Pinkas: staż lekarski daje już częściowe uprawnienia zawodowe

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 10 czerwca 2016 16:01

Uczelnie muszą mieć odpowiednie zaplecze kliniczne, dydaktyczne i kadrowe. Jeśli te warunki nie będą spełnione, nie wydamy zgody na uruchomienie wydziału lekarskiego, nawet gdybyśmy mieli przedstawiać nasze racje przed sądem - mówi Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia*.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas; FOT. PTWP

Rynek Zdrowia: - Kształcenie lekarzy w uczelniach niemedycznych ma swoich zwolenników i przeciwników. Dla tych pierwszych podstawowym argumentem jest brak w Polsce kadr lekarskich. Inni uważają, że należy zwiększać liczbę miejsc w uczelniach medycznych. Kto ma rację?
Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia: - Przede wszystkim musimy pamiętać, że mamy w Polsce istotny niedobór kadr medycznych. Dlatego resort zdrowia, równolegle do działań mających zatrzymać w kraju osoby, które ukończyły medycynę, musi doprowadzić także do przyjmowania większej liczby studentów na kierunki lekarskie.

Jedną z naszych pierwszych decyzji było spotkanie z rektorami uczelni medycznych. Uzyskaliśmy ich zgodę na przyjęcie od 2017 roku większej liczby studentów. Ten wzrost wyniesie przynajmniej 18%. To naprawdę dużo.

Podjęliśmy działania, aby we wszystkich miastach wojewódzkich były wydziały lekarskie. Rzecz jasna muszą one spełniać określone kryteria, m.in. oparte na odpowiednich umowach uniwersytetów ze szpitalami, a przede wszystkim uzyskać akceptację Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Tak stało się już m.in. w Rzeszowie, Kielcach, Zielonej Górze. Niedawno zapadła decyzja o uruchomieniu wydziału lekarskiego na Uniwersytecie Opolskim. Województwo opolskie jest ostatnim, które nie miało takiego wydziału.

Oczywiście mamy także aplikacje o tworzenie kierunków lekarskich na uczelniach niemedycznych. Bacznie się przyglądamy temu trendowi. Przede wszystkim zależy nam jednak na tym, aby osoby kończące studia medyczne jak najlepiej zdawały lekarskie egzaminy końcowe, których wyniki są miarodajnym wyznacznikiem poziomu kształcenia.

Musimy zrobić wszystko, aby polskie uczelnie kształcące lekarzy nie straciły np. akredytacji amerykańskiej oraz uznania, z jakim poziom kształcenia naszych lekarzy spotyka się na świecie.

- Uczelnie prywatne także chcą kształcić lekarzy.
- Prywatne uczelnie funkcjonują w Polsce od dawna. Od roku akademickiego 2016/2017 lekarzy będzie kształcić Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, natomiast od roku akademickiego 2017/2018 - także Uczelnia Łazarskiego w Warszawie.

Nie ukrywam jednak, że - mimo pozytywnej opinii PKA - jedna z aplikujących uczelni prywatnych nie uzyskała zgody Ministerstwa Zdrowia na kształcenie przyszłych lekarzy. Być może sprawa trafi do sądu, ale na tym etapie nie zmienimy decyzji. Minister zdrowia musi mieć pewność, że uczelnia będzie w pełni gwarantowała odpowiedni poziom kształcenia na kierunku lekarskim. Tu nie może być żadnych wątpliwości ani kompromisów.

Czytaj także: Pinkas: minister nie pójdzie z walizką pieniędzy do zadłużonego szpitala

Wpłynęły także dwie kolejne aplikacje z uczelni prywatnych. Nie wiemy jeszcze, czy spełnią konieczne wymagania, ale mogę zapewnić, że w tej materii resort zdrowia będzie bardzo rozważnie podejmował decyzje. Uczelnie muszą mieć, między innymi, odpowiednie zaplecze kliniczne, dydaktyczne i kadrowe. Jeśli te warunki nie będą spełnione, nie wydamy zgody na uruchomienie wydziału lekarskiego, nawet gdybyśmy mieli przedstawiać nasze racje przed sądem.

Nie wyobrażam sobie, aby prywatne uczelnie kształciły lekarzy we współpracy z małymi szpitalami, bez niezbędnego zaplecza klinicznego i dydaktycznego.

- Jak długo poczekamy na efekty kadrowe tych wszystkich działań, czyli istotne zwiększenia liczby lekarzy, także w specjalizacjach deficytowych?
- Co najmniej 6 lat. Warto w tym kontekście dodać, że trwają prace nad ustawą, która przywróci staż podyplomowy. Projekt jest po konsultacjach zewnętrznych, trafił już do parlamentu. Nie będzie żadnego rocznika bez stażu lekarskiego.

Pamiętajmy, że staż daje już częściowe uprawnienia zawodowe - młody adept medycyny będzie mógł pracować jako lekarz w miejscu, w którym odbywa staż.

* Cały wywiad Jarosławem Pinkasem - w najnowszym, czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 6/2016).

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum