Dr hab. Dariusz Koziorowski: dążymy do jak najwcześniejszego diagnozowania m.in. choroby Parkinsona

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 11 listopada 2020 19:11

- Mamy wielu pacjentów, u których choroba Parkinsona występuje już w wieku poniżej 50 lat, a także poniżej 40. roku życia. Zdarzają się też przypadki zachorowań w przedziale do 25. roku życia, a nawet wśród dzieci - mówi dr hab. n. med. Dariusz Koziorowski z Kliniki Neurologii WNoZ Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Mazowieckiem Szpitalu Bródnowskim.

Rynek Zdrowia rozmawia z dr. hab. n. med. Dariuszem Koziorowskim; FOT. PTWP

Rynek Zdrowia: - Proszę, rzecz jasna w dużym skrócie określić, czym są choroby neurodegeneracyjne. Czy możemy zidentyfikować ich główne przyczyny?

Dr. hab. n. med. Dariusz Koziorowski: - Są to choroby zwyrodnieniowe mózgu, a także ośrodkowego układu nerwowego, które objawiają się w bardzo różny sposób. Jednak dwie najczęściej występujące choroby neurozwyrodnieniowe to choroba Alzheimera i choroba Parkinsona. Ich objawy determinuje zanik komórek nerwowych w określonych miejscach. Jeśli na przykład ten zanik dotyczy obszarów ruchowych, czyli tzw. układu pozapiramidowego (podkorowego) mamy wtedy zwykle do czynienia z zaburzeniami ruchowymi, takimi, jak w przypadku choroby Parkinsona.

Jeżeli natomiast zanik komórek nerwowych stwierdzamy w obszarach odpowiedzialnych głównie za funkcje poznawcze, wtedy rozwijają się choroby neurodegeneracyjne o charakterze otępiennym, wśród których kluczowym przedstawicielem jest choroba Alzheimera.

Choroby neurodegeneracyjne mają wiele przyczyn, sprowadzają się jednak do pewnego wspólnego rdzenia - ich podłoże stanowią różnorodne, w zależności od schorzenia, czynniki genetyczne oraz środowiskowe. Wśród tych drugich mówi się, między innymi o roli toksyn występujących w naszym środowisku.

- Dwie spośród chorób neurodegeneracyjnych - choroba Alzheimera i choroba Parkinsona - stanowią coraz większy problem zdrowotny, a także społeczny, szczególnie w krajach rozwiniętych. Dlaczego tak się dzieje?
- Zasadnicze przyczyny tego trendu tkwią oczywiście w demografii, przede wszystkim w procesach związanych ze starzeniem się społeczeństw. Częstość występowania obu tych chorób w istotnej mierze determinowana jest wiekiem. Dotyczy to głównie choroby Alzheimera, w której najwyższy odsetek zachorowań występuje po 80. roku życia. Z kolei ten czynnik ma nieco mniejsze znaczenie w przypadku choroby Parkinsona, gdzie przedział wiekowy największej incydencji zachorowalności zawiera się pomiędzy 50. a 65. rokiem życia.

Jeśli więc - jak ma to miejsce w krajach wysoko rozwiniętych - z jednej strony rośnie poziom dobrobytu, z drugiej strony notuje się stosunkowo niską liczbę urodzeń i postępuje starzenie się społeczeństw, wówczas obserwujemy konsekwencje w postaci rozwoju chorób cywilizacyjnych, w tym również chorób neurodegeneracyjnych.

- Jaka jest epidemiologia chorób Alzheimera i Parkinsona w Polsce?
- Dane epidemiologiczne dotyczące tych chorób są analizowane i określane na poziomie europejskim oraz światowym. Ekstrapolując te wskaźniki na populację polską, możemy wskazać, że z chorobą Alzheimera mamy w kraju ok. 400 tysięcy osób oraz od 80 do 100 tysięcy z chorobą Parkinsona.

Dodając do tych liczb inne, choć już znacznie rzadziej występujące choroby neurodegeneracyjne, bez wątpienia możemy już mówić o istotnym, wręcz palącym problemie zdrowotny oraz społecznym. Niestety, prognozy demograficzne dowodzą, że z czasem dane epidemiologiczne dotyczące tych chorób będą jeszcze bardziej niepokojące.

- Porozmawiajmy o chorobie Parkinsona. Czy dotyka ona także osób poniżej 50. roku życia?
- Wprawdzie wspomniany już przedział wiekowy największego ryzyka zachorowania w przypadku choroby Parkinsona mieści się pomiędzy 50. a 65. rokiem życia, jednak mamy także wielu pacjentów, u których ta choroba występuje już w wieku poniżej 50 lat, a także poniżej 40. roku życia. Zdarzają się też przypadki zachorowań w przedziale do 25. roku życia, a nawet wśród dzieci. Najczęściej przyczyną zachorowania w tak bardzo wczesnym okresie życia jest wada genetyczna.

- Czy łatwo rozpoznać chorobę Parkinsona? Jakimi metodami diagnostycznymi dziś dysponujemy?
- Kryteria diagnostyczne dla chorób neurodegeneracyjnych są określone dość precyzyjnie, co oczywiście dotyczy również choroby Alzheimera, jak i choroby Parkinsona. Są to przede wszystkim międzynarodowe kryteria, które były aktualizowane w ostatnich pięciu latach przez Movement Disorders Society (MDS) - międzynarodowe gremium naukowe zajmujące się zaburzeniami ruchowymi. O rozpoznawaniu tych chorób decydują głównie kryteria obejmujące objawy kliniczne.

Natomiast wśród badań wspomagających diagnostykę tych chorób w wątpliwych przypadkach, stosuje się m.in. badanie izotopowe DaTSCAN obrazujące przekaźnictwo dopaminergiczne w mózgu, a więc badające aktywność transportera dopaminy.

Badanie to stosowane jest w dwóch zasadniczych wskazaniach. Pierwsze to różnicowane drżenia. Przypomnę, że w chorobie Parkinsona występuje charakterystyczne tzw. drżenie spoczynkowe, jednak mamy z nim do czynienia również w wielu innych jednostkach chorobowych; jest związane z drżeniem samoistnym - chorobą, która nie ma tak dramatycznego przebiegu jak choroba Parkinsona i trwa w łagodnej postaci przez wiele lat. Natomiast aby zróżnicować drżenie parkinsonowskie wykonuje się właśnie badanie DaTSCAN.

Innym zarejestrowanym wskazaniem w tym badaniu jest różnicowanie choroby Alzheimera i otępienia z rozsianymi ciałami Lewy'ego. Można powiedzieć, że otępienie z rozsianymi ciałami Lewy'ego to jednostka łącząca w sobie dwa schorzenia, czyli objawy typowo parkinsonowskie, jak również symptomy choroby Alzheimera. Dlatego wśród części pacjentów z otępieniami konieczne jest wykonanie różnicującego badania DaTSCAN.

- Jaka jest dostępność tej metody diagnostycznej w Polsce?
- Od niedawna badanie DaTSCAN we wskazaniach, o którym powiedziałem, jest w naszym kraju refundowane i można je wykonać w zakładach medycyny nuklearnej. Kierując pacjenta na to badanie diagnostyczne najlepiej wspierać się ekspertyzą neurologa - specjalisty w zakresie zaburzeń ruchowych. Tego rodzaju diagnostyka powinna bowiem dotyczyć przypadków, kiedy objawy kliniczne nadal sprawiają specjalistom problem przy stawianiu ostatecznego rozpoznania choroby.

- Wróćmy więc na zakończenie do wspomnianych klinicznych, typowych dla choroby Parkinsona objawów. Jakie jej wczesne sygnały powinny nas zaniepokoić lub na które powinien zwrócić uwagę np. lekarz POZ?
- Oczywiście są to, między innymi objawy ruchowe, takie jak drżenie spoczynkowe - zazwyczaj obejmujące tylko jedną kończynę. Początkowe objawy są zwykle asymetryczne, dotyczą jednej kończyny górnej lub dolnej.

Inne objawy, które powinny nas zaniepokoić to spowolnienie ruchowe - objawiające się np. trudnością w pisaniu, drobniejszym pismem, pewną niezgrabnością kończyny, szuraniem przy chodzeniu. Kolejny istotny objaw to wzrost napięcia mięśniowego, tzw. sztywność mięśniowa. Jeżeli zauważymy u siebie lub naszych bliskich którykolwiek z tych objawów, powinniśmy skonsultować się z neurologiem.

W przyszłości będziemy się natomiast koncentrowali na symptomach pozaruchowych, a wskazujących na potencjalne procesy neurodegeneracyjne, poszukując terapii, które spowolnią postęp choroby. Chcemy więc dążyć do możliwie najwcześniejszego diagnozowania chorych, zanim jeszcze pojawią się u nich typowe, wymienione wcześniej objawy ruchowe.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum