Koziorowski: mamy ograniczony dostęp do nowoczesnej diagnostyki markerowej w chorobach neurodegeneracyjnych

Autor: Marzena Sygut • Źródło: Rynek Zdrowia22 lipca 2021 16:59

- W Polsce mamy ograniczony dostęp do nowoczesnych markerów diagnostycznych w chorobach neurodegeneracyjnych. Tymczasem właściwe rozpoznanie to szansa na wybór najlepszej ścieżki terapeutycznej dla pacjenta - mówi dr Dariusz Koziorowski.

Dr Dariusz Koziorowski; Fot. PTWP
  • - Markery kliniczne, biochemiczne, obrazowe czy z zakresu medycyny nuklearnej stanowią podstawę rozpoznania różnicowego - wskazuje dr Dariusz Koziorowski
  • W Polsce, jeśli chodzi o choroby neurodegeneracyjne, mamy dosyć ograniczony dostęp do nowoczesnych markerów. Wyjątkiem jest badanie DaTSCAN w różnicowaniu choroby Parkinsona i w drżeniu samoistnym
  • Badanie DaTSCAN nie ma jednak refundacji w drugim wskazaniu, jakim jest różnicowanie dwóch najczęstszych otępień: choroby Alzheimera i otępienia z ciałami Leviego 
  • W badaniach klinicznych jest wiele cząsteczek dedykowanych chorobom neurodegeneracyjnym. Od dobrze postawionego rozpoznania zależeć będzie dobór skutecznego leczenia

Ekspert będący adiunktem w Klinice Neurologii, Wydziału Nauk o Zdrowiu, Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego, wyjaśnia, że różnego rodzaju markery: kliniczne, biochemiczne, obrazowe czy z zakresu medycyny nuklearnej wspierają Międzynarodowe Kliniczne Kryteria rozpoznawcze.

Niestety, jak zaznacza, w Polsce, jeśli chodzi o choroby neurodegeneracyjne, mamy dosyć ograniczony dostęp do tych nowoczesnych markerów.

Badanie DaTSCAN odgrywa ważną rolę w diagnostyce różnicowej

- Po części wynika to z tego, że markery, zwłaszcza te z zakresu medycyny nuklearnej, są dosyć kosztowne. Z drugiej strony, wiele z nich, to markery stare, szeroko rozpowszechnione w krajach zachodnich i dostępne tam od wielu lat. Pewnego rodzaju wyjątkiem jest badanie DaTSCAN w różnicowaniu choroby Parkinsona i w drżeniu samoistnym. Jest ono, od pewnego czasu, w Polsce dostępne i refundowane - wyjaśnia dr Koziorowski.

Wskazuje, że jest to bardzo ważne z uwagi na różnice w leczeniu tych dwóch jednostek chorobowych.

- Pomimo tego, że badanie to jest dostępne w Polsce, to niestety nie ma refundacji w drugim wskazaniu, jakim jest różnicowanie dwóch najczęstszych otępień: choroby Alzheimera i otępienia z ciałami Leviego. Tymczasem badanie DaTSCAN może różnicować te dwie jednostki chorobowe - wyjaśnia ekspert.

- Od wielu lat na świecie dostępne są też inne markery z zakresu medycyny nuklearnej oparte o białko tau czy też amyloid. Niestety te badania w Polsce nie są refundowane. Tymczasem dostępność dla leczenia różnych chorób neurodegeneracyjnych się pojawi i my musimy być bardzo czujni - mówi. 

W badaniach klinicznych jest wiele cząsteczek. Lada moment pojawię się terapie

Ekspert wyjaśnia, że FDA niedawno zarejestrowała pierwszy lek modyfikujący przebieg choroby Alzheimera. 

Podaje też, że inne terapie, dla większości chorób neurodegeneracyjnych, są w próbach klinicznych. Jak podkreśla dr Koziorowski, nie mówimy tu o jednej, dwóch, pięciu czy nawet dziesięciu cząsteczkach.

- To już jest wiele badań klinicznych i należy się spodziewać, że te cząsteczki powoli zaczną się pojawiać. Efektywna diagnostyka ma znaczenie nie tylko w kontekście leczenia neuroprotekcyjnego, ale też w kontekście wyboru najlepszej terapii objawowej. Dobrze postawione rozpoznanie daje nam możliwość wyboru najlepszej ścieżki terapeutycznej dla pacjenta. Wesprę się tutaj przykładem choroby Parkinsona. Zastosowanie niektórych metod leczenia Parkinsona, jak głęboka stymulacja mózgu DBS w przypadku pomyłki diagnostycznej może być nieefektywne, a wręcz nawet szkodliwe dla pacjenta - tłumaczy.

Dlatego - w ocenie dr Koziorowskiego - nowoczesna medycyna markerowa jest niewątpliwie przyszłością.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum