów – na poziomie płac minimalnych, gwarantowanych ustawowo - powodują, że istnieje niedobór lekarzy, a ci którzy są tam zatrudnieni chcą zrezygnować z pracy”.

- W ocenie ministra zdrowia i prezesa NFZ sytuacja finansowa USD w Prokocimiu jest dobra i tylko od dyrektora szpitala zależy, czy porozumie się z lekarzami – przekazało OZZL.

Jednocześnie w trakcie spotkania zarządu OZZL z szefostwem resortu zdrowia  dyskutowano podwyżki dla specjalistów.

- OZZL powtórzył (przedstawianą wcześniej) kompromisową propozycję, aby współczynnik (określający relację między minimalną pensją zasadniczą lekarza specjalisty a przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce za rok ubiegły) dla lekarzy specjalistów wyniósł 1,7 od lipca 2022. Minister odrzucił ten kompromis. Zadeklarował jednak, że nie jest wykluczone wprowadzenie wskaźnika 1,7 od lipca 2023 roku, a od lipca 2022 roku 1,5 (zamiast 1,45). Jakkolwiek są to propozycje dalekie od oczekiwań OZZL, to jednak ich realizacja oznaczałaby (symboliczny) gest dobrej woli wobec lekarzy, którzy dotychczas traktowani byli przez ministra w tej sprawie w sposób wyraźnie dyskryminujący - podał związek.

Sprawdź: Szpitale dziecięce czeka paraliż. Kryzys z Prokocimia rozleje się na cały kraj

Dziś konferencja prasowa w sprawie sytuacji w szpitali

Mimo prób nie udało nam się dotąd uzyskać komentarza od przedstawicieli USD w Krakowie-Prokocimiu na temat sytuacji, w jakiej znalazła się lecznica.

Natomiast dziś (30 grudnia) w placówce odbędzie się konferencja prasowa dyrekcji oraz lekarzy zrzeszonych w OZZL.

- Konferencja dotyczyć będzie bieżącej sytuacji szpitala w świetle wypowiedzeń składanych przez lekarzy od września bieżącego roku - przekazała w komunikacie skierowanym do mediów  Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, rzecznik prasowy USD.

Czytaj więcej: Dr Derkacz po głośnym wywiadzie odpowiada chirurgom. "Niefortunny skrót myślowy"

Milion Polaków z nowotworami i 131 rezydentów onkologii. Specjalizacja dla "pasjonatów i naukowców"

Fizjoterapeuci zwierają szyki po decyzji NFZ. Organizują spotkanie 11 stycznia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum