Modułowy system specjalizacji lekarskich: plusy i minusy nowego rozwiązania

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 29 sierpnia 2013 06:15

Modułowy system specjalizacji lekarskich zacznie funkcjonować prawdopodobnie już przyszłym roku. Teraz trwa wytężona praca nad nowymi programami specjalizacji, które będą spełniały europejskie wymogi.

Modułowy system specjalizacji lekarskich: plusy i minusy nowego rozwiązania
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Nowy system specjalizacyjny ma być lekiem na braki kadrowe w polskiej ochronie zdrowia. Dzięki niemu lekarze będą mogli szybciej zdobyć tytuł specjalisty.

Jednak skrócenie ścieżki specjalizacyjnej nie może wiązać się z obniżeniem poziomu kształcenia, dlatego twórcy nowych programów specjalizacyjnych mają nie lada wyzwanie.

Jak informuje nas Krzysztof Bąk, rzecznik resortu zdrowia, zgodnie z art. 16f ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2011 r. Nr 277, poz. 1634, z późn. zm.), program specjalizacji opracowuje zespół ekspertów powołany przez dyrektora Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP), który jest przekazywany Ministrowi Zdrowia do zatwierdzenia.

"Dyrektor CMKP poinformował Ministerstwo Zdrowia, że powoływanie zespołów ekspertów do opracowania nowych programów specjalizacji rozpoczęło się bezpośrednio po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 2 stycznia 2013 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów (Dz. U. z 2013 r., poz. 26) oraz, że w niektórych dziedzinach prace nad opracowaniem programów specjalizacji są już znacznie zaawansowane” - zapewnia rzecznik.

Na wysokim poziomie
- Zależy nam na tym, żeby te programy były coraz lepsze. Są to bardzo ważne dokumenty zarówno dla lekarzy, jak i dla jednostek akredytowanych, resoru zdrowia czy CMKP. Jest to swoisty przepis na specjalizację. Chcemy, żeby programy wszystkich specjalizacji spełniały wymogi europejskie - mówi portalowi rynekzdrowia.pl doktor Zbigniew Węgrzyn z CMKP.

Jak tłumaczy, dotychczasowe programy specjalizacyjne w większości spełniały już te wymogi i były bardzo dobrze oceniane w Europie.

Co do stopnia trudności, doktor Węgrzyn wyjaśnia, że lekarze nie powinni się obawiać. - Nie będzie rewolucji, chodzi raczej o dostosowanie rodzaju i ilości procedur wykonywanych w trakcie specjalizacji, tak aby zakres zdobytej przez lekarza wiedzy był porównywalny z zakresem wiedzy lekarzy z innych krajów Europy. Taka unifikacja ułatwia później lekarzom chociażby zdobycie dobrej pracy poza granicami kraju.

Dostosowanie programów do wymogów europejskich pozwoli też specjalizującym się lekarzom zdawać egzaminy europejskie. W niektórych dziedzinach taka możliwość już istnieje.

- Zdanie takiego egzaminu daje lekarzowi potwierdzenie jego wysokich umiejętności na forum europejskim - mówi Zbigniew Węgrzyn.

Praca wre
Praca nad programami wymaga czasu, dlatego doktor nie chce mówić o konkretnym terminie zakończenia prac nad programami. Dodatkowo,  CMKP musi po opracowaniu programów przeprowadzić na nowo akredytację placówek, które będą mogły kształcić przyszłych specjalistów. Dopiero po tym lekarze będą mogli specjalizować się w ramach nowego systemu.

- Zespoły ekspertów wraz z konsultantami krajowymi pracują z wielkim zaangażowaniem. Pojawiły się już pierwsze projekty programów w ok. 30 proc. specjalizacji. Mamy nadzieję, że proces tworzenia programów, jak i akredytacja dotychczasowych i nowych placówek kształcących, zakończy się w przyszłym roku. Jednak programy są tak ważną sprawą, że nie chcemy wywierać w żaden sposób presji czasowej na ich twórców - zaznacza doktor Węgrzyn.

Zaangażowanie konsultantów w tworzenie nowego systemu trudno przecenić. Niektórzy jednak borykają się z problemami, które może przynieść zmiana systemu. Prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy w dziedzinie chorób wewnętrznych w rozmowie z miesięcznikiem Rynek Zdrowia przekonuje, że system może spowodować zmniejszenie liczby internistów.

Interna straci popularność?
Już teraz, zdaniem profesora, mamy za mało lekarzy internistów, a w przyszłości ta liczba może jeszcze niepokojąco zmniejszyć się.

- Będzie to wyglądało tak, że w każdej szczegółowej specjalizacji jak np. kardiologia, pulmonologia czy gastrologia będzie, dzięki naszym staraniom, moduł internistyczny, który będzie trwał 3 lata. W tej chwili kończymy układać program tego modułu. Zależy nam na tym, żeby każdy specjalista posiadał odpowiedni zasób ogólnej wiedzy lekarskiej.

- To bardzo ważne, ponieważ bez tej wiedzy lekarz ukierunkowany wąsko na daną specjalizację miałby problem z leczeniem tych chorych, którzy np. w przypadku kardiologa, oprócz choroby serca mają inne schorzenia współistniejące. Zwykle pacjent ma kilka dolegliwości ze strony różnych organów, dlatego lekarz bezwzględnie powinien posiąść wiedzę z zakresu interny - podkreśla prof. Imiela.

Specjalizacje modułowe wprowadzono po to by skrócić kształcenie specjalistyczne, co znowu pozwoli na zwiększenie liczby specjalistów. Wcześniej np. specjalizację z gastrologii można było rozpocząć dopiero po skończeniu 5-letniej specjalizacji z interny, co znaczenie wydłużało ścieżkę specjalizacyjną.

- Na razie jeszcze pracujemy nad szczegółowym programem modułu internistycznego, choć już część rozwiązań przedstawiliśmy w resorcie zdrowia. Jednak jeszcze trudno powiedzieć do końca, jak program tego kształcenia będzie wyglądał - wyjaśnia profesor.

Trzyletni moduł internistyczny nie będzie dawał lekarzowi tytułu internisty - będzie tylko wstępem do szczegółowej specjalizacji.

- Chcieliśmy, żeby absolwenci tego trzyletniego modułu otrzymywali tytuł internisty, jednak przeciwnicy tego rozwiązania argumentowali, że będzie to powrót do tzw. specjalizacji I stopnia. Nie zgadzam się z tym poglądem. Wydawało nam się, że po trzech latach nauki i zdaniu testów, nadanie tytułu internisty jest rozsądnym rozwiązaniem. Jednak nie podjęto takiej decyzji, nie wiadomo też, czy moduł internistyczny będzie kończył się egzaminem testowym - mówi prof. Imiela.

Przejście na system modułowy może nie być korzystne dla polskiej interny, profesor obawia się, że ilość lekarzy, którzy będą wybierali 5-letnią specjalizację z zakresu chorób wewnętrznych może drastycznie spaść, ponieważ specjalizacje szczegółowe mogą okazać się bardziej kuszące dla lekarzy.

Razem z Polskim Towarzystwem Internistycznym profesor podejmuje szereg działań, aby w przyszłości zachęcić jednak lekarzy do specjalizowania się w internie. - Być może będzie to krótsza ścieżka do zrobienia szczegółowej specjalizacji.

Trzy lata to za mało
Zapytaliśmy resort zdrowia o kształcenie internistów w nowotworzonym, modułowym systemie specjalizacji. Resort poinformował, że regulacje prawne dotyczące modułowego systemu specjalizacji lekarskich nie zawierają stosownego upoważnienia pozwalającego na wprowadzenie egzaminu po zrealizowaniu modułu podstawowego specjalizacji.

Dodatkowo, jak tłumaczy rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Krzysztof Bąk, nadawanie częściowych uprawnień lekarzowi, który zrealizował jedynie jedną z części programu specjalizacji w postaci 3-letniego modułu podstawowego, byłoby niezgodne z przepisami dyrektywy 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych (Dz. Urz. WE L 255 z 30.09.2005 r., str. 22, z późn. zm.), określającej minimalny czas szkolenia specjalizacyjnego w zakresie chorób wewnętrznych na 5 lat.

"Należy zaznaczyć, że zgodnie z ww. rozporządzeniem lekarz jest obowiązany do zrealizowania i zaliczenia modułu podstawowego. Potwierdzenia odbycia i zaliczenia modułu podstawowego dokonuje lekarz wyznaczony przez kierownika jednostki organizacyjnej, w której lekarz zrealizował dany moduł. Forma zaliczenia modułu podstawowego może zostać określona w programie danego modułu, przez zespół ekspertów powołany do jego opracowania” - wyjaśnia rzecznik.

Specjalizacja w dziedzinie chorób wewnętrznych w modułowym systemie specjalizacji lekarskich będzie się składała z następujących modułów:

- modułu podstawowego w zakresie chorób wewnętrznych (czas trwania 3 lata),

- modułu specjalistycznego w zakresie chorób wewnętrznych (minimalny czas trwania - 2 lata).

Rzecznik dodaje, że możliwość uzyskania specjalizacji w dziedzinie chorób wewnętrznych, według odpowiednich wersji programów specjalizacji, będą mieli również lekarze posiadający specjalizację I stopnia w dziedzinie: chorób wewnętrznych, chorób płuc lub transfuzjologii, a także lekarze posiadający specjalizację II stopnia lub tytuł specjalisty w dziedzinie chorób płuc lub transfuzjologii klinicznej.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze