Pielęgniarki i położne wrócą do szkół policealnych?

Autor: oprac. JKB • Źródło: sejm.gov.pl, Rynek Zdrowia13 grudnia 2021 09:30

Pielęgniarki i położne wrócą do szkół policealnych? Pytanie w tej sprawie skierowała do ministra zdrowia posłanka Koalicji Obywatelskiej. Przywrócenie nauki w szkołach policealnych może być - jak wskazuje - odpowiedzią na ogromne problemy kadrowe w środowisku.

Pielęgniarki i położne wrócą do szkół policealnych?
Brakuje pielęgniarek i położnych. Fot. AdobeStock
  • Pielęgniarek i położnych brakuje, a deficyt kadr - jak wskazują eksperci - będzie się w kolejnych latach pogłębiał
  • Jak przeciwdziałać kryzysowi? Posłanka Koalicji Obywatelskiej zwróciła się do ministra zdrowia z pytaniem o możliwość przywrócenia kształcenia pielęgniarek i położnych w szkołach policealnych
  • Czy ministerstwo planuje i kiedy zmienić system kształcenia pielęgniarek i położnych w sposób, by zwiększyć liczbę podmiotów odpowiedzialnych za ich kształcenie? - dopytuje posłanka
  • I wskazuje: Samorządy proponują przywrócenie kształcenia tych kadr na poziomie szkól policealnych z możliwością kontynuacji nauki na poziomie studiów pierwszego oraz drugiego stopnia.

Czytaj: Koronawirus. 13 grudnia. Zakażenia i zgony. Kraska ujawnił nowe dane

Nowe obostrzenia od 15 grudnia. Co się zmieni? Nowe zasady i limity

"Obecny system edukacji w Polsce prowadzi do katastrofy". Odczują to również pacjenci

Brakuje pielęgniarek i położnych

Posłanka Krystyna Skowrońska złożyła interpelację do ministra zdrowia w sprawie przywrócenia kształcenia pielęgniarek i położnych na poziomie szkół policealnych.

Posłanka przypomina o dramatycznej sytuacji w środowisku: brakuje personelu, z z drugiej średnia wieku pielęgniarek wynosi 53 lata, a położnych 51 lat.

- Na problem braku kadr pielęgniarek i położnych zwracają uwagę również samorządy. Poprawę sytuacji widzą w zmianie systemu kształcenia pielęgniarek i położnych. Proponują przywrócenie kształcenia tych kadr na poziomie szkól policealnych z możliwością kontynuacji nauki na poziomie studiów pierwszego oraz drugiego stopnia. Postulują, by poszerzyć liczbę podmiotów odpowiedzialnych za kształcenie w tych zawodach, o czym informują mnie w podejmowanych uchwałach – czytamy w interpelacji.

W związku z licznymi zapytaniami bezpośrednio dotyczącymi problemów kadrowych, posłanka Skowrońska na koniec poprosiła ministra o odpowiedź na najbardziej nurtujące zagadnienia:

  1. Czy ministerstwo planuje i kiedy zmienić system kształcenia pielęgniarek i położnych w sposób, by zwiększyć liczbę podmiotów odpowiedzialnych za ich kształcenie?
  2. Czy obecnie obowiązujące regulacje ustawowe, które limitują liczbę osób kształconych w zawodzie pielęgniarki i położnej, są adekwatne do wyzwań w ochronie zdrowia?

Jak na razie, nie pojawiła się oficjalna odpowiedź od MZ.

Sprawdź: Reaktywujmy kształcenie pielęgniarek w liceach medycznych, czyli stare pomysły na nowe czasy

Pielęgniarki z nowymi uprawnieniami. Duża zmiana w przepisach

Nie ma pielęgniarek i położnych w Polsce

Przypomnijmy, o dramatycznych statystykach dotyczących pielęgniarek i położnych w Polsce mówiła podczas sesji inauguracyjnej XVII Forum Rynku Zdrowia Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Problemem, na który wskazywała, jest z jednej strony olbrzymi deficyt kadr, z drugiej średnia wieku pielęgniarek i położnych.

- To ogromny kryzys kadrowy. W tej chwili średnia wieku dla pielęgniarek to 53 lata i 51 lat dla położnych. Idealna byłaby średnia wieku 38 – 40 lat, wtedy moglibyśmy mówić, że nie mamy luki pokoleniowej. Teraz rok rocznie z systemu wypada, w tym nabiera praw emerytalnych oraz umiera, 10 000 pielęgniarek i położnych. Gdyby do systemu wchodziło 10 000 osób można by powiedzieć, że mamy status quo, czyli ten najniższy w krajach OECD wskaźnik: 5,2 na 1000 mieszkańców. Dla porównania średnia unijna to 9,4 – wskazywała.

Prezes NRPiP wskazała, co jest przyczyną tego stanu rzeczy.

- Pracodawcy wyczekują, twierdząc że nie mają pieniędzy na etaty pielęgniarskie, a my bardzo się boimy, bo ta nasza młodzież odchodzi. Odchodzi do niepublicznej ochrony zdrowia, odchodzi do administracji, część jest zainteresowana wyjazdem za granicę. Boimy się, że jeżeli raz odejdą i będzie im dobrze – pod względem zarobków gdzie indziej – to już nie wrócą – tłumaczyła.

 Zobacz też: Średnia wieku pielęgniarek to 53 lata. Szefowa NIPiP alarmuje: "Pielęgniarka idzie na emeryturę i umiera"

Zarobki. Pielęgniarka, położna, lekarz, dentysta. Jest raport o pieniądzach w ochronie zdrowia

Niepewny los pielęgniarek bez specjalizacji. Współczynniki z tabeli płac do zmiany

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum