Wrocław: czy Akademia Medyczna będzie miała nowego rektora?

Autor: JJ, RZ/Rynek Zdrowia • • 23 listopada 2010 10:52

W poniedziałek 29 listopada Uczelniane Kolegium Elektorów będzie głosowało nad odwołaniem prof. Ryszarda Andrzejaka ze stanowiska rektora Akademii Medycznej - taką decyzję podjęli senatorowie uczelni.

Wrocław: czy Akademia Medyczna będzie miała nowego rektora?

Termin głosowania wyznaczono na poniedziałkowym (22 listopada) posiedzeniu senatu uczelni.

– Senatorowie podjęli uchwałę, zgodnie z która nie trzeba będzie uzupełniać składu Kolegium Elektorów. Co oznacza, że w najbliższy poniedziałek to gremium będzie decydować o odwołaniu lub nie, rektora Andrzejaka powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Arkadiusz Foerster, rzecznik prasowy uczelni.

Wątpliwości dotyczyły składu Kolegium Elektorów, czyli reprezentacji profesorów, pracowników uczelni i studentów, która wybiera rektora. Ostatni raz Kolegium zebrało się ponad dwa lata temu, kiedy na drugą kadencję wybrano prof. Andrzejaka. Wówczas w głosowaniu wzięło udział 88 osób. Jednak od tego czasu wielu z ówczesnych elektorów utraciło mandat. To głównie studenci, którzy pokończyli studia, czy doktoranci, którzy opuścili uczelnię. Dzisiaj elektorów jest ok. 60.

Głosowanie będzie przebiegało według tych samych zasad jak wybory dotyczące powołania rektora. Takie wydarzenie ma co prawda po raz pierwszy miejsce w historii uczelni, ale po konsultacjach z wszystkimi możliwymi prawnikami i Ministerstwem Zdrowia ustaliliśmy, że w Kolegium musi się zebrać co najmniej w składzie 2/3 wszystkich elektorów, a wiążąca decyzja musi zapaść przy udziale 3/4 ważnych głosów stwierdza Foerster.

Jeśli Kolegium Elektorów nie zgodzi się na odwołanie rektora Andrzejaka, procedurę odwoławczą ma rozpocząć Ministerstwo Zdrowia.

Odwołanie rektora jest konsekwencją przeciągających się wyjaśnień plagiatu w jego pracy habilitacyjnej. O jego popełnienie został on oskarżony w listopadzie 2008 r. W swojej pracy habilitacyjnej miał skopiować kilkadziesiąt fragmentów z publikacji innych naukowców. Weryfikacja zarzutów trwa już dwa lata.

Prof. Andrzejak nie zgadza się z zarzutami o plagiat ani z zawieszeniem go w pełnieniu funkcji rektora. We wrześniu 2010 r. Centralna Komisja zabrała wydziałowi uprawnienia do nadawania habilitacji i prowadzenia procedur profesorskich. Miesiąc później Ministerstwo Zdrowia zawiesiło rektora w pełnieniu obowiązków i wszczęło procedury jego odwołania.

Prof. Ryszard Andrzejak rozmawiając z nami na temat rzetelności naukowej swojej pracy habilitacyjnej i stawianych mu zarzutów powiedział, że istotnie można dostrzec zbieżności z pracami profesora Zatońskiego i Jolanty Antonowicz-Juchniewicz, ale ma to uzasadnienia, wynikające z charakteru prowadzonych badań w zakładach przemysłowych, gdy zbierał materiały do swojej pracy i tej samej metodyki badań laboratoryjnych.

Dodał też:

– Podobieństwo do tekstu pracy doktorskiej Jolanty Antonowicz wynikało z korzystania ze wspólnej bazy danych naukowych i literaturowych w zakresie tematyki prowadzonych badań i wspólnej bazy piśmiennictwa: tzw. fiszki, które wspólnie zbieraliśmy i otrzymywaliśmy, także uzupełnienia od prof. Smolika (kserokopie pism naukowych od prof. Lehnerta) i innych pracowników Kliniki, a następnie tłumaczyliśmy w części anglojęzycznej. W latach 1980-1987 trwał stan wojenny, były duże problemy finansowe i ograniczone możliwości wyjazdu na zjazdy naukowe za granicą, a przed wszystkim nie było komputerów i Internetu. Stąd powszechną praktyką było korzystanie ze wspólnych źródeł literaturowych. W tej sytuacji dosyć często zdarzały się pewne powtórzenia.

Szeroko na ten temat prof. Ryszard Andrzejak wypowiada się dla nas w wywiadzie, który ukaże się w najbliższym, grudniowym wydaniu Rynku Zdrowia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum