rp.pl/Rynek Zdrowia | 24-06-2009 09:48

Prosty test na zdiagnozowanie wyrostka

Amerykańscy naukowcy z Children

Wyniki badań amerykańskich naukowców ukazały się na łamach  „Annals of Emergency Medicine”. Badacze zidentyfikowali białko, którego podwyższony poziom jest powiązany z zapaleniem wyrostka robaczkowego. Stężenie czynnika w moczu pozwoli na szybkie rozpoznanie choroby - czytamy w Rzeczpospolitej.

Dzisiaj lekarze diagnozując tego typu schorzenie używają ultrasonografów i tomografów komputerowych. Jednak nie zawsze takie metody pozwalają na prawidłowe zdiagnozowanie przypadku.

 Z danych jakie posiada zespół dr Richarda Bachura wynika, że nawet 30 proc. najmłodszych pacjentów, którym usunięto wyrostek, przeszło ten zabieg niepotrzebnie. U części pacjentów diagnoza nastąpiła zbyt późno, co spowodowało groźne powikłania u pacjentów.

Do bezbłędnej diagnozy zapalenia wyrostka robaczkowego naukowcy użyli masowej spektrometrii. Jest to metoda badawcza, która umożliwia wykrycie rozmaitych związków chemicznych i precyzyjne określenie ich liczby. W pierwszej fazie pracy uczeni zidentyfikowali 57 „podejrzanych”. Kolejne badania zawęziły ich liczbę – informuje Rzeczpospolita.

Właśnie w ten sposób udało się naukowcom wytypować białko LRG, które jest charakterystycznym markerem dla przebiegającego w organizmie zapalenia.

U badanych stężenie poziomu białka było wyższe, kiedy dochodziło do choroby wyrostka. Metoda ta była skuteczna nawet w momencie, kiedy inne formy badań nie wykrywały zapalenia.

Naukowcy muszą skontrolować, czy na takich samych zasadach będzie można diagnozować chorobę u osób dorosłych.