Rektorzy i dziekani: bez zwiększenia finansów na dydaktykę, nie rozwiążemy problemu kadrowego

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 20 listopada 2019 06:00

- Kryzysu kadrowego, z którym mamy do czynienia w polskiej medycynie, nie da się zażegnać bez zwiększenia liczby studentów nauk medycznych. Nie wystarczy jednak zwiększyć limity przyjęć na studia - mówił prof. Piotr Małkowski, prorektor ds. personalnych i organizacyjnych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Rektorzy i dziekani: bez zwiększenia finansów na dydaktykę, nie rozwiążemy problemu kadrowego
382 młodych lekarzy absolwentów I Wydziału Lekarskiego WUM odebrało 18 listopada br. dyplomy ukończenia studiów. Fot. Jarosław Oktaba, Dział Fotomedyczny WUM

Prof. Małkowski dodał, że konieczny jest wzrost finansów, który pozwoli na kształcenie przyszłych lekarzy w grupach 3-,5-osobowych a nie 20-osobowych - jak to ma miejsce obecnie, zakup pomocy naukowych oraz oderwanie dydaktyki od czystej nauki.

O konieczności zmian w przygotowaniu specjalistów z zakresu medycyny, zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek, rehabilitantów, dietetyków, specjalistów od zdrowia publicznego, eksperci dyskutowali podczas debaty rektorów i dziekanów wydziałów lekarskich, wydziałów lekarsko-stomatologicznych, wydziałów nauk o zdrowiu i wydziałów pielęgniarskich na temat: "Przygotowanie kadr medycznych w realizacji wyzwań zdrowotnych Polaków", w trakcie Kongresu "Zdrowie Polaków 2019" w Warszawie (18-19 listopada).

Dydaktyka wymaga postępu
Prof. Bolesław Samoliński, kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii WUM, były dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego WUM oraz były dyrektor generalny w Ministerstwie Zdrowia podkreślił, że kryzys kadrowy, z którym mamy do czynienia od dłuższego czasu, staje się bardziej palącym problemem do rozwiązania niż nawet kryzys finansowy.

- Musimy pamiętać, że chociaż zwykle temat dotyczący kadr medycznych krąży wokół lekarzy i pielęgniarek, to jednak jest to miejsce karier również innych zawodów, które mają zastosowanie w ochronie zdrowia - zaznaczył prof. Samoliński.

Z kolei prof. Małkowski wskazał, że konieczne jest wdrożenie nowoczesnego kształcenia kadr medycznych. Nie jest to jednak możliwe do wprowadzenia przez "starych belfrów", którzy opierają się na notatkach sprzed trzydziestu lat, nie mając styczności z nowoczesną nauką i rozwojem.

- Pamiętam, że w 2000 roku, gdy przejmowaliśmy szkolnictwo pielęgniarek z liceów medycznych, nauczycielki chwaliły się, że całą wiedzę chirurgiczną mają w małych dzienniczkach. Nie chciałbym, żeby ten obrazek się powtórzył. Dlatego konieczna jest zmiana koncepcji nauczania przez uczelnie wyższe - podkreślał prof. Małkowski.

Lekarzy nie można kształcić hurtowo
Zgodził się z nim prof. Jurek Olszewski, kierownik Kliniki Otolaryngologii Onkologii Laryngologicznej, Audiologii i Foniatrii, Oddziału Audiologii i Foniatrii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi i dziekan Wydziału Wojskowo-Lekarskiego UM w Łodzi, który wyjaśnił, że polski proces nauczania kadr jest przestarzały, a w wielu uczelniach opiera się na systemie nauczania sprzed 30 lat.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum