Złotówka do złotówki, punkt do punktu, czyli co dalej z doskonaleniem zawodowym

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 04 marca 2009 06:37

Ministerstwo Zdrowia nie otrzymało jeszcze od samorządu lekarskiego podsumowania dotyczącego dopełnienia przez lekarzy obowiązku doskonalenia zawodowego. Pierwszy okres rozliczeniowy w czasie którego lekarze mieli zdobyć odpowiednią liczbę punktów edukacyjnych trwał do 5 listopada ubiegłego roku. Co do tego w jakim terminie lekarze powinni się rozliczyć przepisy milczą.

Może minąć jeszcze wiele czasu, zanim dowiemy się, jak lekarze spełniają obowiązek ustawicznego kształcenia. – Czas zdobywania punktów zakończył się w listopadzie ubiegłego roku, jednak nie ma podanego terminu ustawowego do kiedy należy rozliczyć punkty – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Tomasz Korkosz, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej. – W Polsce jest ponad 100 tys. lekarzy, rozliczenie ich wszystkich to długa i żmudna praca.

Obowiązek ustawicznego kształcenia – przypomnijmy – nie jest obwarowany żadnymi sankcjami. Specjaliści twierdzą jednak, że sam rynek zadba o to, by lekarze zbierali punkty. Dlaczego? Dlatego, że niektórzy pracodawcy już dziś uzależniają awans, bądź przyjecie do pracy właśnie od tego, czy lekarz spełnił obowiązek kształcenia. Lekarze narzekają jednak, że zbieranie punktów jest czasochłonne i kosztowne. Pojawiły się głosy o konieczności zmiany zasady dokształcania. Jednak takie sygnały – w sformalizowanym ujęciu – nie dotarły do Ministerstwa Zdrowia. O ile do obowiązujących przepisów zastrzeżenia mają lekarze, na których spoczywa obowiązek podnoszenia kwalifikacji, o tyle Naczelna Izba Lekarska takich zastrzeżeń nie ma.

Specjalistą być

– Do Ministerstwa Zdrowia nie docierają informacje świadczące o potrzebie dokonania nowelizacji ww. rozporządzenia. Zastosowane regulacje nie wymagają naszym zdaniem istotnych zmian, ponieważ w pełni umożliwiają lekarzom realizację obowiązku doskonalenia zawodowego w wielu możliwych, dostępnych dla lekarza formach – informuje nas Jakub Gołąb, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

W 2008 r. w ramach nowelizacji rozporządzenia o kształceniu, jak informuje rzecznik resortu, ministerstwo wyszło naprzeciw potrzebom lekarzy, a przy okazji stworzyło narzędzia do zwiększenia liczby specjalistów.

– Wprowadzono przepis pozwalający na możliwość zdobycia dodatkowych punktów edukacyjnych przez kierownika specjalizacji w przypadku kierowania specjalizacją lekarza lub lekarza dentysty, który po odbyciu szkolenia specjalizacyjnego uzyska tytuł specjalisty – tłumaczy Jakub Gołąb. – Dotychczasowe przepisy nie premiowały sytuacji, w których szkolenie specjalizacyjne kończy się uzyskaniem tytułu specjalisty. Zmiana ta miała na celu zwiększenie zainteresowania jednostek organizacyjnych spełniających określone warunki, uzyskiwaniem uprawnień do prowadzenia specjalizacji oraz zwiększaniem liczby miejsc szkoleniowych w jednostkach posiadających wyżej wymienione uprawnienia. Ma także zachęcić lekarzy do podejmowania obowiązków kierowników specjalizacji, bez konieczności przeznaczania na te cele dodatkowych środków finansowych.

W resorcie wierzą, że przepis „pośrednio może się również przyczynić do poprawy poziomu i efektywności szkolenia specjalizacyjnego poprzez zwiększenie zainteresowania kierowników specjalizacji uzyskiwaniem przez ich podopiecznych tytułów specjalisty...”.

NIL: system jest dobry

Skoro NIL nie ma zastrzeżeń w „przedmiotowej sprawie”, to również uważa, że nie ma potrzeby, by cokolwiek zmieniać w obowiązujących przepisach.

– Taki system kształcenia ustawicznego jest w wielu krajach. To dobry system, nie widzimy potrzeby zmian. W pierwszym okresie lekarze mieli trudności, nie wszyscy wiedzieli jakie są dokładnie obowiązujące zasady. Teraz, w drugim okresie rozliczeniowym będzie już to bardziej jasne i proste – wyjaśnia rzecznik NIL.

Ministerstwo poszukuje rozwiązań, które zachęcą lekarzy do kształcenia ustawicznego.

Minister Zdrowia przedstawił w Ministerstwie Finansów projekt uwzględniający możliwość skorzystania przez szkolących się lekarzy z odpisów podatkowych. – Z uwagi na brak akceptacji  tego projektu będziemy w dalszym ciągu poszukiwać nowych rozwiązań w tym zakresie – zapewnił nas Jakub Gołąb.

Wychodzi więc na to, że by zbierać punkty, trzeba wcześniej zbierać złotówki. W końcu jednak podobno dobrze jest zainwestować w siebie, a nauka, to potęgi klucz...

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum