Migrena to poważna choroba. Eksperci alarmują: pilnie potrzebna refundacja leczenia. Dziś Dzień Solidarności z Chorymi na Migrenę

Autor: Marzena Sygut • Źródło: Rynek Zdrowia21 czerwca 2021 06:41

Dziś Dzień Solidarności z Chorymi na Migrenę. Neurolodzy od lat alarmują: To poważna choroba neurologiczna, a nie „żadne widzimisię pacjentki”. Należy pilnie wprowadzić do refundacji skuteczne formy jej leczenia.

Dr hab. Monika Adamczyk-Sowa zwróciła uwagę na „natężenie” bólu podczas migreny Fot. PTWP
  • Na 21 czerwca przypada "Dzień Solidarności z Chorymi na Migrenę". Z tej okazji eksperci przypominają, że migrena to poważna choroba 
  • Z opublikowanych danych wynika, że ból, który towarzyszy chorym podczas ataku migreny ma siłę 7, w skali od 1 do 10 (skala oceny bólu VAS, z ang. Visual Analogue Scale) 
  • Niepostrzeganie przez decydentów migreny jako choroby wydaje się głęboko niesprawiedliwe, zwłaszcza, że we wszystkich dziedzinach medycyny, poza migreną, walczy się z bólem przewlekłym
  • Eksperci podkreślają, że na migrenę chorują najczęściej kobiety w wieku 20-50 lat, a więc w okresie największej aktywności: rodzinnej, zawodowej i społecznej
  • Neurolodzy przekonują, że migrenę można skutecznie leczyć. Apelują do decydentów o danie szansy na życie bez bólu, tej grupie chorych
  • Prof. Jarosław Sławek: obecnie AOTMiT dała pozytywną rekomendację programowi opartemu na toksynie botulinowej. Jest więc cień szansy, że być może wkrótce wejdzie ona do terapii migreny przewlekłej 

W "Dniu Solidarności z Chorymi na Migrenę" przypadającym 21. czerwca eksperci apelują do decydentów o zrozumienie problemów tej grupy chorych. Podkreślają, że migrena jest chorobą objawiającą się bardzo wysokim natężeniem bólu.

"W przypadku migreny przewlekłej ataki ciężkich bólów głowy występują przez co najmniej 15 dni w miesiącu, i trwają od kilku godzin do nawet 2-3 dni, co całkowicie zaburza ich codzienne funkcjonowanie" - zaznaczają.

Ból migrenowy to traumatyczne przeżycie

Dr hab. Monika Adamczyk-Sowa, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii SUM w Katowicach, prezes elekt Sekcji SM Polskiego Towarzystwa Neurologicznego podczas VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach (14-16 czerwca) w trakcie sesji: „Neurologia w czasach epidemii - debata o kilku chorobach” zwróciła uwagę na „natężenie” bólu w tej grupie chorych.

„Z opublikowanych danych wynika, że ból, który towarzyszy chorym podczas ataku migreny ma siłę 7, w skali od 1 do 10 (skala oceny bólu VAS, z ang. Visual Analogue Scale). Takie natężenie bólu jest porównywalne z bólem porodowym, czy tym występującym przy złamaniu kości. Jest to więc traumatyzujące przeżycie, a ten ból jest dotkliwy – mówiła Adamczyk – Sowa.

Neurolog dodała: dla nas klinicystów - neurologów, niezrozumiałe jest, dlaczego pacjenci, którzy mają możliwość skutecznego leczenia nie mogą z niego korzystać, a my nie możemy leczyć pacjentów, zgodnie z naszą najnowszą wiedzą.

Podobnego zdania był obecny na sesji prof. Jarosław Sławek, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, kierownik Oddziału Neurologicznego i Udarowego Szpitala św. Wojciecha, Copernicus Podmiot Leczniczy, który podkreślił, że niepostrzeganie migreny jako choroby wydaje się neurologom głęboko niesprawiedliwe.

„We wszystkich dziedzinach medycyny walczymy z bólem przewlekłym. Tworzymy szpitale i oddziały bez bólu, walczymy o to, żeby pacjenci z chorobami nowotworowymi i innymi schorzeniami przebiegającymi z bólem nie cierpieli, a w przypadku migreny podchodzimy do tego bardziej jak do przypadłości nadwrażliwych kobiet niż do prawdziwej jednostki chorobowej. A to jest prawdziwa jednostka chorobowa, która ma swoją patogenezę, swój określony przebieg, konsekwencje, obraz kliniczny” - zaznaczał prof. Sławek.

Migrena to choroba młodych, aktywnych kobiet

Eksperci wskazali, że na migrenę chorują najczęściej kobiety w wieku 20-50 lat.

"Ta choroba dotyka kobiety na etapie największej aktywności zawodowej, rodzinnej, społecznej. Ten etap życia jest kluczowy dla okresu który będzie później. Nawet jeśli ta migrena po 50., 60. roku się wycisza, to cierpiąca z powodu migreny kobieta jest przez wiele lat życia wyłączona z normalnego funkcjonowania" – zwracał uwagę prof. Sławek.

Podkreślił też, że neurolodzy nie bardzo potrafią zrozumieć, dlaczego mając efektywne metody leczenia, które przynoszą oszczędności w kontekście tego, jak ogromne skutki finansowe przynosi nieleczenie migreny, nie są refundowane. Z raportu PZH z 2019 roku wynika, że koszty absenteizmu i prezenteizmu z powodu migreny sięgają ok. 8 mld. zł rocznie. 

Migrenę można skutecznie leczyć

Prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie podczas wspomnianej sesji wyjaśnił, że w terapii migreny stosuje się dwie podstawowe strategie. 

"Jedna, to przerywanie ataków migrenowych za pomocą tradycyjnych i nowoczesnych leków, które moją za zadanie przerwać ciężko przebiegający atak bólu. Z kolei u osób cierpiących na migrenę przewlekłą konieczne jest wdrożenie leczenia profilaktycznego, prewencyjnego" - zaznaczył prof. Rejdak.

Jak wyjaśniał prof. Jarosław Sławek pierwszą terapią, do leczenia migreny przewlekłej, która była zarejestrowana już w 2013 r, do tego wskazania, jest toksyny botulinowa.

"Obecnie AOTMiT dała pozytywną rekomendację temu programowi. Jest więc cień szansy, że być może wkrótce wejdzie ona do terapii migreny przewlekłej w Polsce - podkreślił prof. Sławek.

Dodał: Kolejne formy terapii to terapie biologiczne za pomocą przeciwciał monoklonalnych. „Mamy trzy przeciwciała monoklonalne, które są w tej chwili zarejestrowane, niestety z przykrością muszę powiedzieć, że nastawienie MZ do tych leków jest raczej negatywne” - mówił prof. Sławek.

Dziś chorzy na migrenę sami płacą za terapie

Prof. Rejdak zwrócił uwagę na cel terapeutyczny neurologów, jakim jest podanie skutecznych leków, które doprowadziłyby do remisji ataków bólu głowy w migrenie przewlekłej. Jeśli uda się tę remisję osiągnąć wówczas, najczęściej, leczenie ciągłe nie jest potrzebne.

"Dziwne jest, że przez lata w Polsce funkcjonowało takie podejścia, że migren to nie choroba tylko przypadłość przypisywana danym osobom. Tymczasem dysponujemy bardzo silnymi dowodami na to, że jest to choroba obarczona ogromnym rozmiarem cierpień. Wiemy też, że często z taką wieloletnią migreną wiążą się zmiany w mózgu o dość niejasnym charakterze" - mówił prof. Rejdak.

W tej sytuacji - jak ocenił prof. Rejdak - dziwi fakt, że iniekcje z toksyny botulinowej z jakiegoś powodu, mimo że lek jest znany od dawna i ma pozytywne rekomendacje oraz wykazaną skuteczność, nie zyskał wcześniej pozytywnej refundacji AOTMiT.

"Wiele osób cały czas musi sama ponosić koszty tej terapii. Pacjenci sięgają po to rozwiązanie, ponieważ jest skuteczne" - podkreślił prof. Rejdak.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum