Minister Macierewicz chce wyznaczać władze UM w Łodzi

Autor: Onet.pl/Rynek Zdrowia • • 11 sierpnia 2017 13:02

Jeśli przygotowany przez posłów PiS projekt ustawy o Uniwersytecie Medycznym w Łodzi wejdzie w życie, szef MON będzie miał prawo narzucić swoich kandydatów na dziekana i prodziekanów Wydziału Wojskowo-Lekarskiego. Antoni Macierewicz miałby także wskazywać jednego z prorektorów łódzkiej uczelni.

Minister Macierewicz chce wyznaczać władze UM w Łodzi
Minister Macierewicz chce wyznaczać władze UM w Łodzi. Na zdjęciu Centrum Dydaktyczne UM w Łodzi. Fot. UM Łódź

Do tej pory władze Uniwersytetu wybierali w pełni autonomicznie przedstawiciele uczelni. To środowisko akademickie wskazywało, kto zasiądzie we władzach. Tak było także w przypadku Uniwersytetu Medycznego, który kształci zarówno lekarzy, jak lekarzy-oficerów, studiujących na wydziale wojskowo-lekarskim - wyjaśnia Onet.pl.

Uczelnie, które dostarczają wojskowych lekarzy wciąż pozostają jednak placówkami cywilnymi, choć minister obrony uczestniczy w procesie wyboru ich władz. Uczestniczy jednak pod pewnymi warunkami. Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym z 2005 roku, "prorektora właściwego do spraw realizacji zadań uczelni wojskowej jako jednostki wojskowej wyznacza Minister Obrony Narodowej na wniosek rektora". Tak było dotąd i wszyscy tę zasadę respektowali.

Jednak w projekcie posłów PiS pojawia się całkowicie odwrotna idea - prorektora takiej uczelni, piątego obok czterech już powołanych, wyznaczałby rektor - na wniosek ministra. Czyli to Antoni Macierewicz byłby tą osobą, która ma decydujący głos przy wskazywaniu, kto wejdzie do władz uczelni. Co istotne, wejście w życie pisowskiego projektu skutkowałoby tym, że obecne władze wydziału wojskowo-lekarskiego, mające określone prawem kadencje, zostałyby odwołane.

Jak pisze prof. Jerzy Woźnicki, przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Rada nie dostrzega w zmienionej ustawie rozwiązań, które wpłynęłyby na poprawę procesu kształcenia. Jak podkreśla Rada, główną zmianą będzie wygaszenie przed terminem kadencji obecnych władz. Projektowaną reorganizację Uniwersytetu Medycznego naukowcy ocenili jako "pozorną".

Równie, jeśli nie bardziej krytyczna jest ocena Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Przewodniczący KRASP, prof. Jan Szmidt ocenia, że "niedopuszczalne i niczym nie uzasadnione jest pozostawienie Ministrowi Obrony Narodowej możliwości wskazywania kandydata na funkcję prorektora, dziekana i prodziekana spośród »innych osób«".

Władze Uniwersytetu Medycznego jak na razie nie chcą oceniać poselskiego projektu. Podkreślają, że najbardziej istotne zmiany przygotowują nie posłowie, a resort nauki. Ten pracuje nad ustawą o szkolnictwie wyższym, mającą kompleksowo uregulować sposób funkcjonowania polskich uczelni. Nowe, przygotowywane przez resort wicepremiera Gowina przepisy mogą stać w całkowitej sprzeczności z wyrywkową, stworzoną na potrzebę jednej, łódzkiej uczelni ustawą.

Czytaj: www.onet.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum