Wiceminister Bromber o rekordowym kształceniu lekarzy: liczby można pogodzić z jakością

Autorzy: Mariusz Polak; ML • Źródło: Rynek Zdrowia26 października 2022 12:00

- Można pilnować parametru zarówno liczbowego, jak i jakościowego. To nie stoi w sprzeczności. Jeżeli będziemy pilnowali standardów kształcenia, to będzie ono na odpowiednim poziomie - podkreślał w trakcie dyskusji o kształceniu kadr w ochronie zdrowia podczas Forum Rynku Zdrowia wiceminister zdrowia Piotr Bromber.

  • Około 10 tys. studentów podjęło 1 października naukę na kierunku lekarskim, co jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, jest rekordowym wynikiem od kilkudziesięciu lat
  • Środowisko medyków alarmuje, że otwieranie kolejnych kierunków budzi wątpliwość co do jakości kształcenia, a skokowe podnoszenie limitów przyjęć skończy się "produkcją lekarzy na eksport"
  • Resort zdrowia odpowiada, że podobnie ożywiona dyskusja trwała, gdy lekarzy zaczynały kształcić uniwersytety
  • - Dzisiaj mamy pierwszych absolwentów z uczelni w Opolu, Zielonej Górze, Rzeszowie, Kielcach. Studenci z Zielonej Góry przy pierwszym swoim podejściu zdali najlepiej Lekarski Egzamin Końcowy - tłumaczył w trakcie XVIII Forum Rynku Zdrowia wiceminister zdrowia Piotr Bromber
  • Podkreślał, iż większość nowych kierunków lekarskich otwierana jest na uczelniach, które mają doświadczenie w prowadzenie kierunków medycznych, gdyż kształciły już fizjoterapeutów, ratowników medycznych czy pielęgniarki i położne

Od 2023 roku nowe standardy kształcenia na kierunku lekarskim

W październiku naukę na kierunku lekarskim rozpoczęła rekordowa liczba studentów. Ministerstwo Zdrowia mówi o historycznym sukcesie, środowisko medyczne ma wątpliwości, czy rosnąca liczba nowych uczelni kształcących lekarzy nie spowoduje spadku jakości nauczania. Jak wygląda wzrost liczby uczelni kształcących na kierunkach lekarskich i lekarsko-dentystycznych na przestrzeni lat?
Jak poinformowało Rynek Zdrowia Biuro Komunikacji Ministerstwa Zdrowia, w semestrze 2013/2014 było ich 12. W roku 2016 na liczba zwiększyła się do 16, w kolejnym do 19, a w 2018 roku było ich juŻ 20. W ub. roku lekarze kształcili się na 22 uczelniach, w bieżącym na 24. Od kolejnego roku akademickiego ta liczba jeszcze wzrośnie.

- Pamiętam ożywioną dyskusję, gdy kierunek lekarski otwierały kolejne uniwersytety. Dzisiaj mamy pierwszych absolwentów z uczelni w Opolu, Zielonej Górze, Rzeszowie, Kielcach. W przypadku studentów z Zielonej Góry zdali oni najlepiej Lekarski Egzamin Końcowy. Dyskusja nie była wtedy łatwa, ale teraz mamy potwierdzenie, że można dobrze kształcić - mówił w trakcie XVIII Forum Rynku Zdrowia Piotr Bromber.

Wiceminister zdrowia podkreślał, że "wychodząc naprzeciw wątpliwościom co do nowych kierunków, w ubiegłym roku powołano zespół do spraw zmian standardów kształcenia".

- Do tego zespołu zaprosiliśmy przedstawicieli uczelni, rezydentów czy samorządu studentów. Zakładam, że niedługo projekt rozporządzenia będzie poddany konsultacjom i te nowe standardy kształcenia będą obowiązywały od przyszłego roku akademickiego - tłumaczył.

- W mojej ocenie dzięki wprowadzonym mechanizmom jakość będzie wyższa. Upraktyczniamy studia, mówimy o ważnej roli centrów symulacji - dodawał.

Kierunki lekarskie na uczelniach, które kształciły już medyków

Odpowiadając na zarzuty o spadek jakości kształcenia wiceszef resortu zdrowia przyznał, że rozumie obawy i wątpliwości, choć jak podkreślił "znamienny jest fakt, iż w dyskusji zwykle podnoszony jest argument, że jakość skończyła się na etapie zakończenia studiów mojego rozmówcy".

- W myśl zasady, że kiedyś to była jakość, ale dzisiaj czy w perspektywie następnych lat tej jakości już nie będzie, co jest wątpliwym argumentem - tłumaczył.

Podkreślał, że w większości przypadków uruchamianie kierunku lekarskiego w ostatnich latach dotyczy uczelni, które kształciły już na kierunkach medycznych, jak fizjoterapia, ratownictwo medyczne, pielęgniarstwo i położnictwo, "co oznacza, że mają doświadczenie".

"Nowe standardy mają podnieść jakość kształcenia"

- Dzisiaj celem nadrzędnym jest to, by pacjent miał dostęp do opieki. Dam przykład ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, gdzie kilka lat temu wprowadziliśmy nielimitowane świadczenia, czyli nie decyduje już element finansowy, a ta bariera dostępności wciąż jest, co potwierdza słuszność naszej argumentacji, że problem leży w liczbie kadry medycznej - tłumaczył.

- Można pilnować parametru zarówno liczbowego, jak i jakościowego. To nie stoi w sprzeczności. Jeżeli będziemy pilnowali standardów kształcenia, to ono będzie na odpowiednim poziomie - podkreślał.

- Parametr liczbowy jest bardzo istotny, bo przekłada się na dostęp do świadczeń. Prowadzimy szczegółowe analizy i dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej nigdy wcześniej w tak dużym stopniu nie zależał od liczby lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych czy ratowników medycznych - wyliczał wiceminister Bromber.

Podkreślał również, że to student decyduje, gdzie ostatecznie podejmuje naukę, a nowe standardy mają podnieść jakość kształcenia.

Poniżej tabela dot. dokładnych limitów przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystycznhy na przestrzeni ostatnich 10 lat, przygotowane dla Rynku Zdrowia przez Ministerstwo Zdrowia.

LIMITY.jpg
LIMITY.jpg

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum