Ekspertka: udar mózgu to najczęstsza przyczyna niepełnosprawności

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 30 listopada 2019 11:22

Co dziesiąty Polak umiera na udar mózgu. Jest on też najczęstszą przyczyną niepełnosprawności. Ryzyko jego wystąpienia rośnie wraz z wiekiem, ale dotyka obecnie coraz młodszych - poinformowała prof. Anna Członkowska z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Ekspertka: udar mózgu to najczęstsza przyczyna niepełnosprawności
Akcja Udar Mózgu jest jak pożar. Fot. Materiały prasowe

Prof. Członkowska powiedziała, że udar mózgu to druga przyczyna zgonów na całym świecie i najczęstszy powód niepełnosprawności dorosłych. Z jego powodu hospitalizowanych jest około 40 proc. pacjentów oddziałów neurologicznych. W Polsce odpowiada on za 10 proc. zgonów.

Poinformowała, że w Polsce rocznie zdarza się 70 tys. udarów mózgu, które wystąpiły pierwszy raz, i 30 tys. powtórnych udarów. Jednak, jej zdaniem, na tle innych krajów sytuacja dotycząca tej choroby w Polsce nie wygląda najgorzej.

- 90 proc. pacjentów z ostrym udarem mózgu jest hospitalizowana na oddziałach udarowych. Szacujemy, że 50-60 proc. pacjentów dociera do szpitala w pierwszych kilku godzinach od początku udaru. O tyle to ważne, że leczenie specyficzne, które stosuje się w udarze mózgu - tromboliza polegająca na podaniu leku rozpuszczającego skrzep naczynia - musi być wykonane maksymalnie 4,5 godziny od wystąpienia pierwszych objawów choroby - wyjaśniła Członkowska.

Przytoczyła też szacunki mówiące o tym, że takiemu zabiegowi poddawanych jest 14-15 proc. pacjentów. Jej zdaniem idealnie by było, gdyby lekarze przeprowadzali trombolizę u 30 proc. chorych.

Przypomniała też, że drugi, równie skuteczny sposób leczenia pacjentów z udarami to trombektomia. Polega na tym, że wyciąga się z naczyń mózgu materiał, który zamyka naczynie (zator z serca lub skrzeplinę). W tym wypadku zabieg należy wykonać nie później niż w 6 godzin od wystąpienia pierwszych objawów udaru. Tutaj jednak, jak zauważyła profesor, dane są nieco gorsze.

- Przy dużym optymizmie można powiedzieć, że w trombektomii dochodzimy do 2 proc., a w Czechach jest to na przykład 7 proc. - zestawiła szacunki profesor.

Ponadto wskazała na konieczność zapewnienia bardziej powszechnej rehabilitacji pacjentom po udarze.

- W tej chwili, w ciągu miesiąca od wystąpienia udaru tylko 16 proc. pacjentów jest rehabilitowanych. Tymczasem powinno to być 30-40 proc. - zauważyła.

Dodała, że wpływa na to niewystarczająca liczba oddziałów rehabilitacyjnych i ich przeciążenie. Według niej częściowo rozwiązać ten problem mogłaby rehabilitacja chorych - tych w lepszym stanie - na oddziałach dziennych lub też zapewnienie im opieki specjalistycznej w domu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum