Eksperci: konieczny jest systematyczny rozwój ośrodków udarowych

Autor: Milena Motyl/Rynek Zdrowia • • 21 marca 2018 17:02

Rocznie na niedokrwienny udar mózgu zapada w Polsce od 65 do 85 tysięcy osób. Dzięki szybkiej diagnozie i interwencji specjalistów, ryzyko śmierci lub trwałego inwalidztwa jest znacznie niższe. Sytuację pacjentów może poprawić rozwój specjalistycznych ośrodków udarowych - podkreślają eksperci.

Dr hab. Anetta Lasek-Bal; FOT. PTWP

- Czego najbardziej boją się pacjenci? Nowotworów i udaru, z tym, że rak jest obecnie uznawany na chorobę przewleką. Pacjenci boją się więc przede wszystkim niepełnosprawności z powodu udaru mózgu - wprowadziła do dyskusji podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC 2018, Katowice, 8-10 marca) dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Chorują coraz młodsi
Rocznie w Polsce na udar zapada od 65 do 85 tysięcy pacjentów. W ocenie dr hab. Anetty Lasek-Bal z Oddziału Neurologii z Pododdziałem Udarowym Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, ta zachorowalność jest bardzo wysoka. Zaznaczyła, że udar mózgu w dużej mierze „inwalidyzuje” nasze społeczeństwo.

- Polska nie posiada rejestrów ogólnopolskich dotyczących udarów. Powstało natomiast 8 rejestrów regionalnych i subregionalnych, które obrazują skalę epidemiologii udaru mózgu w kraju - informowała specjalistka.

Na 100 tys. mieszkańców na udar mózgu zapada od 111 do 180 osób. Częściej chorują mężczyźni niż kobiety. Jak podkreśliła Anetty Lasek-Bal, przez ostatnie osiem lat nie odnotowano tendencji spadkowej w zachorowaniach na udar, zauważono natomiast spadek śmiertelności. Na szczęście zmniejsza się stopnień niepełnosprawności. Niepokojący jest za to fakt, że na udar zapadają coraz młodsze osoby.

- Znacznie poprawił się dostęp do leczenia interwencyjnego, a także do farmakoterapii - wskazała Lasek-Bal zaznaczając jednocześnie, iż hospitalizacja pacjenta na oddziale udarowym, w porównaniu do leczenia na oddziałach neurologicznych, zmniejsza ryzyko zgonu spowodowanego udarem.

Jest poprawa w systemie opieki, ale...
Udar mózgu zwykle wiąże się z schorzeniami kardiogennymi (ok. 30 proc. przypadków), nadciśnieniem tętniczym, czy cukrzycą. Jest także następstwem choroby wieloczynnikowej, co może mieć wpływ na blisko 35 proc. przypadków zachorowań, w których lekarze nie są w stanie stwierdzić bezpośredniej przyczyny udaru.

Dr Gałązka-Sobotka przekonywała, że dowody naukowe wyraźnie wskazują na skuteczną możliwość zapobiegania udarom. Jej zdaniem, w Polsce wiele się zmieniło w kwestii ich diagnozowania i leczenia.

- Opieka jest znacznie bardziej skondensowana, kompleksowa i profesjonalna, zwłaszcza w specjalistycznych ośrodkach udarowych. Jednak, jak niedawno wskazał NIK, wciąż 1/3 udarów jest leczona poza tymi ośrodkami - mówiła ekspertka.

- W Polsce jest obecnie 177 oddziałów udarowych. Leczenie na tych oddziałach redukuje śmiertelności o 6-9 procent. Funkcjonuje tam pewien schemat, który sprawdza się w większości przypadków. Co istotne, odsetek udarów o nieznanej przyczynie jest niższy, niż na oddziałach neurologii - tłumaczyła dr hab. Lasek-Bal.

Poprawić dostęp do rehabilitacji
W jej ocenie, ważny jest wczesny dostęp do rehabilitacji, która powinna być przyznawana pacjentowi już w pierwszych dobach po udarze. - Odziały udarowe zapewniają lepszy i szybszy dostęp do rehabilitacji, niż odziały neurologiczne. Także świadczenie profilaktyki wtórnej, czyli ochrony pacjenta przed ryzykiem kolejnego udaru, jest bardziej wzmożone niż na innych oddziałach - przekonywała.

- To, co w ostatnich latach udało się dokonać, to utworzenie sieci oddziałów udarowych. Idea jest taka, aby na 200 tys. mieszkańców, działał przynajmniej jeden taki odział. Oczywiście pojawia się kwestia różnic związanych z możliwościami na poziomie krajowym i lokalnym. Chodzi m.in. o dostosowanie infrastruktury i skoordynowania komunikacji - dodała Anetta Lasek-Bal.

Wskazała, jak ważne jest szybkie dotarcie do ośrodka, który umożliwia efektywną diagnostykę, ratowanie życia, a potem sprawności pacjenta. W jej ocenie kryterium czasu jest jednym z kluczowych elementów w wyborze terapii i dalszych rokowaniach.

Podkreśliła, że zastosowanie leczenia polegającego na mechanicznym usunięciu skrzepliny i udrożnieniu zamkniętej tętnicy w mózgu (mechaniczna trombektomia), było jednym z przełomów, jaki dokonał się w tej dziedzinie.

- Inwalidztwo poudarowe nie musi występować w każdym przypadku. Jesteśmy u progu wprowadzenia procedury gwarantowanej (refundowanej - red.) trombektomii, która ma szansę poprawić parametry przeżywalności. Procedura jest już realizowana w naszym kraju, jednak na warunkach, które w pewnym zakresie chcielibyśmy zmienić - powiedziała neurolog.

Regionalne sieci leczenia udarów
Zdaniem prof. Agnieszki Słowik, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie, organizowanie regionalnych sieci leczenia udarów jest rozwiązaniem, które się sprawdza, jednak należy jeszcze włożyć dużo wysiłku, aby system ten był dobrze zorganizowany i sprawnie funkcjonował.

- Utworzenie systemu ogólnopolskiego w tym przypadku raczej się nie sprawdzi, gdyż mógłby powstać problem z dopasowaniem systemu do lokalnych mechanizmów. Od sześciu lat próbujemy zorganizować na terenie Małopolski taką lokalną sieć - informowała prof. Słowik.

Dodała: - Wprowadziliśmy już program leczenia ostrego udaru niedokrwiennego mózgu za pomocą trombektomii mechanicznej. W ramach tzw. łańcucha życia, umożliwiamy wszystkim potrzebującym pacjentom dostęp do leczenia udaru mózgu za pomocą właśnie tej metody. W programie bierze udział aż 28 placówek, w tym szpitale i pogotowie ratunkowe.

Prof. Słowik niepokoi niska świadomość społeczna choroby. - Udar mózgu nie boli, zaczyna się w sposób niedramatyczny. Gdy coś w końcu zazna się dziać, pacjenci czekają, aż dręczące objawy same ustąpią. Niestety, skutkiem takiego oczekiwania jest zbyt późna interwencja medyczna - stwierdziła prof. Słowik.

Pełna relacja z sesji „Udar mózgu - wyzwanie interdyscyplinarne” podczas HCC 2018 - już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl (dział Konferencje) i majowym wydaniu magazynu Rynek Zdrowia (nr 3/2018).

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum