Karolina Gruszka ma stwardnienie rozsiane. "Lek przyjmuję dwa razy w roku"

Autor: oprac. JKB • Źródło: DDTVN, Rynek Zdrowia22 listopada 2021 11:25

Karolina Gruszka o swoim życiu ze stwardnieniem rozsianym opowiedziała w rozmowie z "Dzień dobry TVN". Razem z aktorką w rozmowie uczestniczył neurolog prof. Krzysztof Selmaj, który wyjaśnił na czym polega leczenie SM.

Aktorka Karolina Gruszka Fot. PAP/Radek Pietruszka
  • Karolina Gruszka dowiedziała się o swojej chorobie w 2017 roku i niemal od razu rozpoczęła leczenie
  • "Lek przyjmuję dwa razy w roku. Od lat funkcjonuję w 100 proc. normalnie" – zaznaczyła aktorka
  • Jak podkreślał prof. Krzysztof Selmaj, kluczową rolę w przypadku SM odgrywa właśnie szybkie i wczesne wdrożenie leczenia. Dzięki temu chorobę można zatrzymać

Sprawdź: Prof. Selmaj: nowoczesne leczenie SM ma na celu niedopuszczenie do rozwoju niepełnosprawności

Karolina Gruszka cierpi na stwardnienie rozsiane

Karolina Gruszka została ambasadorką kampanii społecznej "NEUROzmobilizowani", by promować wiedzę o SM. Jak zresztą aktorka przyznała w programie "Dzień dobry TVN" w niedzielę 21 listopada, sama cierpi na stwardnienie rozsiane. A diagnozę poznała w 2017 roku.

- Jestem przekonana, że warto głośno mówić i edukować na temat chorób, które dotykają coraz większej części społeczeństwa. Również dlatego, że doskonale wiem, z czym mierzy się osoba słysząca diagnozę i żyjąca z chorobą – wyjaśniła Gruszka w "DDTVN".

Czytaj także: Nowoczesne leczenie SM pozwala na normalne życie. Oto przykład

Stwardnienie rozsiane. Terapie rekonstytucyjne w SM. Co wiemy o ich bezpieczeństwie i skuteczności?

Gruszka: "Lek przyjmuję dwa razy do roku. Tak naprawdę to zapominam o SM"

Jak dodała, skonsultowała się z neurologiem, gdy tylko dostrzegła niepokojące objawy. Zaraz po diagnozie podjęła leczenie, lecz pierwszy lek nie był skuteczny. Podjęła więc kolejną terapię i efekty okazały się znacznie lepsze. 

- Lek przyjmuję dwa razy w roku. Od lat funkcjonuję w 100 proc. normalnie. Tak naprawdę to zapominam o SM, nie myślę o sobie, jak o osobie chorej. Jestem tutaj, żeby wlać trochę optymizmu w SM – powiedziała na antenie programu śniadaniowego.

Głos w sprawie zabrał także neurolog prof. Krzysztof Selmaj. Jak podkreślił, choć SM nie można wyleczyć, to dzięki wczesnemu wykryciu oraz dopasowanym lekom, można zapanować na chorobą.

- Im wcześniej wprowadzimy leczenie tym większe są szanse na to, że chorobę uda się zatrzymać. Jeśli zastosujemy leki wysokiej skuteczności na samym początku, to chorzy mogą normalnie żyć, normalnie funkcjonować – wyjaśnił specjalista w "DDTVN".

Czytaj: Prof. Rejdak: chorzy z SM po zaszczepieniu mogą bezpiecznie korzystać z terapii immuno-rekonstytucyjnej

Szybka diagnoza SM kluczem do sukcesu terapeutycznego – czeskie doświadczenia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum