PAP | 12-04-2021 11:50

Minister edukacji i nauki chce jak najszybszego powrotu uczniów do zajęć stacjonarnych

Powrót uczniów do nauki stacjonarnej zależy od liczby zakażeń w najbliższych dwóch dniach i wydolności systemu ochrony zdrowia - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Już w kwietniu najmłodsi uczniowie mogą wrócić do nauczania stacjonarnego. Fot. Shutterstock

  • Minister edukacji i nauki chce, by jeszcze w kwietniu przynajmniej stopniowo uczniowie wracali do nauki stacjonarnej, a w maju na szerszą skalę
  • Szef MEiN zapowiedział, że jako pierwsze do zajęć stacjonarnych wrócą przedszkolaki i najmłodsi uczniowie

Szef MEiN pytany był w poniedziałek (12 kwietnia) w wPolsce.pl o to, kiedy uczniowie wrócą do nauki stacjonarnej. Odniósł się do wypowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który stwierdził, że nowy rok szkolny powinien rozpocząć się normalnie, od września.

"Nie chcę czekać do 1 września"

- My jesteśmy nawet chyba nie w połowie drugiego semestru obecnego roku szkolnego. Ja nie chcę czekać do 1 września. Chcę najszybciej jak to będzie możliwe spowodować, by wszyscy uczniowie wrócili do nauki stacjonarnej. Oczywiście, że jest to uzależnione od sytuacji pandemicznej, a tu w szczególności od wydolności systemu ochrony zdrowia - powiedział Czarnek.

- Trzecia fala spowodowała, że musieliśmy na chwilę - mam nadzieję, że na chwilę - zawiesić stacjonarne nauczanie w klasach I-III, które uczyły się od 18 stycznia, i w przedszkolach, które uczyły się cały czas w formie stacjonarnej, ale te tendencje, które dziś obserwujemy, dają nadzieję, że jeszcze w kwietniu przynajmniej stopniowo powrót do nauki stacjonarnej będzie możliwy, a w maju na szerszą skalę - wskazał.

Podkreślił, że "każdy tydzień, każde dwa tygodnie, każde pięć tygodni nauki stacjonarnej w tym roku jest na wagę złota".

Pierwsi do nauki stacjonarnej mają wrócić najmłodsi

Jak mówił, pierwsze do nauki stacjonarnej wrócą przedszkolaki i najmłodsze roczniki uczniów szkół podstawowych. - Być może w systemie hybrydowym także pozostałe roczniki klas szkół podstawowych, jeśli oczywiście te tendencje, które obserwujemy od kilku dni się utrzymają - zaznaczył minister edukacji i nauki.

- Tutaj kluczowe są dwa następne dni: wtorek i środa i te dane, które będziemy obserwować we wtorek i w środę, dane zarówno liczby zakażeń, dane dotyczące wolnych łóżek w szpitalach, wolnych respiratorów, czyli wydolności służby zdrowia - wyjaśnił.

Wskazał, że te dwa najbliższe dni pokażą, czy czasie świąt Wielkiej Nocy społeczeństwo wykazało się odpowiedzialnością i ograniczało kontakty, czy też nie.

- Jeśli te tendencje spadkowe będą się utrzymywać, to kwiecień jest naprawdę realnym terminem powrotu do nauki stacjonarnej - ocenił Czarnek.

Stan "na dziś"

Zajęcia stacjonarne w szkołach, przedszkolach i żłobkach są zawieszone do 18 kwietnia.

Uczniowie klas I-III szkół podstawowych, którzy w styczniu wrócili do nauki stacjonarnej w szkołach, od 22 marca znów uczą się zdalnie. Uczniowie z klas IV-VIII szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych uczą się zdalnie od 26 października ub.r.

Od 29 marca zawieszone jest też, pod pewnymi wyjątkami, stacjonarne funkcjonowanie publicznych i niepublicznych przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych, innych form wychowania przedszkolnego, a także żłobków i klubów dziecięcych.

Dyrektorzy mają obowiązek zorganizować zajęcia w przedszkolu i żłobku dla dzieci posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, a także dla dzieci pracowników medycznych, pomocy społecznej, służb porządkowych, mundurowych i oświaty. Zajęcia organizowane są na wniosek rodziców.