WOK/Rynek Zdrowia | 09-08-2020 16:16

Eksperci: państwo musi mieć strategię dotyczącą przyszłości polskiej neurologii

Choroby mózgu stanowią prawdziwe wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej i społeczeństw, zarówno obecnie, jak i w okresie najbliższych 15-20 lat - zaznacza prof. Jarosław Sławek, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Podczas debaty ekspertów dotyczącej leczenia chorób mózgu w Polsce; FOT. PTWP

Prof. Sławek, kierujący Oddziałem Neurologicznym i Udarowym Szpitala św. Wojciecha, Copernicus Podmiot Leczniczy Sp. z o.o. w Gdańsku, podkreśla, że neurologia jest ogromnie zróżnicowana pod względem chorób, którymi się zajmuje.

- To m.in. udary mózgu, padaczka, ale także migreny i neuroinfekcje. To choroby neurozwyrodnieniowe, jak choroba Alzheimera czy Parkinsona, ale także stwardnienie rozsiane i inne choroby autoimmunologiczne. To również urazy głowy i zaburzenia snu. Spektrum jest szerokie, co stanowi także prawdziwe wyzwanie w procesie kształcenia i świadczenia usług medycznych, ponieważ dzielimy neurologów na ogólnych i tych zajmujących się tymi specyficznymi dziedzinami - zaznaczył 25 czerwca br. prof. Sławek podczas sesji „Choroby mózgu” w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online*.

Zobacz retransmisję całej debaty o chorobach mózgu.

Problemy wykraczają poza medycynę
W jego ocenie choroby mózgu, obok onkologii i chorób serca, stanowią grupę schorzeń, która jest największym wyzwaniem dla pacjentów, systemu opieki zdrowotnej i dla państwa, które musi ponosić koszty. - A te w przypadku chorób mózgu są ogromne. Raport Europejskiej Rady Mózgu już dziesięć lat temu wskazywał, że onkologia z kardiologią, reumatologią i diabetologią kosztuje mniej, niż choroby mózgu, oddziałujące w ogromnym stopniu na jakość życia pacjentów - wyjaśniał ekspert.

- W zakresie tych schorzeń dokonał się ogromny postęp w diagnostyce i terapii, co przekłada się naturalnie na wyższe koszty leczenia w tej grupie chorób. Z raportów dotyczących badań klinicznych - trwających i planowanych - wynika, że neurologia jest drugą po onkologii specjalizacją, w której liczba tych badań jest największa. To pokazuje wyraźnie, że przemysł farmaceutyczny widzi tu perspektywę rozwojową - wskazywał prof. Sławek.

Jak zauważył, kolejny aspekt tej perspektywy to zmiany demograficzne. Żyjemy coraz dłużej, okres przeżycia stale się wydłuża, co wiąże się z coraz liczniejszymi problemami dotyczącymi udarów mózgu i chorób neurozwyrodnieniowych.

- Z danych epidemiologicznych wynika, że doszło do ogromnego przyspieszenia, jeśli chodzi o częstość występowania choroby Alzheimera czy Parkinsona. Nie wiemy do końca, dlaczego tak się dzieje, ponieważ nie znamy wszystkich czynników wywołujących te schorzenia, choć wydaje się, że należą do nich także czynniki środowiskowe. Z prognoz wynika, że w przypadku Parkinsona w 2040 r. na świecie będzie 12 mln chorych (jeszcze w roku 2016 było ich 6 mln) - mówił profesor.

- Problemy się mnożą, a Polska nie wydaje się być na nie przygotowana. Państwo postawiło w swoich strategiach na onkologię i kardiologię, ale do tych dziedzin powinna dołączyć neurologia - przekonywał prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Nowe terapie - możliwości i wyzwania dla systemu
Z kolei Prof. Konrad Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie mówił o nowych terapiach w schorzeniach, w których jeszcze do niedawna możliwości leczenia były bardzo ograniczone - m.in. w stwardnieniu rozsianym, padaczce oraz migrenie.

- W ostatnich 20 latach obserwujemy ogromny rozwój metod terapeutycznych w neurologii. Ten postęp jest szczególnie widoczny w chorobach autoimmunologicznych, co głównie zawdzięczamy terapiom biologicznym. Cieszymy się, że polscy pacjenci ze stwardnieniem rozsianym (SM) mogą już korzystać praktycznie ze wszystkich obecnie dostępnych leków, stosowanych przez naszych kolegów w bardzo rozwiniętych krajach zachodnich - zaznaczył prof. Rejdak.

I dodał: - Na listę refundacyjną zostały wpisane tak ważne leki w SM, jak okrelizumab i kladrybina, co istotnie uzupełniło nasze możliwości terapeutyczne. Z kolei we wtórnie postępującym stwardnieniu rozsianym w kolejce do refundacji czeka siponimod - skuteczny lek w tej trudnej do leczenia postaci SM.

Wyzwaniem w neurologii są także choroby rzadkie, w tym na przykład zespół Devica, w którym - jak wskazuje prof. Konrad Rejdak - do niedawna bardzo brakowało efektywnych klinicznie metod leczenia. - Na szczęście mamy już wyniki badań rejestracyjnych potwierdzających wysoką skuteczność najnowszych terapii w tym rzadkim schorzeniu - powiedział specjalista.

- Kolejne wyzwanie dla lekarzy stanowi migrena. To także obszar nowych wskazań dla leków biologicznych. Szczególnie u pacjentów z przewlekłą migreną możemy zastosować erenumab, który jest lekiem o wysokiej skuteczności w profilaktyce ataków migrenowych. Stosując bardzo wygodną dla pacjenta terapię, bo podawaną raz w miesiącu, możemy uwolnić go od codziennego bólu oraz zapobiec kolejnym atakom przy bólach epizodycznych - tłumaczy prof. Rejdak.

- Czekamy także na zakończenie trzeciej fazy badań nad spowolnieniem przebiegu chorób neurozwyrodnieniowych, takich, jak choroba Alzheimera czy Parkinsona. Mamy także swoisty wysyp nowych leków stosowanych w migrenie, która dotyka ok. 1-2% ogólnej populacji. To dość duża grupa ludzi w wieku produkcyjnym, a więc tworzących PKB. Jak podał NIZP-PZH, koszty bezpośrednie leczenia tych pacjentów wynoszą ok. 10 mln zł rocznie, tymczasem koszty pośrednie, wynikające m.in. z absencji w pracy i obniżonej wydajności, spowodowanej nieleczeniem migreny, sięgają miliardów złotych - podkreśla prof. Jarosław Sławek.

Organizacja kompleksowego leczenia
O tym, jak powinna wyglądać efektywna organizacja leczenia poszczególnych chorób neurologicznych mówiła podczas kongresowej sesji online prof. Iwona Kurkowska-Jastrzębska, kierownik II Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Podkreślała, że optymalnym kierunkiem jest organizowanie kompleksowej opieki w centrach referencyjnych zajmujących się np. leczeniem SM. - Wydaje się, że takie podejście jest też najlepszą drogą do organizowania opieki nad pacjentami z chorobami rzadszymi, z którymi neurolodzy oczywiście się spotykają, ale które wymagają zarazem coraz większej specjalizacji. W związku z rozwojem nowych terapii cały czas musimy uczyć się stosowania innowacyjnych leków - powiedziała ekspertka.

- Tworzenie specjalistycznych centrów referencyjnych jest bardzo ważne nie tylko w stwardnieniu rozsianym, ale praktycznie we wszystkich chorobach neurologicznych. Takie ośrodki w zasadzie już istnieją, jednak nie funkcjonują w sformalizowany sposób, nie są odpowiednio wyposażone, a także finansowane - wyjaśnia prof. Iwona Kurkowska-Jastrzębska.

Zwraca uwagę, że tworzenie specjalistycznych centrów skróciłoby czas diagnozowania pacjentów i sprzyjałoby szybszemu wdrażaniu odpowiedniego leczenia. - To bardzo istotne, ponieważ w Polsce średni czas od rozpoznania SM do włączenia leczenia wynosi od ok. jednego do 1,5 roku. To zbyt długo. Powstrzymanie zapalenia u chorych z SM w możliwie wczesnej fazie, jest bowiem niezwykle istotne dla całego późniejszego przebiegu choroby - wyjaśnia specjalistka.

- Wydaje się, że utrudniony dostęp polskich pacjentów do nowoczesnych, skutecznych terapii w SM wynika w znacznej mierze właśnie z problemów organizacyjnych - podsumowała prof. Iwona Kurkowska-Jastrzębska.

Jak będziemy leczyć udary?
Czy chorych z udarem mózgu będzie coraz więcej oraz czy nowe technologie medyczne wymuszą zmiany w organizacji leczenia udarów w Polsce - opierającej się obecnie o ok. 200 rozproszonych ośrodków? Między innymi nas takie pytania odpowiadała podczas sesji prof. Agnieszka Słowik, konsultant krajowa w dziedzinie neurologii, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii UJ CM.

- Nie ma wątpliwości co do tego, że liczba osób z udarami będzie rosła. Głównym tego powodem jest starzenie się populacji. To duże wyzwanie dla neurologów także w Polsce. Myślę, że zdajemy dobrze ten egzamin. Udało się nam stworzyć sieć ośrodków kompleksowego leczenia ostrego udaru mózgu metodą trombektomii mechanicznej. W ciągu ostatnich dwóch lat powstało w naszym kraju kilkanaście takich centralnych ośrodków, wokół których funkcjonuje sieć oddziałów udarowych - mówiła konsultant krajowa.

- Jednym ze znakomicie sprawdzających się rozwiązań, które wprowadziliśmy w ramach tej sieci, jest coraz częstsze korzystanie z pogotowia lotniczego w przypadkach pacjentów pilnie wymagających wykonania trombektomii. Mamy też coraz lepiej wyszkolonych neurologów w zakresie opisywania badań angiotomografii - wylicza prof. Agnieszka Słowik.

- Trudno jeszcze powiedzieć, czy obecny system leczenia udarów z pilotażowym stosowaniem trombektomii mechanicznej w Polsce jest optymalny. Będziemy wyciągać wnioski i na ich podstawie oczywiście poprawiać organizację opieki w tym zakresie. Analiza przebiegu pilotażu zaplanowana jest na listopad 2020 roku - podsumowała prof. Agnieszka Słowik.

* Wszystkie wypowiedzi zanotowano 25 czerwca 2020 r. podczas sesji „Choroby mózgu” w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online.