Szulca: książeczka umiejętności nie może być kolejnym dokumentem, który student „musi podbić”

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia09 stycznia 2023 15:00

Porozumienie Rezydentów podziela pogląd ekspertów, że standardy kształcenia jednoznacznie muszą wskazywać, jakie umiejętności praktyczne ma posiąść student kierunku lekarskiego. - W zmienionych standardach wymaganych umiejętności jest mniej, ale są one bezwzględnie wymagane - podkreśla Mateusz Szulca, przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

Szulca: książeczka umiejętności nie może być kolejnym dokumentem, który student „musi podbić”
Student medycyny musi posiąść umiejętności praktyczne. Fot. Shutterstock
  • Do 11 stycznia można zgłaszać ewentualne uwagi do projektu rozporządzenia zmieniającego standardy kształcenia na kierunku lekarskim
  • W zmienionych standardach wymaganych umiejętności praktycznych zabiegowych i niezabiegowych jest mniej, ale są one bezwzględnie wymagane - podkreśla Mateusz Szulca
  • Więcej godzin przeznaczono na zajęcia dotyczące tzw. kompetencji miękkich, w zakresie komunikacji z pacjentem
  • Zmiany w standardach nauczania dotyczą też upraktycznienia zajęć

Projektowane zmiany w standardach kształcenia na kierunku lekarskim. Które najważniejsze?

Do 11 stycznia można zgłaszać ewentualne uwagi do projektu Rozporządzenia ministra edukacji i nauki zmieniającego rozporządzenie w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty i ratownika medycznego.

Projekt zawiera zmiany dotyczące standardów nauczania na studiach medycznych na kierunku lekarskim i lekarsko-dentystycznym.

Mateusz Szulca, przewodniczący Porozumienia Rezydentów reprezentował młodych lekarzy w ministerialnym zespole do spraw opracowania propozycji zmian w standardach kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu lekarza oraz lekarza dentysty. Projekt rozporządzenia jest efektem pracy tego zespołu.

W ocenie przewodniczącego Porozumienia Rezydentów najważniejsze propozycje zmian w standardach kształcenia studentów kierunku lekarskiego to:

  • wprowadzenie rzetelnej weryfikacji umiejętności praktycznych, które student musi posiąść;
  • wzmocnienie umiejętności interpersonalnych w zakresie komunikacji z pacjentem;
  • upraktycznienie studiów poprzez przekazywanie wiedzy teoretycznej w powiązaniu z praktycznymi aspektami jej stosowania.

Książeczka umiejętności praktycznych

Jak mówi Mateusz Szulca, pracując nad zmienionymi standardami, Porozumienie Rezydentów podzielało pogląd ekspertów, że standardy jednoznacznie muszą wskazywać, jakie umiejętności praktyczne ma posiąść student kierunku lekarskiego. Poza tym konieczny jest taki sposób zaliczania tych umiejętności, by wymagał on również ich weryfikacji.

- Student kierunku lekarskiego posiada tzw. książeczkę umiejętności praktycznych. To dokument z zapisanymi wymaganymi programem nauczania umiejętnościami, które student musi uzyskać, by ukończyć studia. Ich zaliczenie jest potwierdzane podpisem nauczyciela akademickiego prowadzącego zajęcia kliniczne - tłumaczy Mateusz Szulca.

Wymagane umiejętności są ujęte w kategorii A i B. Kategoria A oznaczała umiejętności/czynności wykonywane z pacjentem, które student musi zaliczyć. Kategoria B zawierała umiejętności uzyskiwane opcjonalnie.

- Zastanawialiśmy się nad sensem umieszczania w książeczce, w standardach kształcenia, umiejętności które mogą, ale nie muszą być wymagane. Wymagania powinny być jasno określone i odpowiadać realiom nauczania - uważa przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

Jasna interpretacja wymagań

Przykładem umiejętności wymaganej opcjonalnie było np. odbarczenie tamponady serca. Z racji specyfiki tego zdarzenia medycznego tylko nieliczni studenci mają możliwość zobaczenia tej procedury wykonywanej u pacjenta. Poza tym jej wykonanie jest ryzykowne i dotyczy bezpośredniego stanu zagrożenia życia. Szansa na to, że student zostanie dopuszczony do takiej procedury jest nikła.

- Musieliśmy zatem wskazać takie umiejętności, które faktycznie będą odzwierciedlały realne warunki nauczania klinicznego i oczekiwania wobec studentów. W zmienionych standardach wymaganych umiejętności jest mniej, ale są one bezwzględnie wymagane - podkreśla Mateusz Szulca.

Zaznacza: - Tu interpretacja jest jasna. Jeśli w książeczce studenta znajduje się wpis potwierdzający zapoznanie się z daną umiejętnością, to oznacza to, że faktycznie takie umiejętności praktyczne student posiadł, ćwicząc je. Książeczka umiejętności nie może być kolejnym dokumentem, który student „musi podbić”.

Umiejętności, które pozostawiono (jest ich 45 - przyp. red.) mogą być nabywane zarówno podczas zajęć klinicznych z pacjentem, jak i w oparciu o zajęcia na symulatorach medycznych wysokiej wierności.

Kompetencje miękkie, komunikacja z pacjentem

Kolejny aspekt, na który położono nacisk w zmienionych standardach i do którego Porozumienie Rezydentów przywiązuje duże znaczenie, to tzw. kompetencje miękkie w zakresie komunikacji z pacjentem.

- Jako student uważałem, podobnie zresztą jak moje koleżanki i koledzy, że zajęć z komunikacji z pacjentem jest za mało. Teraz więcej godzin będzie poświęcone temu zagadnieniu. Zmiana zmierza w tym kierunku, by lekarz holistycznie spojrzał na problemy pacjenta - mówi przewodniczący Porozumienia Rezydentów.

To m.in. umiejętność przekazywania merytorycznej wiedzy dotyczącej choroby w sposób wolny od „żargonu” medyków, prostym, zrozumiałym językiem. Szczególną umiejętnością jest informowanie rodziny o zgonie pacjenta, pamiętając, że to sytuacja, w której rodzina oczekuje od lekarza także empatii.

Upraktycznienie zajęć

Zmiany w standardach nauczania dotyczą też upraktycznienia zajęć. Na ten aspekt młodzi lekarze z Porozumienia Rezydentów wskazywali szczególnie.

 - Można przedstawić studentom wykład dotyczący pewnego aspektu anatomii w zakresie naczyń krwionośnych i na tym zakończyć temat. Ale można też połączyć tę teorię z wiedzą praktyczną podczas ćwiczeń z anatomii z preparowania naczyń - podaje przykład Mateusz Szulca.

Jak dodaje, dla upraktycznienia studiów bardzo ważne jest doprowadzenie do zmniejszenia liczebności grup, w których studenci ćwiczą umiejętności kliniczne.

- Obecnie niestety grupy ćwiczebne mają i po 10 osób. To także skutkuje brakiem relacji mistrz - uczeń. Pojawia się sytuacja, gdy tylko nieliczne osoby są bezpośrednio zaangażowanie w ćwiczenie, np. badanie pacjenta, inne tylko obserwują.

Według Mateusza Szulcy optymalna liczba studentów w grupie, do której należy dążyć, to 3-4 osoby.

- W takiej grupie, możliwości, ale i wymagania wobec studenta dotyczące bezpośredniego przećwiczenia pewnej czynności wykonywanej u pacjenta, mogą być większe i realne do spełnienia - zaznacza.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum