Wrocław: plagiatu nie było?; resort dokument utajnił

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 23 stycznia 2010 12:10

Nie ma pewności, że rektor wrocławskiej Akademii Medycznej popełnił plagiat w rozprawie habilitacyjnej.

Prof. Ryszard Andrzejak zapożyczył fragmenty tekstów od innych autorów, ale nie można jednoznacznie uznać, że popełnił plagiat – stwierdził prof. Czesław Stankiewicz, który badał sprawę rektora wrocławskiej Akademii Medycznej.

Na podstawie opinii prof. Stankiewicza, Ministerstwo Zdrowia umorzyło postępowanie wobec obwinianego o plagiat prof. Andrzejaka. Jednocześnie jednak resort dokument utajnił – podaje Gazeta Wyborcza.

Dr Marek Wroński, z miesięcznika Forum Akademickie, zarzucił ministerstwu utrudnianie dostępu do informacji publicznej. Spór zakończył się w sądzie, który nakazał opublikowanie sprawozdania. Wyrok jeszcze nie jest prawomocny.

Popełnienie plagiatu w rozprawie habilitacyjnej zarzucili rektorowi liderzy uczelnianej Solidarności 80. Ich zdaniem rektor przepisał wiele fragmentów z tekstów prof. Witolda Zatońskiego i prof. Jolanty Antonowicz-Juchniewicz.

Prof. Stankiewicz zarzuca jednak w swojej opinii liderowi uczelnianego związku zawodowego, Zbigniewowi Półtorakowi, że ten używa związku do prowadzenia krucjaty przeciwko rektorowi.

„Kierowanie zarzutu o popełnienie plagiatu przez związek zawodowy pozostaje w sprzeczności z zakresem jego działalności” – napisał profesor.

W podsumowaniu prof. Stankiewicz, posługując się definicją plagiatu z Wikipedii, pisze, że trudno jest określić czy mamy do czynienia z niedozwolonymi zapożyczeniami z cudzej pracy. Potem jednak uznaje, że nie jest to w ogóle możliwe. Na koniec wnioskuje o umorzenie postępowania wobec rektora wrocławskiej Akademii Medycznej.

Marek Wroński uważa, że prof. Stankiewicz nie wypełnił postawionego mu zadania i Ministerstwo Zdrowia nie powinno na tej podstawie zamykać sprawy.

Więcej w Gazecie Wyborczej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum