Wiceminister edukacji i nauki: w szkołach nie obserwujemy wzrostu zakażeń

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 lutego 2021 12:06

Wiceminister edukacji i nauki Dariusz Piontkowski, przekazał informację, że w grupie dzieci z klas I-III szkół podstawowych, które od 18 stycznia uczą się stacjonarnie, nie widać wzrostu liczby zakażeń.

Wiceminister edukacji i nauki: w szkołach nie obserwujemy wzrostu zakażeń
FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Wiceminister edukacji i nauki pytany w czwartek czy brana jest pod uwagę możliwość powrotu do nauki zdalnej przez dzieci z klas I-III szkół podstawowych w związku z tym, że w środę w ponad 400 podstawówkach nauka odbywała się w tych klasach w trybie innym niż stacjonarny odpowiedział:.

- Minister Czarnek już wielokrotnie mówił, że mamy kilka możliwych wariantów w zależności od tego, jak będzie rozwijała się epidemia, bo to ona tak na prawdę decyduje o decyzjach w poszczególnych dziedzinach funkcjonowania państwa, także w edukacji. My oczywiście chcielibyśmy, aby jak najszybciej dzieci i młodzież, wszystkie roczniki wróciły do szkoły, do zajęć stacjonarnych - mówił Piontkowski.

- Trzeba pamiętać, że większość roczników - klasy IV-VIII szkoły podstawowej i cała szkoła ponadpodstawowa pracują w systemie kształcenia na odległość. Dzieci z klas I-III szkół podstawowych od 18 stycznia pracują stacjonarnie i mamy nadzieję, że przynajmniej ten stan da się utrzymać, a jeżeli by doszło do jakiegoś gwałtownego wzrostu liczby zakażeń to decyzję będzie podejmował pan premier wraz z Radą Medyczną, która przy nim działa, ekspertami, którzy zdecydują czy warto rozszerzać czy zawężać naukę stacjonarną w szkołach - dodał.

Przekazał, że dane, jakimi dysponuje resort edukacji wskazują na to, że obecnie nie widać jakiegoś wzrostu liczby zakażeń w szkołach tam, gdzie uczą się klasy I-III. Tylko odd 1 do 2 proc. szkół raz na jakiś czas musi przejść na nauczanie zdalne będą hybrydowe, ponieważ pojawiają się tam przypadki zakażenia.

Wiceminister pytany był także czy resort edukacji i nauki ustala, jaki musi być poziom zakażeń w Polsce by zamknięto szkoły.

- To będzie zależało - jeszcze raz powtórzę - od ministra zdrowia i ekspertów z Rady Medycznej przy premierze. To oni zdecydują czy np. w edukacji, czy innych dziedzinach należy powrócić do jakiejś części obostrzeń, które obowiązywały wcześniej - odpowiedział Piontkowski.

- Jeśli będzie taka potrzeba jesteśmy przygotowani, aby także wrócić do wariantu, w którym także dzieci z klas I-III wróciły do nauczania zdalnego, ale zobaczymy czy taka sytuacja będzie potrzebna - dodał.

Wskazał, że "na razie obecny stan obowiązuje do końca lutego", natomiast w przyszłym tygodniu zapadną decyzje co dalej, m.in. ze szkołami, z powrotem do nauki stacjonarnej.

Danuta Starzyńska-Rosiecka (PAP)

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze