Za dużo kierunków lekarskich? "Chcemy mieć więcej lekarzy, kształćmy ich także w mniejszych ośrodkach"

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia07 grudnia 2022 14:00

W opinii prof. Aleksandra Sieronia, konsultanta krajowego w dz. angiologii, szansę na zwiększenie liczby lekarzy daje tworzenie kierunków lekarskich w mniejszych ośrodkach. Profesor pytany, czy nie obawia się o utrzymanie standardów kształcenia lekarzy w miastach, gdzie dotąd nie istniały kliniki, odpowiada: - Ci, którzy znają świat wiedzą, że są ośrodki nazywane małymi, ulokowane nawet na wsiach, prowadzące doskonałe leczenie.

Za dużo kierunków lekarskich? "Chcemy mieć więcej lekarzy, kształćmy ich także w mniejszych ośrodkach"
Ekspert komentuje nowe kierunki lekarskie i jakość kształcenia Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
  • Zdaniem prof. Aleksandra Sieronia, prorektora ds. medycznych i nauk o zdrowiu Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie, kierunki lekarskie można tworzyć w mniejszych miastach
  • - Nie ma szans na to, żeby zwiększyć liczbę kadr na uniwersytetach medycznych - przekonuje, za powód uznając warunki płacowe
  • Profesor nie ma obaw o jakość kształcenia w mniejszych ośrodkach. Na Zachodzie bardzo selektywne i doskonałe leczenie jest prowadzone w ośrodkach, które w Polsce byłyby nazwane małymi - twierdzi
  • - Zwiększajmy liczbę lekarzy i wymagajmy od nich jeszcze więcej niż do tej pory - podsumowuje pytania o celowość kształcenia w małych ośrodkach
  • Zdaniem profesora braki i lekarzy i ich kształcenie, to jeden z istotnych tematów do poruszenia podczas VIII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych

Studia medyczne i brak kadr. Uczmy w mniejszych ośrodkach

Jak przyznaje prof. Aleksander Sieroń, konsultant krajowy w dziedzinie angiologii, prorektor ds. medycznych i nauk o zdrowiu Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie, aktualnie toczy się dyskusja wokół pytania, czy w małych ośrodkach, poza miastami z tradycjami medycyny akademickiej, powinny powstawać kolejne wydziały kształcące lekarzy. Takie wydziały powstają na kolejnych uczelniach niemedycznych, co jest odpowiedzią Ministerstwa Zdrowia na niedostatek lekarzy.

Profesor przypomina, że władze uniwersytetów medycznych przekonują, iż efekt zwiększenia liczby studentów na kierunkach lekarskich można uzyskać, rozbudowując bazę przy uczelniach akademickich już kształcących lekarzy.

Zdaniem prof. Sieronia nie można jednak oczekiwać, że w dużych ośrodkach akademickich i zarazem klinicznych możliwe będzie znalezienie wystarczającej liczby nauczycieli akademickich uczących przyszłych lekarzy. - Nie ma szans na to, żeby zwiększyć liczbę kadr na uniwersytetach medycznych - przekonuje.

Powodem są, zdaniem profesora, warunki finansowe, nieatrakcyjne dla lekarzy z dużego ośrodka medycznego. - Skoro profesor tytularny na uniwersytecie medycznym zarabia 6 tys. zł, adiunkt otrzymuje 3,5 tys. zł, a lekarz bez doktoratu 2,5 tys. zł wynagrodzenia, to „kupienie” za takie pieniądze dobrej kadry graniczy z cudem - uważa.

"Szansą na zwiększenie liczby lekarzy, kierunki w mniejszych ośrodkach"

W opinii profesora szansę na zwiększenie liczby lekarzy daje tworzenie kierunków lekarskich w mniejszych ośrodkach. 

- Mówię to nie dlatego, że w Częstochowie powstał taki ośrodek, w którym już studiują koledzy i są prowadzone zajęcia - przekonuje.

Pytany czy nie obawia się o utrzymanie standardów kształcenia lekarzy w miastach, gdzie dotąd nie istniały kliniki odpowiada: - Ci którzy znają świat wiedzą, że są takie ośrodki na Zachodzie, nazwane małymi, ulokowane nawet na wsiach. Bardzo selektywne i doskonałe leczenie jest prowadzone w ośrodkach, które w Polsce byłyby nazwane małymi.

- Kubica po dramacie, który go spotkał miał leczoną rękę wcale nie w „genialnej” klinice, tylko w miejscowym lokalnym szpitalu i ten szpital wykonał doskonałą pracę - dodaje.

Przywołał również m.in. przykład Olsztyna bez tradycji kształcenia kadr lekarskich, który kiedyś "był małym miastem, a powstał tam wydział medyczny ze znakomitymi osiągnięciami i ośrodkiem PAN”.

"Jesteśmy blisko dna. Zwiększajmy liczbę lekarzy"

Według prorektora odpowiedzią na pytanie, czy otwierać kolejne kierunki lekarskie w małych ośrodkach jest wskaźnik ok. 23 lekarzy przypadających w Polsce na 10 tysięcy mieszkańców.

- Jesteśmy blisko dna - stwierdza prof. Sieroń, mając na myśli fakt, że tak określana liczba lekarzy lokuje nas na samym dole europejskich statystyk.

- Musimy pamiętać i o tym, że spora część studentów, obojętnie w jakim ośrodku będzie studiowała, pomyśli o tym, żeby z Polski wyjechać - uważa profesor. Jak przekonuje wynika, to z warunków płacowych.

- Aby w Polsce lekarz specjalista mógł zarobić, musi pracować w kilku miejscach. Moi asystenci, którzy są profesorami w świecie pracują w jednym miejscu i zarabiają bardzo dobrze - tłumaczy.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze