Prof. Marek Krawczyk: Nie obawiamy się zmian w systemie kształcenia lekarzy

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 07 listopada 2009 13:11

Zgodnie z założeniami resortu zdrowia, cała dydaktyka przygotowująca przyszłych lekarzy do stażu odbywałaby się w ciągu 5 lat studiów, a 6. rok byłby stażem przeddyplomowym.

Prof. Marek Krawczyk: Nie obawiamy się zmian w systemie kształcenia lekarzy
Prof. Marek Krawczyk: - Przeprowadzimy zmiany w programie dydaktycznym, aby absolwenci z roku 2016 mieli staż przeddyplomowy, zamiast podyplomowego

Rynek Zdrowia: – W tym roku obchodzimy jubileusz 200-lecia nauczania medycyny w Warszawie. Przypomnijmy postacie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, które przeszły do historii polskiej i światowej medycyny...

Prof. Marek Krawczyk, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: – W okresie przedwojennym możemy wymienić chirurga – prof. Antoniego Leśniowskiego, który wraz z amerykańskim naukowcem Burrillem Bernardem Crohnem opisał chorobę znaną dziś pod nazwą Leśniowskiego-Crohna. Uczelnia może poszczycić się wspaniałymi postaciami internistów, a wśród nich wybitnym pediatrą – Józefem Polikarpem Brudzińskim, który został pierwszym rektorem odrodzonego uniwersytetu w Warszawie.

Profesor Władysław Mazurkiewicz pomagał Józefowi Piłsudskiemu, a trzeba przypomnieć, że był to okres, w którym psychiatrzy wspierali Marszałka w trudnym okresie, gdy zagrożone było jego życie.

W powojennym okresie mamy takie postacie, jak syn profesora Witolda Orłowskiego – profesor Tadeusz Orłowski i wspólnie działający z nim profesor Jan Nielubowicz. Profesorowie ci doprowadzają nie tylko do pierwszego udanego przeszczepienia nerki w Polsce, ale tworzą też w Warszawie Instytut Transplantologii, który odegrał wiodącą rolę w rozwoju transplantologii w całym kraju.

W chirurgii urazowo-ortopedycznej znamienitą postacią był profesor Adam Gruca, natomiast w urologii profesor Stefan Wesołowski, który w tym roku skończył 101 lat.

– Teraźniejszość WUM to m.in. budowa szpitala dziecięcego w Warszawie. Na jakim etapie są rozmowy dotyczące finansowania tego przedsięwzięcia przez budżet państwa?
– Wydatki na szpital dziecięcy zostały zapisane w budżecie państwa na rok 2008. Placówka ma zostać oddana w 2012 r. Na początku tego roku informacje płynące z Ministerstwa Zdrowia były bardzo złe dla losów tej inwestycji. Resort poinformował, że w tym roku nie otrzymamy żadnego finansowania z powodu kryzysu finansów państwa.

Nie mogliśmy zgodzić się z taką decyzją i nie wstrzymaliśmy naszych działań projektowych. Oczywiście nie chodziło o sam projekt budowlany, a o prace, które pozwolą nam teraz wyłonić firmę, która przygotuje nam ostateczny projekt budowlany.
Kontynuowaliśmy przedsięwzięcie i z własnych środków sfinansowaliśmy projekt. Wydaliśmy na ten cel ok. 330 tys. zł. Działaliśmy nie tyle wbrew, co bez zapewnienia finansowania z Ministerstwa Zdrowia.

Wówczas minister zdrowia Ewa Kopacz zaprosiła mnie na obrady kierownictwa resortu, podczas których przedstawiłem stan zaawansowania prac nad inwestycją i informację o wysokości kosztów poniesionych dotychczas przez uniwersytet. Resort podjął decyzję, że pieniądze, które włożyliśmy w inwestycję, zostaną uczelni zrefundowane.

Podczas tego spotkania przedstawiłem także informację, jakie środki będą potrzebne w przyszłym roku na realizację dalszych etapów inwestycji, aby prace postępowały zgodnie z harmonogramem i aby szpital został oddany zgodnie z planem czyli w 2012 r. A w 2010 roku potrzeba 30 mln zł. Wynika to z wyliczenia kosztów projektu, przygotowania terenu pod budowę i rozpoczęcia samej budowy. Kierownictwo Ministerstwa Zdrowia przyjęło wówczas również tę informację i wyraziło pozytywną opinię na ten temat.

Tym większym było dla mnie zaskoczeniem, że w rządowych dokumentach budżetowych na 2010 rok, które są w tej chwili przygotowywane, znalazła się rubryka, w której czytamy: Warszawski Uniwersytet Medyczny – Szpital Pediatryczny – 1 mln zł. Milion złotych nie pozwala na żadne działania, nie zrobimy za to żadnego projektu, żadnej dokumentacji. Jest to suma przyznana jedynie po to aby nie zamknąć inwestycji.

W związku z tymi niepokojącymi sygnałami przedstawiłem nasze racje podczas obrad sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawiałem z posłami, rozmawiałem z minister zdrowia Ewą Kopacz. Mimo dużych problemów związanych z finansami państwa, choć nie mam zapewnienia, że te 30 mln zł na realizację projektu szpitala pediatrycznego dostaniemy w przyszłym roku, to również nie mam negatywnej odpowiedzi, że na pewno tych pieniędzy nie dostaniemy.

– Czy inwestycja będzie kontynuowana, mimo braku ostatecznej informacji co do jej budżetowego finansowania?

Decyzja władz uczelni jest jednoznaczna: będziemy kontynuowali działania nad tym przedsięwzięciem. Nowy szpital pediatryczny jest potrzebny zarówno naszej uczelni do kształcenia studentów, ale równie istotne jest wybudowanie takiej placówki dla m. st. Warszawy.

W Stolicy brakuje miejsc pediatrycznych, a w naszym szpitalu dziecięcym, znajdującym się w dwóch lokalizacjach – przy ul. Litewskiej i przy ul. Działdowskiej – warunki leczenia dzieci są niedobre. Część szpitala, mieszcząca się przy ul. Działdowskiej, zajmuje budynek dawnej Kasy Chorych. Miała być to lokalizacja tymczasowa, jednak szpital jest tam do dzisiaj. Nie można tam zapewnić dobrych warunków – brakuje nowoczesności, brakuje pomieszczeń.

Ze starym budynkiem nie da się nic więcej zrobić. Budynki w szpitalu przy ul. Litewskiej, mimo że trochę młodsze, również nie spełniają podstawowych wymogów współczesnej pediatrii.

– Uniwersytet to jednak przede wszystkim kształcenie nowych kadr medycznych. Ostatnio rząd opowiedział się za zniesieniem stażu podyplomowego lekarzy i włączeniem praktycznego nauczania do programu studiów. Czy będzie to rewolucja w kształceniu lekarzy?
– Zgodnie z założeniami cała dydaktyka przygotowująca do stażu odbywałaby się w ciągu 5 lat studiów, a 6. rok byłby stażem przeddyplomowym. Dzięki skróceniu dydaktyki, więcej lekarzy trafi na rynek. Rozmawialiśmy na temat planowanych rozwiązań z Ministerstwem Zdrowia.

Nie obawiamy się zmian i jesteśmy gotowi rozpocząć proces ich wprowadzania w programie dydaktycznym. Jednak, aby te rozwiązania wdrożyć w tok nauczania studentów, którzy rozpoczną naukę w uczelni w przyszłym roku, informację o ostatecznej decyzji likwidującej staż podyplomowy musimy otrzymać od resortu zdrowia już teraz.

Przeprowadzimy zmiany w programie dydaktycznym, aby absolwenci z roku 2016 mieli staż przeddyplomowy, zamiast stażu podyplomowego. Zniesienie stażu nie może być bowiem wprowadzone dla studentów, którzy są na trzecim czy czwartym roku studiów. Oni weszli już w rytm dydaktyczny, gdzie staż jest stażem podyplomowym.

Trzeba również podkreślić, że zmiana programów dydaktycznych nie może doprowadzić do spadku jakości nauczania. Włączenie stażu do toku studiów, bez wydłużenia czasu trwania edukacji, jest dużym wysiłkiem dla uczelni.

Dodatkowo Lekarski Egzamin Państwowy powinien być włączony do toku studiów. Studenci powinni zdawać LEP jako egzamin kończący studia, nie powinien być on, jak jest obecnie, dodatkowym egzaminem po zakończeniu studiów, swoistym uprawomocnieniem dyplomu studiów lekarskich.

Pełny tekst obszernego wywiadu z prof. Markiem Krawczykiem - w listopadowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 11/2009).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum