Marszałek przeprasza za "pożal się Boże lekarzy". NRL komentuje: język pogardy jest niedopuszczalny

Autor: PG • Źródło: Rynek Zdrowia16 lipca 2021 09:45

"Język pogardy wykorzystywany w celu publicznego ośmieszania drugiej strony jest niedopuszczalny" - pisze prezes Naczelnej Rady Lekarskiej do marszałka województwa podkarpackiego w reakcji na jego słowa o neurologach z kliniki w Rzeszowie.

Andrzej Matyja ocenił słowa marszałka jako dezawuujące pracę lekarzy, kompetencje i podważające zaufanie
  • Chodzi o wypowiedź z 7 lipca 2021 r. podczas konferencji prasowej dotyczącej likwidacji Kliniki Neurologii Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie.
  • Marszałek mówiąc o zwalnianych lekarzach stwierdził: Pożal się Boże lekarze z pożal się Boże kliniki
  • Po reakcji rzeszowskich neurologów, marszałek przeprosił, ale NRL domaga się by zrobił to publicznie

Najpierw był list do prezydenta Andrzeja Dudy. Jak donosi rzeszow-news.pl podpisali się pod nim zwalniani lekarze neurologii – dr n. med. Andrzej Bury, lek. med. Grzegorz Niemyjski, lek. med. Gabriela Szczygieł, lek. med. Agnieszka Więckiewicz, lek. med. Mateusz Pleśniak - podał 

Lekarze napisali w nim, że "w czasie gdy pan prezydent odznaczał pracowników ochrony zdrowia za walkę z pandemią COVID-19, my, pracownicy kliniki neurologii, którzy na wniosek wojewody podkarpackiego prowadziliśmy jedyny w tym szpitalu oddział covidowy, otrzymaliśmy od dyrektora naszego szpitala na polecenie marszałka podkarpackiego Władysława Ortyla, jako jedyni w kraju, “nagrodę” w postaci wyrzucenia z kliniki wszystkich lekarzy wraz z jej likwidacją.” 

Zwolnieni lekarze nie kryli rozżalenia. Zarzucili dyrekcji i marszałkowi, że przez ich działania "od kilku miesięcy mają miejsce wydarzenia, które niszczą jego wizerunek, jego dobre imię, a przede wszystkim zagrażają zdrowiu i życiu chorych. Wyrzucani są z pracy bez uzasadnienia zasłużeni lekarze, panuje atmosfera zastraszania personelu i niepewności”.

Marszałek podkarpacki ostro o neurologach i liście do prezydenta

W reakcji na list marszałek województwa zorganizował konferencję na której powiedział wprost: Mieliśmy do czynienia z pożal się Boże kliniką, która nie mogła się rozwijać i pożal się Boże lekarzami, którzy takim listem sami się skompromitowali. 

Kilka dni później, za swoje słowa przeprosił. 

- W związku z konferencją, jaka miała miejsce 7 lipca, chciałem odnieść się do tego ferworu emocji, które miały miejsce, i do tych słów, które w sposób niewłaściwy zostały skierowane do sygnatariuszy listu do najważniejszej osoby w państwie – cytowały marszałka nowiny24.pl.

– Podkreślam: były użyte w emocji, w określonym kontekście i jeśli sygnatariusze listy czują się dotknięci, a tak wyrazili w swoim liście, skierowanym do mnie, to oczywiście przepraszam. 

Marszałek zapowiedział przekazanie oficjalnego pisma do mediów ze stosownymi wyjaśnieniami oraz przeprosinami.

NRL reaguje na słowa o neurologach

Teraz do sprawy włączyła się Naczelna Rada Lekarska. Prezes NRL Andrzej Matyja  "stanowczo zaprotestował przeciwko sposobowi, w jakim marszałek odniósł się do lekarzy sprzeciwiających się likwidacji oddziału, oceniając go jako poniżający oraz dezawuujący ich pracę, kompetencje i podważający zaufanie".

Podkreślił również, że niezależnie od sporów i różnic zdań, jakie mogą pojawiać się pomiędzy organem założycielskim szpitala a jego pracownikami w zakresie planów jego reorganizacji i przyszłości, język pogardy wykorzystywany w celu publicznego ośmieszania drugiej strony jest niedopuszczalny.

Pisma w tej sprawie wystosowali również Przewodnicząca Konwentu Prezesów ORL Magda Wiśniewska oraz Rzecznik Praw Lekarza Grzegorz Krzyżanowski.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum