Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o noblistach z medycyny 2013 r.

Autor: Nauka w Polsce/Rynek Zdrowia • • 08 października 2013 10:41

Jeden z nich słynie z upodobania do skrupulatności i jego metodyczne badania pozwoliły zrozumieć sposoby porozumiewania się komórek nerwowych. Drugi zaczynał od fizyki, a do biologii przyciągnęło go podobieństwo komórek do skomplikowanej maszynerii. Trzeci szukał wad w mechanizmie transportu substancji w komórkach i odkrył, jak działa prawidłowy mechanizm.

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o noblistach z medycyny 2013 r.
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
Jak podaje serwis Nauka w Polsce, wśród kolegów tegoroczny laureat medycznego Nobla, Thomas Suedhof, słynie z upodobania do sportowych swetrów i skrupulatności. Jego metodyczne badania pozwoliły zrozumieć sposoby porozumiewania się komórek nerwowych.

Kiedy koledzy z uczelni i współpracownicy mówią o Suedhofie, często padają słowa takie, jak "uczciwość", "zaciekłość", "intuicja," "intelekt" oraz "pamięć tak potężna, że aż przeraża".

- Tom stanowi naukowy odpowiednik sił natury. Jest najbardziej wydajnym naukowcem, jakiego widziałem. Skala, w jakiej przyczynia się do rozwoju swojej dziedziny, dosłownie zawraca w głowie. Bez niego bylibyśmy co najmniej 10 lat do tyłu - mówi Robert Malenka, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych z Uniwersytetu Stanforda, znający Suedhofa od dobrych 20 lat.

Jako badacz i autor ok. pięciuset recenzji naukowych Suedhof pomógł wyjaśnić zagadkę działania synaps czyli wyspecjalizowanych połączeń między dwiema komórkami nerwowymi: pre-i postsynaptycznym. Pod wpływem stymulacji neuron presynaptyczny uwalnia związek chemiczny - neuroprzekaźnik, stanowiący wiadomość dla neuronu znajdującego się z drugiej strony synapsy.

Działanie tych synaps wpływa na funkcjonowanie naszej świadomości, emocji i zachowania. Każda prosta czynność, jak wykonanie kroku w przód, ukłucie bólu jakie zdarza się podczas smutku lub skosztowanie pączka wymaga od naszego układu nerwowego wykonania milionów symulacji i precyzyjnego wzbudzenia synaps w naszym mózgu i obwodowym układzie nerwowym.

Nawet pobieżna ocena liczby synaps w typowym ludzkim mózgu potwierdza ogromną złożoność tego układu. W mózgu zdrowego, dorosłego człowieka znajduje się ok. 200 mld neuronów, i że każdy z nich może być połączony co najmniej z jednym sąsiadem - albo ich milionem, choć średnia wynosi ok. 10 tys. Biorąc to pod uwagę, można sądzić, że w naszych mózgach znajdują się nawet 2 kwadryliony synaps. To 10 tys. razy więcej, niż liczba gwiazd tworzących Drogę Mleczną.

- Moc obliczeniowa mózgu człowieka lub zwierzęcia jest o wiele, wiele większa, niż jakiegokolwiek komputera. Synapsa to nie tylko stacja przekaźnikowa. Nawet nie układ scalony, który stanowi element niemal niezmienny. Każda synapsa sama w sobie jest jak nanokomputer. Ilość uwolnionego neuroprzekaźnika - a nawet kwestia, czy go w ogóle uwolnić, zależy od wcześniejszych doświadczeń każdej konkretnej synapsy - podkreśla Suedhof.

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl

James Rothman zaczynał od fizyki. Do biologii przyciągnęło go podobieństwo komórek do skomplikowanej maszynerii. Nagrodę otrzymał za badania nad pęcherzykami, transportującymi wewnątrz komórek substancje niezbędne do ich funkcjonowania.

Profesor James E. Rothman urodził się w roku 1950 w Haverhill w stanie Massachusetts. Studiował fizykę na Uniwersytecie Yale (licencjat w roku 1971), ale na Harvardzie zrobił doktorat biochemii - w roku 1976. Od 1976 do 1978 był asystentem na wydziale biologii Massachusetts Institute of Technology.

Od roku 2008 jest profesorem nauk biomedycznych Uniwersytetu Yale oraz przewodniczącym wydziału biologii komórki Yale University Medical School. Jest również założycielem i dyrektorem Nanobiology Institute na Uniwersytecie Yale.

- Myślę o komórce jak o maszynie. Białka współpracują ze sobą jak części mechanizmu. Właśnie to przyciągnęło mnie - fizyka z wykształcenia - do biologii - mówił w telefonicznej rozmowie z przedstawicielem Komitetu Noblowskiego, Adamem Smithem.

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl

Randy W. Schekman szukał wad w mechanizmie transportu substancji w komórkach i odkrył, jak działa prawidłowy mechanizm. Wyniki jego badań przydadzą się m. in. w poznaniu zaburzeń wywołujących u ludzi np. cukrzycę.

65-letni uczony został nagrodzony za swoje badania nad genetycznym podłożem systemu transportowego w komórce. Swoje obserwacje prowadził na drożdżach, badając ich materiał genetyczny i funkcjonowanie wewnętrznego transportu w komórkach.

''Udało mu się zidentyfikować komórki drożdży z usterką mechanizmu transportu, która powodowała zakłócenia podobne do źle zaprojektowanej komunikacji miejskiej. Pęcherzyki transportujące gromadziły się w niektórych częściach komórki. Odkrył, że przyczyną tych blokad jest zmiana genetyczna'' - napisano w uzasadnieniu nagrody na stronie internetowej Komitetu Noblowskiego.

Poszukując mutacji genetycznych, które powodują usterkę, Schekman odkrył trzy klasy genów, kontrolujących różne aspekty transportu substancji wewnątrz komórki. W ten sposób przyczynił się do wyjaśnienia, jak mechanizm transportu funkcjonuje również w zdrowych komórkach. U ludzi działa on podobnie jak u drożdży.
 
Brytyjskie Royal Society, przyjmując go do swojego grona jako członka zagranicznego, argumentowało, że Schekman zaplanował swoje genetyczne obserwacje w szczególnie błyskotliwy sposób i dzięki temu wyizolował zmutowane komórki z wadliwym systemem wydzielania.

"Sklonował geny, odpowiadające za kontrolę tego procesu i wywołał reakcje biochemiczne będące wiernym odbiciem procesów wydzielania zachodzących w żywej komórce" - napisali brytyjscy badacze.

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze