Zmiany w finansowaniu badań naukowych - co na nich zyska medycyna?

Autor: Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia • • 20 października 2010 06:30

Konkursowy podział środków na badania, możliwość konsolidacji lub likwidacji słabszych instytutów - to niektóre zmiany w systemie nauki, które weszły w życie 1 października. Czy pozwolą lepiej wykorzystać potencjał medycznych jednostek badawczych?

Zmiany w finansowaniu badań naukowych - co na nich zyska medycyna?

Pytanie o tyle istotne, że 30 proc. jednostek organizacyjnych wszystkich uczelni w Polsce uzyskało kategorię pierwszą podczas ostatniej parametryzacji, a wśród uczelni medycznych aż 44 proc. Środowisko naukowe na ogół przychylnie przyjmuje rozwiązania zawarte w pakiecie sześciu ustaw Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW), które weszły w życie 1 października. Naukowcy zwracają jednak uwagę na fakt, że ciągle do końca nie wiadomo ani jakie środki będą do dyspozycji, ani w jaki sposób będą rozdzielane.

Według nowego prawa, większość pieniędzy przeznaczonych na badania naukowe będzie rozdzielanych przez dwie niezależne od rządu agencje: istniejące już Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz mające powstać wkrótce Narodowe Centrum Nauki. Będą one w trybie konkursowym przydzielać instytutom naukowym i przedsiębiorstwom fundusze na badania stosowane i podstawowe. Ograniczone zostaną tzw. dotacje statutowe, czyli środki na utrzymywanie instytutów w gotowości do pracy.

MNiSW zapowiada, że większą dotację otrzymają najlepsze instytuty, najsłabsze, jeśli nie poprawią wyników, mogą stracić ją w ogóle, co oznaczać będzie konieczność ich likwidacji lub połączenia z silniejszym partnerem.

Bartosz Loba, rzecznik MNiSW tłumaczy w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że istotą reformy jest projakościowe finansowanie instytucji naukowych, efektywniejsze wykorzystanie środków na badania i lepsza współpraca nauki z gospodarką.

W czołówce
MNiSW już dokonało kategoryzacji jednostek naukowych. Jak tłumaczy nam Bartosz Loba najlepsze zespoły i instytuty badawcze mogą liczyć na zwiększoną dotację.

Okazuje się, że wśród wszystkich uczelni w Polsce, uniwersytety medyczne są forpocztą w zakresie jakości prowadzonych badań naukowych. Tylko 30 proc. jednostek organizacyjnych wszystkich uczelni w Polsce uzyskało kategorię pierwszą podczas ostatniej parametryzacji, a wśród uczelni medycznych 44 proc.

Według prof. Barbary Kudryckiej, minister nauki i szkolnictwa wyższego, świadczy to o tym, że w całym kraju uczelnie medyczne są najwyżej oceniane pod względem poziomu badań naukowych. Zauważa, że pod względem liczby publikacji naukowych i tzw. cytowalności polskie badania z zakresu medycyny klinicznej są często przywoływane także za granicą.

Co dalej z etatami
Nowe regulacje oznaczają zmniejszenie środkow na działalność statutową jednostek badawczych i przesunięcie ich do rozdziału konkursowego.
– To rozwiązanie może stymulować instytuty do większej i efektywniejszej pracy – mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Janusz Siedlecki, pełnomocnik ds. nauki dyrektora Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie. – Z drugiej strony, może to zmusić placówki badawcze do ograniczenia zatrudnienia.

O finansowanie etatów naukowych obawia się także doc. dr hab. n. med. Mieczysław Litwin, zastępca dyrektora ds. nauki Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" i to mimo tego, że jego placówka wypadła w kategoryzacji bardzo dobrze.

– Według przeprowadzonej obecnie kategoryzacji jesteśmy praktycznie rzecz biorąc najlepszą kliniczną placówką naukową, powinniśmy być spokojni o finansowanie, jednak cały czas mamy obawy – mówi nam Mieczysław Litwin.

Przypomina, że dotychczas mimo znakomitych ocen działalności naukowej Instytutu, placówka zawsze dostawała około 2/3 kwot, o które wnioskowała w ramach dotacji statutowych, tymczasem obecnie te właśnie środki mają być jeszcze mniejsze. Zdaniem Mieczysława Litwina przy wyraźnym oddzieleniu działalności naukowej od leczniczej może to oznaczać trudności z utrzymaniem etatów naukowych.

– Bylibyśmy zadowoleni, gdyby reforma rzeczywiście, eliminowała instytuty, które wypadają bardzo źle pod względem efektywności naukowej i pozwalała na dynamiczny rozwój tych najlepszych jednostek. Obawiam się jednak, że tak nie będzie – mówi nam Mieczysław Litwin.

Dwie agencje
Jego zdaniem możemy mieć do czynienia z próbami obdzielenia niedużą pulą środków wszyskich instytutów. W efekcie zarówno najlepsze jednostki, jak i te słabe będą miały mniej środków na działalność statutową.

– Dobrym ruchem jest za to ograniczenie tzw. statutowej działalności badawczej. Działania tego typu często nie podlegały właściwej kontroli. Jakość takich badań nie była najwyższa – zauważa Mieczysław Litwin.

Prof. Janusz Siedlecki za dobre rozwiązanie uważa istnienie dwóch agencji, które będą zajmowały się rozdziałem środków. – Będą one ze sobą w jakimś sensie konkurowały, co może mieć pozytywny skutek.

Z drugiej strony obawia się, że dwie agencje bedą w gruncie rzeczy dysponowały tą samą pulą środkow do podziału. Może to oznaczać więcej pieniędzy na biurokrację, a mniej na naukę.

45 rozporządzeń
Zdaniem Janusza Siedleckiego w tej chwili bardzo trudno jest oceniać całościowo reformę nauki: – Wprawdzie ustawa już weszła w życie, jednak ciągle brakuje uregulowań wykonawczych.

Jak poinformowała minister nauki, resort musi wydać 45 rozporządzeń do wchodzących 1 października w życie ustaw.

– Wszystkie rozporządzenia, które warunkowały uruchomienie reformy, tzw. rozporządzenia „krytyczne”, bez których nie moglibyśmy dalej pracować, są podpisane i obowiązują – zapewnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Bartosz Loba. – W sumie weszło w życie 18 rozporządzeń, kolejnych 7 jest gotowych do podpisu, ale one nie warunkują wdrażania reformy czy funkcjonowania systemu w chwili obecnej.

Według rzecznika część rozporządzeń do ustaw o zasadach finansowania nauki, Polskiej Akademii Nauk i jednostkach badawczo-rozwojowych zostało utrzymanych w mocy, nie ma więc sytuacji, w której nie można byłoby przekazywać środków finansowych lub miałyby nastąpić inne problemy w działaniu jednostek.

Więcej na granty
Loba informuje także, że z trzech rozporządzeń do ustawy o instytutach badawczych jedno będzie podpisane prawdopodobnie w najbliższych dniach, drugie kierowane jest do rozpatrzenia przez Radę Ministrów, a trzecie jest na ostatnim etapie uzgodnień z legislatorami Rządowego Centrum Legislacji.

– Prace te przebiegają zgodnie z przyjętym harmonogramem wdrażania reformy – zapewnia nas Bartosz Loba.

Przyznaje jednak, że rodział środków pomiędzy instytuty zostanie określony w rozporządzeniu, które powstanie na początku przyszłego roku. Wówczas też dowiemy się ostatecznie w jakim stopniu podział środków będzie zależał od kategoryzacji przeprowadzonej przez MNiSW.

– Wiemy, że będzie więcej pieniędzy na granty, jednak system finansowania badań nie jest jasno sprecyzowany w ustawie – mówi nam Mieczysław Litwin. Martwi się, że tak naprawdę jeszcze nie wiadomo, czy nowe przepisy będą zdecydowanie premiować instytuty o wysokiej jakości badań.

Budżet, rynek, darowizny
Dziś środki na badania pochodzą w 70 proc. ze środków budżetowych, około 30 proc. to pieniądze, pozyskiwane z rynku, czy z donacji. Według MNiSW powinno być odwrotnie. Resort chce zmusić jednostki badawcze do częstszego, niż obecnie, pozyskiwania środków spoza budżetu.

Czy oznacza to, że budżetowych pieniędzy na naukę będzie niewiele? Jeszcze nie wiadomo. Każdy minister ma czas do 31 października, aby poinformować resorty nauki i finansów o tym, ile pieniędzy ze swojego budżetu zamierza przeznaczyć na naukę.

– Ani ta ustawa, ani żadna inna nie rozwiąże głównego problemu polskiej nauki. Fakt, że na badania w naszym kraju przeznacza się mniej niż 0,5 proc. PKB jest największą barierą rozwoju – uważa prof. Janusz Siedlecki. – Jest to raczej podtrzymywanie nauki przy życiu niż jej rozwój.
Według niego konieczna jest zmiana perspektywy z jakiej rządzący patrzą na naukę.

– Żadna ustawa nie rozwiąże problemów polskiej nauki, jeżeli państwo będzie ją traktować jak obciążenie budżetowe – mówi nam prof. Siedlecki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum