Lekarze przestrzegają: odkleszczowe zapalenie opon mózgowych coraz częstsze u dzieci

Autor: WSzZ,RZ/Rynek Zdrowia • • 03 września 2019 11:09

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy do pododdziału neurologiczno-infekcyjnego Świętokrzyskiego Centrum Pediatrii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach trafiło ośmioro dzieci z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych wywołanych boreliozą. Lekarze apelują o rozwagę, tym bardziej że choroba ta ma coraz cięższy przebieg.

Lekarze przestrzegają: odkleszczowe zapalenie opon mózgowych coraz częstsze u dzieci
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W grupie ostatnio hospitalizowanych w Kielcach dzieci rodzice pięciorga zgłosili lekarzowi POZ ukąszenie przez kleszcza. U pozostałych maluchów, u których wystąpił rumień w wywiadzie rodzice nie potwierdzili ukąszenia przez kleszcza. Dlatego lekarz POZ nie wdrożył od razu antybiotykoterapii. W efekcie rozwinęła się u nich pełnoobjawowa borelioza.

- Sześcioro z ośmiorga dzieci miało porażenie obwodowe nerwu twarzowego, w tym jedno dziecko obustronne, czego do tej pory się nie obserwowano w naszym oddziale - zaznacza dr Barbara Szczepańska, kierująca pododdziałem neurologiczno-infekcyjnym, zastępca kierownika I Kliniki Pediatrii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Dodaje: - Kilkoro dzieci, po trzech tygodniach leczenia, wymagało kolejnego tygodnia, ze względu na niecałkowitą regresję zmian zapalnych w płynie mózgowo-rdzeniowym. Sześcioro dzieci miało porażenie obwodowe nerwu twarzowego, w tym jedno obustronne. Wystąpiły też zmiany zapalne w płynie mózgowo-rdzeniowym, które u dwójki dzieci wymagały dłuższego niż tydzień pobytu w szpitalu.

W Klinice Chorób Zakaźnych WSzZ w Kielcach w tym roku leczono także 16 pełnoletnich osób z podejrzeniem boreliozy.

Lekarze wyjaśniają, że pojawiające się na ciele po ukąszeniu przez kleszcza rumienie mogą być nietypowe. Nie zawsze musi wystąpić przejaśnienia w środku. Niektóre rumienie są jednolite, duże  inne mają pęcherze w środku albo też są ukrwotocznione lub rozsiane. W 20-30 proc. przypadków rumień wędrujący może w ogóle nie wystąpić na ciele ukąszonego.

Lekarze zwracają uwagę na konieczność szybkiej interwencji, bowiem zakażenie boreliozą może nastąpić, jeśli kleszcz przebywa w skórze co najmniej 24 godziny. Przeciwko zapaleniu opon mózgowych przenoszonemu przez te pajęczaki można się zaszczepić. Przeciwko boreliozie szczepionki nie ma.

Rozprzestrzenianie się kleszczy jest niestety nieuniknione, na co wpływają gwałtowne skoki temperatury, łagodniejsze zimy, zacieranie się pór roku, tj. zjawiska, które obserwujemy obecnie. Na ukąszenia kleszczy jesteśmy narażeni od lutego do listopada.

Jeśli znajdziemy kleszcza na ciele swoim lub dziecka należy usunąć go jak najszybciej przy pomocy pęsety, chwytając jak najbliżej skóry. Trzeba do zrobić szybko i zdecydowanie, aby go nie uszkodzić. Usunięcie kleszcza w pierwszej dobie wielokrotnie zmniejsza ryzyko zakażenia bakteriami wywołującymi boreliozę (krętki Borrelia burgdorferi). Miejsce po ukąszeniu należy zdezynfekować, a następnie umyć ręce. Kleszcza powinno się zabić.

Pod żadnym pozorem nie powinno się kleszcza wyciskać ze skóry, smarować tłuszczem, alkoholem, benzyną, ani przypalać, ponieważ to zwiększa wydzielanie jego śliny, wraz z którą krętki powodujące boreliozę wnikają do naszego organizmu.

Więcej: wszzkielce.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum