Choroba Parkinsona: na razie nie potrafimy z nią wygrać

Autor: Gazeta Krakowska/Rynek Zdrowia • • 11 września 2016 15:05

O chorobie Parkinsona, która postępuje bez względu na to, jak ją leczymy, mówi w wywiadzie dla Gazety Krakowskiej lek. Adam Cyrulik, specjalista neurologii ze szpitala SP ZOZ MSWiA w Krakowie.

Choroba Parkinsona: na razie nie potrafimy z nią wygrać
FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

- My, neurolodzy, nazywamy ją chorobą neurozwyrodnieniową. To znaczy, że jej powstanie wiąże się z tym, że określone grupy komórek nerwowych ulegają zniszczeniu, a to skutkuje takimi objawami jak spowolnienie ruchowe, sztywność mięśni, drżenie czy zaburzenia stabilności postawy - wylicza specjalista.

Przypomina, że choroba Parkinsona jest powiązana z wiekiem. Dotyka najczęściej ludzi w ok. 60. roku życia, choć zdarza się, że rozwija się wcześniej - między 40. a 50. rokiem życia lub nawet po 30.

Choroba Parkinsona jest zaliczana do chorób tzw. układu pozapiramidowego. Ten układ zajmuje się ruchami, które nie zależą od naszej woli, ale są nam niezbędne do ruchu.

- Jeśli chcemy sięgnąć po kubek, to wykonujemy dany ruch. W międzyczasie układ nerwowy poza naszą świadomością robi szereg innych ruchów, które powodują, że ręka nie pójdzie za daleko albo nie wywrócimy się pani w trakcie sięgania, kiedy zmienia się środek ciężkości ciała. Dzięki temu możemy po prostu normalnie się poruszać - tłumaczy lekarz.

Cały wywiad: gazetakrakowska.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum