Pielęgniarki z doktoratem - jest ich coraz więcej

Autor: Sabina Augustynowicz/Rynek Zdrowia • • 02 maja 2009 12:03

Marzena Sobczak - pielęgniarka z Elbląga jako pierwsza w tym mieście uzyskała tytuł doktora nauk medycznych. Pracę doktorską pt.

Pielęgniarki z doktoratem - jest ich coraz więcej
Pielęgniarki stale podnoszą swoje kwalifikacje, a tytuł doktora w tej profesji, to już wcale nie taka rzadkość

Powiększyła tym samym już ponad 100 osobową grupę pielęgniarek, legitymujących się tytułem doktora. - Rzeczy wchodzące w skład pielęgniarstwa są dostatecznie ważne, aby wymagały nauki - mówi dr Sobczak, cytując wypowiedź XIX-wiecznej angielskiej pielęgniarki i działaczki społecznej Florencji Nightingale, która jest uważana za twórczynię nowoczesnego pielęgniarstwa.

Dr n. med. Marzena Sobczak jest jedną z pań w coraz liczniejszym gronie pielęgniarek, która zdecydowały się na doktorat jako kolejny stopień edukacji.

– Środowisko może poszczycić się 7 profesurami (pierwszą profesor w Polsce była Irena Wrońska), kilkunastoma doktorami habilitowanymi i ponad 100 doktorami – mówi dr Aleksandra Gaworska-Krzemińska, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Akademii Medycznej w Gdańsku.

Zważywszy fakt, że niewiele ponad 30 lat temu pielęgniarstwo zostało uznane za dziedzinę naukową, wynik jest niezły.

System kształcenia przy tym, jak w wielu innych dziedzinach, jest trzystopniowy.

Licencjat na początek
Pierwszy stopień  stanowią studia licencjackie, które trwają dłużej niż w Unii Europejskiej, bo 4815 godzin, podczas gdy w innych unijnych krajach ów limit wynosi 4600 godzin.

– Nasz minister nauki – wyjaśnia Aleksandra Gaworska-Krzemińska –  dołożył adeptkom sztuki pielęgniarskiej 60 godzin w-f, 120 godzin języka obcego i technologię informacyjną, stąd różnica pomiędzy unijnym i polskim systemem kształcenia licencjackiego.

Licencjat uprawnia do wykonywania zawodu pielęgniarki, pod warunkiem oczywiście, że okręgowa izba pielęgniarstwa, do której zwróci się pielęgniarka z tytułem licencjata i dyplomem, wyda zgodę na wykonywanie zawodu.  

Jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że niektóre uczelnie nie trzymały się przyjętych standardów edukacyjnych i nie do końca realizowały program przewidziany dla tego stopnia kształcenia pielęgniarek. Izby w związku z tym nie wyrażały zgody na wykonywanie zawodu. Teraz, jak zapewnia Aleksandra Gaworska, już nie zdarzają się takie przypadki. 

Za kilka lat wszystkie pielęgniarki będą legitymowały się studiami wyższymi. Obowiązek posiadania licencjatu – równoważnego obecnie z wyższym studiami – sprawia bowiem, że wykształcenie uzupełniają również pielęgniarki, które zdobywały wiedzę według starego sytemu. Szacuje się, że stanowią one 60-70 proc. spośród liczącego 220 tysięcy osób środowiska.

Dla nich właśnie uruchomiono licencjackie studia pomostowe, dofinansowywane ze środków unijnych. Jak twierdzi Beata Cholewka – dyrektor departamentu pielęgniarek i położnych w Ministerstwie Zdrowia, resort dofinansuje kształcenie 24 tys. pielęgniarek. Tylko w tym roku wyda na ten cel 24 mln zł, co pozwoli sfinansować studia pomostowe dla 4,5 tys. osób. W latach 2007-2013 na dofinansowanie studiów pomostowych przeznaczono 179,6 mln zł.

Naukowa wspinaczka
– 30 proc. absolwentów licencjatu podejmuje studia magisterskie – mówi Aleksandra Gaworska-Krzemińska. – Trwają one cztery semestry. Jedna czwarta godzin, to przygotowanie absolwentów do zarządzania w ochronie zdrowia zajęcia dające uprawnienia pedagogiczne oraz przygotowujące do pracy naukowej. Pozostały czas poświęca się na zdobywanie wiedzy specjalistycznej – mówi Gaworska.

W przyszłości planuje się, aby studia magisterskie dawały równocześnie  możliwość ukończenia specjalizacji w wybranej przez studenta dziedzinie pielęgniarstwa.

– Przyszli doktoranci, to jak dotąd od 0,5 do 1 proc. magistrów pielęgniarstwa – tłumaczy Aleksandra Gaworska.

Przy czym, jak przyznaje prodziekan gdańskiej uczelni, ciągle jest tak, że osoba, która decyduje się na III stopień kształcenia otrzymuje stopień doktora nauk medycznych lub innych nauk, w zależności od wydziału, na którym go broni. Środowisko natomiast chce i walczy o prawo do wielostopniowej edukacji w dziedzinie pielęgniarstwa jako takiego.

– Walczymy o to, by było w Polsce tak jak w wielu krajach Unii i USA, gdzie  uzyskuje się stopnie i tytuły naukowe w dziedzinie pielęgniarstwa – wyjaśnia prodziekan Gaworska-Krzemińska.

To będzie zawód prestiżowy?
W zawodzie pielęgniarskim w Polsce kształci ponad 60 uczelni. Wszystkie one mają uprawnienia do kształcenia licencjackiego. Studia magisterskie natomiast są prowadzone wyłącznie przez uniwersytety medyczne.

Chętnych uczelniom nie brakuje. Pęd do wiedzy jest widoczny również wśród starszych, doświadczonych pielęgniarek. W opinii Elżbiety Buczkowskiej, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, wiele osób uprawiających ten zawód chce studiować i studiuje ze względów prestiżowych.      

Marzena Sobczak – najmłodsza stażem doktor pielęgniarstwa – przyczyn pędem do wiedzy upatruje nie tylko w ambicjach. Uważa, że pielęgniarstwo to nie tylko zawód, to styl życia i możliwość wszechstronnego rozwoju oraz wykorzystanie w pełni swego człowieczeństwa.

Mówi z przekonaniem, że pielęgniarstwo jest dla ludzi ceniących takie wartości jak humanitaryzm, potrzeba niesienia pomocy innym oraz nauka.

 
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum